Będą zmiany w ustawie OZE. Czy na lepsze?

Ministerstwo Klimatu i Środowiska proponuje m.in. przyspieszenie procedur koniecznych do budowy odnawialnych źródeł energii i sieci energetycznych, doprecyzowanie wymagań ws. ciepła z OZE i promowanie długoterminowych umów między wytwórcami a odbiorcami - wynika z projektu nowelizacji ustawy o OZE.

fot: Pixabay.com

Branża OZE czeka na nowe prawo

fot: Pixabay.com

Ministerstwo Klimatu i Środowiska proponuje m.in. przyspieszenie procedur koniecznych do budowy odnawialnych źródeł energii i sieci energetycznych, doprecyzowanie wymagań ws. ciepła z OZE i promowanie długoterminowych umów między wytwórcami a odbiorcami - wynika z projektu nowelizacji ustawy o OZE.

Chodzi o opracowany przez resort klimatu projekt ustawy o zmianie ustawy o odnawialnych źródłach energii oraz niektórych innych ustaw, który w czwartek został opublikowany na stronie Rządowego Centrum Legislacji.

Jak wskazano w ocenie skutków regulacji (OSR), proponowane zmiany wynikają z konieczności dostosowania krajowego prawa do dyrektywy UE o promowaniu energii ze źródeł odnawialnych, tzw. dyrektywy RED III.

Regulacje mają dotyczyć: zmian definicji, przyspieszenia procedur administracyjnych, zmian w ciepłownictwie i chłodnictwie, wsparcia dla energii z biomasy, promocji umów sprzedaży zawieranych bezpośrednio pomiędzy wytwórcą a odbiorcą końcowym (PPA), gwarancji pochodzenia energii z OZE, certyfikatów dla instalatorów i akredytowania organizatorów szkoleń dla instalatorów, a także innych obszarów związanych z OZE.

W celu przyspieszenia procedur resort klimatu proponuje m.in. ograniczenie procedury środowiskowej przy rozbudowie lub modernizacji sieci energetycznych, wyłączenie stosowania przepisów o kontroli w ramach oceny środowiskowej dla modernizacji instalacji fotowoltaicznych, zwolnienie z obowiązku uzyskania decyzji środowiskowej dla fotowoltaiki instalowanej na sztucznej powierzchni.

Zaproponowano też skrócenie terminów na wydanie warunków przyłączenia do sieci w przypadku zwiększenia łącznej mocy zainstalowanej instalacji OZE o nie więcej niż 15 proc. oraz dla pomp ciepła o mocy zainstalowanej elektrycznej nie większej niż 12 kW i 50 kW.

Projekt odnosi się też do zawartego w dyrektywie RED III obowiązku wprowadzenia ciepła z odnawialnych źródeł energii do systemów ciepłowniczych.

"Projektowane przepisy doprecyzowują zakres obowiązku, zapewniając realizację tych wymogów poprzez wprowadzenie obowiązku zakupu całości ciepła wytworzonego w instalacjach wykorzystujących pompy ciepła, w tym w instalacjach zagospodarowujących ciepło odpadowe, pod warunkiem spełnienia minimalnego współczynnika wydajności sezonowej" - podano w OSR.

Zaproponowano także zmianę definicji umowy PPA, wskazując, że dotyczy ona sprzedaży paliw lub energii wytworzonych z odnawialnego źródła energii. Doprecyzowano, że stroną tej umowy jest odbiorca końcowy a nie po prostu odbiorca. Oprócz tego zaproponowano m.in. dodanie przepisu, który umożliwi zawieranie umów PPA na okres dłuższy niż 4 lata.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Prawica za węglem, reszta sceny politycznej wolałaby OZE – porównaliśmy badania

Nastawienie na elektrownie węglowe jest wciąż bardziej charakterystyczne dla mężczyzn, osób mających wykształcenie zasadnicze zawodowe, rolników, robotników wykwalifikowanych i rencistów

Masz fotowoltaikę w domu? Nie daj się zrobić w balona. Urząd ostrzega

W ostatnim czasie w mediach pojawiły się doniesienia w sprawie rzekomego nowego obowiązku sprawozdawczego dla właścicieli mikroinstalacji fotowoltaicznych, tj. instalacji o łącznej mocy zainstalowanej elektrycznej nie większej niż 50 kW. W nagłówkach można było przeczytać zwroty sugerujące, że prosumenci muszą być gotowi na nowy obowiązek sprawozdawczy wobec Prezesa URE. To delikatnie mówiąc - medialne fejki.

1689241131 kghm smr

Polska kontynuuje rozwój energetyki jądrowej na dwóch frontach

Możemy stać się jednym z pierwszych europejskich operatorów dużej floty małych reaktorów modułowych (SMR).

Hurtowe ceny energii zaszalały

Ekstremalne temperatury obniżają  sprawność elektrowni gazowych i paneli fotowoltaicznych. Nie radziły sobie również francuskie elektrownie jądrowe