Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 156.29 USD (-0.04%)

Srebro

84.94 USD (-0.51%)

Ropa naftowa

101.07 USD (+4.32%)

Gaz ziemny

3.29 USD (+1.23%)

Miedź

5.84 USD (-0.82%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 156.29 USD (-0.04%)

Srebro

84.94 USD (-0.51%)

Ropa naftowa

101.07 USD (+4.32%)

Gaz ziemny

3.29 USD (+1.23%)

Miedź

5.84 USD (-0.82%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Batalia o metanowe limity. Czy była zwycięska? - odpowiada Janusz Olszowski, prezes GIPH

fot: Maciej Dorosiński

Janusz Olszowski, prezes Górniczej Izby Przemysłowo-Handlowej

fot: Maciej Dorosiński

W listopadzie br., w ramach wynegocjowanego kompromisu, złagodzono propozycję Komisji Europejskiej i tym samym 10-krotnie zwiększony został dozwolony poziom emisji metanu. To 5 ton na 1000 ton wydobywanego węgla od 2027 r. Ponadto limity będą liczone na poziomie operatora, a nie kopalni, co pozwoli Polskiej Grupie Górniczej uśrednić emisje. Jeśli chodzi o węgiel koksujący, ważny dla Jastrzębskiej Spółki Węglowej, to na razie nie będzie podlegać limitom. Po trzech latach Komisja Europejska zdecyduje, co dalej. Jak oceniają efekty negocjacji z Komisją Europejską eksperci z dziedziny górnictwa i europarlamentarzyści?

– Oceniając kształt przyjętego rozporządzenia metanowego, w żadnym wypadku nie można podzielać entuzjazmu głoszonego przez polski rząd i europarlamentarzystów. Nadal część przyjętych przepisów jest bardzo restrykcyjna dla polskiego górnictwa – podkreśla Janusz Olszowski, prezes Górniczej Izby Przemysłowo-Handlowej.

Zaproponowany przez Komisję Europejską przepis o zakazie spalania metanu pochodzącego z odmetanowania w pochodni oraz jego uwalniania do atmosfery zastąpiono regulacją, że tego typu spalanie jest dopuszczalne, ale skuteczność niszczenia i usuwania tego gazu nie może być niższa niż 99 proc. Oznacza to, że nadal obowiązuje zakaz uwalniania metanu do atmosfery z systemu odmetanowania, jak i zakaz spalania metanu w pochodniach, bowiem spalanie ze skutecznością co najmniej 99 proc. jest w warunkach kopalnianych niemożliwe do osiągnięcia. Ponadto, jak izba już wiele razy wskazywała, przyjęty w grudniu 2022 r. w ramach prac w Radzie UE limit 5 ton metanu na 1000 ton wydobytego węgla, który ma wejść w życie od 1 stycznia 2027 r., jest niewystarczający dla polskich kopalń, zaś mająca obowiązywać od 1 stycznia 2031 r. wartość 3 ton metanu na 1000 ton wydobytego węgla spowoduje całkowitą destrukcję większości polskiego górnictwa. Duże wątpliwości budzi też regulacja, która została uznana za sukces, że emisje będą rozliczane na operatora (spółkę węglową), a nie na poszczególne kopalnie.

Żadnym sukcesem nie jest również wprowadzony przepis rozporządzenia odnoszący się do możliwości stworzenia przez państwa członkowskie UE specjalnego systemu zachęt do redukcji emisji metanu, do którego miałyby trafiać pieniądze pobierane za naruszanie przepisów rozporządzenia. Przecież już w dotychczasowym stanie prawnym nic nie stoi na przeszkodzie, aby środki publiczne, w tym również opłaty i kary pochodzące od spółek węglowych, kierować na przedsięwzięcia związane z ograniczaniem emisji metanu czy na gospodarcze wykorzystanie tego gazu. Mając na uwadze powyższe, mówienie o tym, że osiągnięto zwycięstwo w postaci tzw. kompromisu metanowego, to po prostu robienie dobrej miny do złej gry. Nie można uznać za sukces wprowadzonych przez stronę polską kosmetycznych poprawek, zwłaszcza w sytuacji, gdy można było osiągnąć dużo, dużo więcej, gdyby tylko była wola, podjętego odpowiednio wcześnie, współdziałania wszystkich sił, czyli zaraz na pierwszych etapach prac nad przedmiotowym dokumentem. Gdyby przedstawiciele polskiego rządu i eurodeputowani podjęli się takiej interwencji co najmniej rok wcześniej, mogłaby się ona okazać rzeczywiście skuteczna i wówczas nie byłoby potrzeby organizowania wielkiej akcji PR-owej, aby przekuć porażkę w sukces – czytamy w opublikowanym stanowisku GIPH.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.