Bez konkretów zaczniemy zmniejszać wydobycie

fot: Maciej Dorosiński

Bogusław Hutek, przewodniczący Solidarności w PGG oraz przewodniczący całej górniczej Solidarności

fot: Maciej Dorosiński

Związkowcy z Polskiej Grupy Górniczej w miniony piątek podpisali z zarządem porozumienie płacowe. Oprócz tego ustalili, że w najbliższym czasie będą kontynuowane rozmowy ze stroną rządową dotyczące inwestycji oraz zmian w umowie społecznej. - Jeśli do końca miesiąca nie zostaną przedstawione konkretne informacje i wiążące decyzje w tych kwestiach, to znów wrócimy do okupacji siedziby PGG. Zaczniemy też realizować zapisy umowy społecznej w wersji, którą podpisaliśmy – to oznacza, że po prostu zaczniemy zmniejszać wydobycie i przestaniemy fedrować w soboty i niedziele – zapowiedział Bogusław Hutek, przewodniczący Solidarności w PGG oraz przewodniczący całej górniczej Solidarności.

- Uważam, że ludzie otrzymają godziwe pieniądze, które pozwolą zrekompensować inflację. To będzie pierwsza transza, bo następnych rekompensatach inflacyjnych za kolejne kwartały będziemy rozmawiać we wrześniu i listopadzie. Uznaliśmy, że to najlepsze rozwiązanie, bo nie ma sensu wiązać się już teraz jakimiś konkretnymi kwotami, podczas gdy tak naprawdę nikt nie wie, jaka będzie inflacja w następnych miesiącach – odniósł się do kwestii porozumienia płacowego Bogusław Hutek.

Zgodnie z zapisami porozumienia pracownicy Polskiej Grupy Górniczej otrzymają do 29 lipca jednorazowe świadczenie rekompensujące skutki inflacji. Dla pracowników dołowych wyniesie ono 6400 zł brutto, dla osób zatrudnionych w zakładach przeróbki mechanicznej węgla 5200 zł brutto, a dla pozostałych pracowników 4000 zł brutto.

Wcześniej, przed podpisaniem porozumienia płacowego, związkowcy z PGG spotkali się z wicepremierem i ministrem aktywów państwowych Jackiem Sasinem. Podczas tych rozmów poruszone zostały kwestie funkcjonowania spółki oraz całej górniczej branży w najbliższej przyszłości.

- Główne tematy, o których rozmawialiśmy, to inwestycje oraz korekta umowy społecznej. Otrzymaliśmy zapewnienie, że najbliższym czasie przedstawiciele rządu mają się z nami spotkać w tej sprawie. Podobno mają być przygotowani i przedstawić konkretne propozycje. Usłyszeliśmy też kolejny raz deklaracje, że rząd na razie nie chce odchodzić od węgla i chce węgiel wydobywać. Oprócz tego dowiedzieliśmy się, że podobno jest już decyzja rządu dotycząca uruchomienia programu rewitalizacji starych bloków 200 MW, choć na razie nie wiadomo, ile takich bloków węglowych mogłoby być objętych tych programem – wskazał związkowiec.

Jak podkreślił Hutek, związkowcy oczekują, że spotkanie ze stroną rządową odbędzie się jeszcze w lipcu.

- Jeśli do końca miesiąca nie zostaną przedstawione konkretne informacje i wiążące decyzje w tych kwestiach, to znów wrócimy do okupacji siedziby PGG. Zaczniemy też realizować zapisy umowy społecznej w wersji, którą podpisaliśmy – to oznacza, że po prostu zaczniemy zmniejszać wydobycie i przestaniemy fedrować w soboty i niedziele. Może wtedy dopiero rząd się obudzi, choć póki co można mówić o umiarkowanym optymizmie. O inwestycjach w górnictwo oprócz wicepremiera Sasina zaczyna też mówić premier Mateusz Morawiecki oraz minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Mam nadzieję, że to oznacza, że rząd mówi już w tej sprawie jednym głosem. Na pewno chcielibyśmy też wiedzieć, czy funkcjonowanie górnictwa będzie wykraczało poza rok 2049, czyli datę zapisaną w umowie społecznej – powiedział Hutek.

Jak relacjonował szef górniczej Solidarności rozmowy dotyczyły również cen węgla sprzedawanego energetyce. Związkowcy od dawna wskazują, że są stawki bardzo zaniżone w stosunku do cen rynkowych, co czyni z kopalni i spółek górniczej „kotwicę antyinflacyjną”.

- Ta cena musi być na tyle wyważona, żeby energetyka miała jakiś zysk, ale też żeby górnictwo mogło zarobić i pokryć swoje koszty funkcjonowania. Przekazaliśmy, że tej sprawy będziemy bardzo mocno pilnowali. Na pewno będziemy pilnowali zarząd PGG, żeby nie podpisał żadnych niekorzystnych umów i żeby te ceny były bardziej zbliżone do cen ARA – powiedział Hutek.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Ryzyko pożaru auta elektrycznego nie jest wyższe niż pojazdu spalinowego?

W pierwszym kwartale br. odnotowano 14 pożarów samochodów elektrycznych, to 0,59 proc. wszystkich pożarów pojazdów - wynika z danych PSP przenalizowanych przez firmę badawczą F5A. Eksperci uważają, że ryzyko pożaru auta BEV nie jest wyższe niż samochodów z innym rodzajem napędu.

Benzyna Pb95 - 6,05 zł za litr, diesel - 6,34 zł za litr

W poniedziałek litr benzyny 95 kosztuje nie więcej niż 6,05 zł, benzyny 98 - 6,63 zł, a oleju napędowego - 6,34 zł. Oznacza to spadek cen maksymalnych wszystkich paliw względem piątku.

Piekary Pielgrzymka KZ 7

Abp Przybylski: Kopalnie to miejsce pracy tysięcy ludzi, a za tą pracą stoją górnicze rodziny

Do Sanktuarium Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej w Piekarach Śląskich przyszły w tradycyjnej pielgrzymce w niedzielę, 31 maja, tysiące młodzieńców i mężczyzn, wśród nich górnicy.  Odbywa się ona cyklicznie w ostatnią niedzielę maja, gromadząc tysiące wiernych, którzy przybywają pieszo, rowerami lub autokarami.

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.