Będzie polski klaster CO2?

Region łódzki i Górny Śląsk oraz działające w nich firmy walczące o unijne dotacje na czyste technologie węglowe mogą stworzyć klaster – dowiedziała się „Rzeczpospolita”. Decyzja o podziale środków na instalacje wychwytu i magazynowania CO2 przesunie się do 2010 r.

Firmy, które starają się o dotację na wychwytywanie i magazynowanie CO2 (tzw. CCS) – czyli Zakłady Azotowe Kędzierzyn (ZAK) w konsorcjum z PKE z grupy Tauron oraz Elektrownia Bełchatów z PGE – na razie oficjalnie nie komentują tych informacji. Potwierdził je jednak dr Andrzej Siemaszko, polski delegat do Europejskiej Platformy Zeroemisyjnej (organ skupiający przedstawicieli krajów UE oraz największych koncernów energetycznych). To właśnie na tym forum we wtorek elektrownia Bełchatów i ZAK zaprezentowały – po raz pierwszy wspólnie – projekty swoich instalacji. I to ta platforma jako organ opiniotwórczy doradzi Komisji Europejskiej, które z 12 tzw. projektów flagowych (pilotażowe instalacje CCS) zostaną dofinansowane. A jest o co walczyć. Projekty zostaną sfinansowane ze sprzedaży puli emisji 300 mln ton CO2.

- Przy cenie 40 euro za tonę każda instalacja dostanie do 1 mld euro – mówi w rozmowie z „Rz” europoseł prof. Jerzy Buzek, który wspiera w Brukseli polskie projekty CCS.

Jerzy Buzek ostrożnie ocenia pomysł klastra. – Obawiam się, że UE może powiedzieć : \"w porządku, jest klaster, ale dotacje dostanie tylko jeden projekt z klastra, jako projekt wspólnej reprezentacji\". A my musimy mieć dwie instalacje – podkreśla. – 96 proc. energii elektrycznej wytwarzamy z węgla, w najbliższym czasie musimy zmodernizować 40 proc. konwencjonalnych bloków energetycznych. Dlatego CCS jest dla nas tak ważny – podkreśla były premier.

Platforma Zeroemisyjna do końca tego roku ogłosi kryteria konkursu na 12 projektów flagowych. 20 wstępnych już znamy: m.in. skala projektów powinna umożliwiać ich zastosowanie także komercyjne, projekty powinny minimalizować emisję CO2, instalacje powinny ruszyć do 2015 r., preferowane będą projekty pozwalające na transport CO2, a także włączenie do sieci innych emitentów tego gazu.

– Wtorkowa prezentacja w Brukseli wypadła świetnie i według mnie zrobiła bardzo dobre wrażenie – ocenia Buzek i dodaje, że jego zdaniem siłą polskich projektów jest to, że są kompletnie różne. Bełchatów (gdy otworzy blok 858 MW będzie największą elektrownią konwencjonalną na świecie) to elektrownia na węgiel brunatny. A ZAK i PKE – to projekt budowy kompleksu energochemicznego, gdzie wychwytywany CO2 nie tylko byłby magazynowany pod ziemia, ale 30 proc. gazu służyłoby firmie do wytwarzania metanolu, m.in. do produkcji formaliny i estrów. Zaś kompleks energetyczny zastąpiłby dzisiejszą starą elektrownię Blachownia. Byłaby to elektrownia poligeneracyjna do jednoczesnej produkcji energii elektrycznej, ciepła i gazu syntezowego (projekt zakłada bowiem również zgazowanie węgla).

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Oszczędności Polaków przekroczyły 4 biliony złotych

Wartość aktywów finansowych ogółem gospodarstw domowych wyniosła na koniec I kwartału br. 4 bln 102 mld 156 mln zł, co było najwyższą kwotą w historii dostępnych danych - poinformował w poniedziałek Polski Fundusz Rozwoju. Polacy najchętniej trzymają oszczędności na kontach i w gotówce.

Rozmowa netTG.pl - odcinek 48 – Paweł Bilangowski, prezes Parku Śląskiego m.in. o inwestycjach w parku

Z Pawłem Bilangowskim, prezesem Parku Śląskiego, rozmawiamy m.in. o trwających i zakończonych inwestycjach w parku, planach związanych z budową farmy fotowoltaicznej, a także o losie kultowych budynków czy o tym dlaczego parkowa Żyrafa ciągle nie ma głowy i o współpracy ze spółką Tauron, która jest sponsorem tytularnym parku.

Światowe zużycie energii elektrycznej przyspieszy mimo kryzysu

Globalny popyt na energię elektryczną będzie nadal dynamicznie rosnąć w najbliższych latach mimo wyższych cen energii i skutków kryzysu wywołanego zakłóceniami dostaw LNG przez Cieśninę Ormuz - wynika z raportu Electricity Mid-Year Update 2026 Międzynarodowej Agencji Energetycznej (IEA).

OFF Festival 2026 nie zawiódł. Weterani i debiutanci porwali publiczność

19. edycja OFF Festivalu pełna była eklektycznych brzmień – od punka, rapu i elektroniki, po jazz, metal, noise czy folk. W Katowicach legendarne zespoły po raz kolejny zagrały ramię w ramię z obiecującymi debiutantami.