Bartosz Kulesza: strach i nadzieja na giełdzie

Kulesza bartosz pekao arc

fot: ARC

- Najbliższe tygodnie zapowiadają się ciekawie.Oczekiwać można utrzymania wysokiej zmienności oraz równie wysokiej niepewności na rynkach - uważa Bartosz Kulesza

fot: ARC

Bartosz Kulesza analityk z Centralnego Domu Maklerskiego Banku PEKAO specjalnie dla portalu nettg.pl o sytuacji na giełdzie.

 

 

Strach i nadzieja - te dwie jakże skrajne, ale jednak często razem występujące emocje wpływały na kierunki ruchu indeksów we wrześniu.

 

Strach


Problemy fiskalne Grecji oraz próby opanowania kryzysu podejmowane przez banki centralne (oraz polityków) skupiają aktualnie uwagę inwestorów. Ewentualne pomysły kolejnych misji ratunkowych mają charakter doraźny, nie rozwiązują bowiem zasadniczych problemów greckiej gospodarki, jakim po pierwsze jest brak konkurencyjności, a po drugie nieefektywność fiskalna (w tym rekordowo niska ściągalność podatków). Sytuacja wydaje się patowa – oficjalnie na szczeblu politycznym nie dopuszcza się ewentualności opuszczenia przez Grecję strefy euro i przyjęciu drahmy, co wpłynęłoby pozytywnie na konkurencyjność gospodarki, a dodatkowo wzmocniłoby samą strefę euro. Z drugiej strony, takie rozwiązanie niesie ryzyko kontynuacji rozpadu o kolejne kraje PIIGS.


Dramatyczna kondycja finansowa Grecji określana mianem „greckiej zarazy” to tak naprawdę problem nie tylko struktur o charakterze państwowym, ale również o charakterze prywatnym. Dotyczy to przede wszystkim sektora bankowego. Już teraz na rynkach pojawiają się plotki (naturalnie, są one dementowane) o redukowaniu przez niemieckie firmy depozytów we francuskich bankach.


W obliczu braku rozstrzygnięcia, a być może w oczekiwaniu na ogłoszenie informacji o bankructwie helleńskiego kraju GPW tkwi w średnioterminowej konsolidacji. Trwa oczekiwanie na decyzję ws. wypłaty 6. transzy pomocy finansowej. Jak na razie uzgodniony został plan oszczędnościowy (jego wdrożenie jest warunkiem wypłaty) przewidujący m.in. obniżenie emerytur o 20 proc. oraz obcięcie wynagrodzeń sfery budżetowej o 30 proc.

 

Nadzieja


O ile zawirowania w strefie euro zdecydowanie były na pierwszym planie, o tyle na drugim z pewnością było wrześniowe posiedzenie FED. W Jackson Hole Ben Bernanke zapowiedział dwudniowe spotkanie w celu opracowania instrumentów i polityki ich stosowania w zakresie stymulowania gospodarki amerykańskiej, w stosunku do której pokazały się pierwsze wskazania sugerujące recesję. EQ3 oraz Operation Twist – te dwa pojęcia zdominowały nagłówki rynkowych komentarzy. Pierwszy termin dotyczył spodziewanej przez część ekonomistów i komentatorów trzeciej odsłony ilościowego poluzowania monetarnego (innymi słowy zapewnienia płynności). Operation Twist to z kolei zabieg polegający na sprzedawaniu obligacji państwowych o krótkich terminach wykupu i skupowaniu z rynku obligacji o długim terminie wykupu. Ostatecznie, w komunikacie z 21.09 podano, iż wybrana została opcja nr 2, utrzymana została również deklaracja zachowania niskich stóp procentowych do połowy 2013 r.


Wczorajsza reakcja indeksów amerykańskich i dzisiejsza europejskich jest negatywna. Otwartym pozostaje pytanie, czy jest to reakcja przede wszystkim na komunikat FED (brak pozytywnych zaskoczeń w świetle tak negatywnych nastrojów to prawie jak rozczarowanie), czy też bardziej rezultat obniżenia ratingów amerykańskich banków (Bank of America, Wells Fargo, Citigroup).


Najbliższe tygodnie zapowiadają się ciekawie.Oczekiwać można utrzymania wysokiej zmienności oraz równie wysokiej niepewności na rynkach. Prawdopodobnie nadal relatywnie słaba będzie złotówka oraz polskie akcje. Aktualnie brak jest powodów do zmiany negatywnego sentymentu, czego naturalną konsekwencją w przypadku aktywów ryzykownych powinna być kontynuacja trendu spadkowego.

 

W sektorze ogólnie określanym jako górniczy ostatnie tygodnie nie przyniosły większych zmian. Kierunek nadany został przez szeroki rynek, różnice jak to zwykle bywa tkwiły w skali reakcji. Wyraźnie traci w ostatnim tygodniu KGHM, co wynika ze zwiększoną ekspozycją na inwestorów zagranicznych (wspomnieć tu należy słabość PLN względem walut bazowych), tak więc ewentualny odwrót kapitału w skali globalnej wpływa w prostej linii na relatywną słabość największych spółek. Podobnie, wyraźnie słabiej przedstawia się zachowanie kursu JSW. Z informacji ze spółek zwrócić uwagę można na komunikat Sadovaya. Spółka poinformowała, że w sierpniu produkcja węgla zwiększyła się o 81 proc., ale sprzedaż zmniejszyła się o 29 proc. w porównaniu do analogicznego okresu roku ubiegłego. Zgodnie z prognozą sprzedaż węgla w 2011 roku wyniesie 1,212 mln ton, w tym 501 tys. ton z własnego wydobycia i 141 tys. ton z odzysku z odpadów powęglowych. W przyszłym roku prognoza zakłada prawie dwukrotne zwiększenie przychodów i zysku netto, do 158,5 mln USD przychodów i 50,1 mln USD zysku netto. Obecnie dobry wynik kreują wysokie ceny węgla. Prognozy jednak zakładają spadek cen węgla w następnym roku, tak więc nie można wykluczyć korekty prognoz.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Uniwersytet Śląski rozpoczął rekrutację. Zaprasza na nowe kierunki studiów

Uniwersytet Śląski w Katowicach uruchomił rekrutację na nowy rok akademicki 2026/2027. Największa uczelnia w naszym regionie zaproponowała nowości, w tym bałkanistykę oraz technologie środowiskowe i nowoczesne materiały.

W środę na stacjach ceny w górę za diesla, benzyna bez zmian

W środę litr benzyny 95 ma kosztować nie więcej niż 5,95 zł, benzyny 98 - 6,54 zł, a oleju napędowego - 6,40 zł - wynika z wtorkowego obwieszczenia Ministra Energii. Oznacza to, względem wtorku wzrośnie cena maksymalna za litr diesla, a stawki za oba rodzaje benzyn pozostaną bez zmian.

Pełczyńska-Nałęcz: 31 mld zł z KPO spływa właśnie do Polski

31 mld zł z Krajowego Planu Odbudowy spływa we wtorek do Polski - poinformowała ministra funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Jak wyjaśniła, to pierwsza z trzech transz w tym roku, w którym do Polski trafi w sumie przeszło 100 mld zł.

Forum Energii: W 2025 r. wzrósł udział OZE w produkcji prądu, ale też import ropy i gazu

Udział odnawialnych źródeł w produkcji energii wzrósł o 0,7 pkt. proc. do 31,4 proc. w 2025 r. a udział węgla spadł o 3 pkt proc. do 52,2 proc. Zmniejszył się też import węgla, za to wzrósł import ropy i gazu - wynika z raportu opublikowanego we wtorek przez Forum Energii.