Bauc o dziurze budżetowej
fot: ARC
Były minister finansów szacuje, że dziura budżetowa może wynieść ponad 50 mld złotych
fot: ARC
On sam przeżył taki kryzys publicznych finansów osiem lat temu, kiedy nagle zabrakło mu 90 mld zł! W wywiadzie dla \"Gazety Wyborczej\" mówi otwarcie: ostatnie rządowe oszczędności to za mało. Zwłaszcza że w chudych latach państwo wydaje więcej na zasiłki i pomoc socjalną.
Jarosław Bauc zachęca rząd do śmiałych reform: emerytur, także rolniczych, pomocy społecznej, zbyt szeroko teraz udzielanej i służby zdrowia.
Minister skarbu Aleksander Grad zapowiada prywatyzację państwowych spółek mimo dekoniunktury. Opozycja odsądza go od czci i wiary, wieszcząc, że będzie wyprzedawał majątek skarbu państwa za bezcen. Bauc uważa, że to bzdura: - Założenie, że może za dwa lata zyskamy lepszą cenę, jest absurdem. Uzyskane teraz środki z prywatyzacji można przeznaczyć na inwestycje publiczne dzisiaj, które akurat są o wiele tańsze niż w trakcie prosperity. A poza tym wcześniej będą służyć ludziom. Dochody z prywatyzacji mogą też pójść na spłatę długu, co obniży nasze obciążenia już teraz. Choć nawiasem mówiąc, widzę już te idiotyczne kontrole NIK za 3 lata wskazujące na zaniżone przychody z prywatyzacji!