Barbórka bez premiera

Takiego zamieszania związanego z barbórkową wizytą premiera na Śląsku jeszcze nie było. Zamiast uścisku ręki Donalda Tuska, Iwona Krzywda z Rudy Śląskiej dostała w czwartek bukiet róż od pracowników Centrum Informacyjnego Rządu.

Premier do Iwony i Krzysztofa Krzywdów miał przyjechać na barbórkowy obiad. Dyskretnie i bez mediów. Krzysztof jest górnikiem, który dwa lata temu uszedł z życiem z katastrofy w kopalni Halemba. Jednak premier na Śląsk nie dotarł, bo poleciał do chorej matki - relacjonuje \"Dziennik Zachodni\".

Kiedy w czwartek po godz.10 odwiedziliśmy Krzywdów, jeszcze o tym nie wiedzieli. W kuchni pachniał już śląski, drożdżowy placek z serem i makiem. Lada moment miały się pojawić kobiety do pomocy przy obiedzie.

- Kazali nam czekać, to czekamy - mówiła pani Iwona. Ona elegancka, Krzysztof w ciemnym garniturze i pod krawatem, dzieci: Patryk w marynarce, a Kinga w odświętnej sukience.

Krzywdowie na ul. Wysoką w Rudzie Śląskiej sprowadzili się przed rokiem. Przez osiem lat mieszkali w prywatnej kamienicy. W końcu doczekali się mieszkania komunalnego. Niespełna 50-metrowego, ale nowego, z maleńkim ogródkiem.

- Dostaliśmy je w stanie surowym. Sami wszystko wykańczaliśmy - podkreśla Krzysztof. Jest elektrykiem w ko- palni Halemba. Na grubie pracuje spora część krewnych obojga małżonków. Odwołaniem wizyty premiera Krzywdowie byli zawiedzeni. Pracownicy CIR obiecali, że gdy w najbliższych miesiącach premier przyjedzie na Śląsk, to ich odwiedzi. Rosół, kluski, roladę, modrą kapustę i kołocz z serem i makiem zamiast niego zjadł... prezydent Rudy Śląskiej, Andrzej Stania. Nie zmarnowały się.

W przeddzień Barbórki, w środę, premier Tusk gościł w Krakowie, gdzie między innymi spotykał się ze studentami. Z Krakowa premier miał rano w czwartek pojechać do Rudy Śląskiej na kawę i kołocz do jednej z górniczych rodzin. Poczęstunek zaplanowano na 10. Taki był efekt całodniowych ustaleń. A jednak do spotkania w ogóle nie doszło. Sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie.

Oficjalny program wizyty premiera Tuska na Śląsku pierwotnie obejmował dwa punkty. Ok. 13.30 miało odbyć spotkanie z górnikami w należącej do Jastrzębskiej Spółki Węglowej Kopalni \"Pniówek\". Premier miał tam uhonorować medalami kilkuset górników, a następnie zjeść z nimi poczęstunek. Premier miał też pojawić się na cmentarzu w Rudzie Śląskiej, by pod pomnikiem poległych górników złożyć kwiaty. Wydarzenie to miało być zamknięte dla mediów.

Po południu w środę wyszło na jaw, że do Rudy Śląskiej, do kopalni Halemba przyjeżdża też były premier Jarosław Kaczyński. Ok. 19.00 Centrum Informacyjne Rządu poinformowało, że Tusk do Rudy Śląskiej w ogóle nie przyjedzie.

Od tej chwili wydarzenia zaczęły pędzić w zawrotnym tempie. Wkrótce okazało się, że premier nie przyjedzie do Rudy, ale tylko oficjalnie. Bo nieoficjalnie miał się pojawić. Służby premiera wymyśliły, by zjadł obiad w śląskiej rodzinie, która mieszka w Rudzie Śląskiej. Przez kilka godzin trwały poszukiwania odpowiednich osób. Wreszcie znaleziono idealną rodzinę - państwa Krzywdów, z tradycjami górniczymi, chętnych do ugoszczenia szefa rządu.

W czwartek nad ranem wszystkie plany rozsypały się jak domek z kart. Premiera wezwano do Gdańska do chorej mamy, której stan zdrowia nagle się pogorszył.. W \"Pniówku\" władze państwowe reprezentował ostatecznie wojewoda śląski Zygmunt Łukaszczyk.

Na Śląsku przebywał wczoraj także odpowiedzialny m.in. za górnictwo wicepremier Waldemar Pawlak, który w sprinterskim tempie odwiedził kilka kopalń. Na każdym kroku zapewniał górników, że nie powinni obawiać się o przyszłość, bo to węgiel przez długie lata będzie podstawą polskiej energetyki. Pawlak złożył kwiaty pod pomnikiem przy KWK Wujek i odwiedził niedawno otwarte muzeum poświęcone tragicznym wydarzeniom z 16 grudnia 1981 roku. Odwiedził też kopalnię \"Szczygłowice\" w Knurowie, gdzie spotkał się z kierownictwem kopalni i wziął udział w mszy świętej. Po południu Waldemar Pawlak uczestniczył w obchodach Barbórki w kopalni Krupiński w Suszcu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Codzienne zakupy w sklepach podrożały w sierpniu średnio o 1,7 proc. rok do roku

Wzrost kosztów koszyka podstawowych artykułów o 1,7 proc. oznacza, że sierpień był kolejnym miesiącem, w którym dynamika cen się zmniejszała - wynika z raportu UCE Research i Uniwersytetów WSB Merito. Odpowiadały za to głównie obniżki w niektórych kategoriach produktów żywnościowych.

Wiceprezes JSW Adam Rozmus: „Kiedyś mówiliśmy: moja kopalnia. Dziś nie utożsamiamy się z miejscem pracy”

Adam Rozmus, zastępca prezesa zarządu ds. technicznych i operacyjnych Jastrzębskiej Spółki Węglowej podczas targów górniczych Future Mining Forum & Expo mówił o zmianie pokoleniowej w górnictwie i czarnym PR, który dotyka branżę wydobywczą.

Motyka: Do końca roku projekt ustawy przyspieszającej inwestycje w energetyce

Do końca 2026 r. ministerstwo energii chce skierować do rządu projekt ustawy przyspieszającej inwestycje w energetyce - poinformował w środę na Forum Ekonomicznym w Karpaczu minister energii Miłosz Motyka. Powstać mają też odrębne projekty ustaw o zapasach ropy i gazu.

Wiceprezes PGG Marek Skuza: „Trudno sobie wyobrazić, żebyśmy w polskiej energetyce funkcjonowali bez węgla”

Podczas debaty „Bezpieczeństwo i kultura operacyjna w górnictwie” na targach Future Mining Forum & Expo w Katowicach wiceprezes zarządu ds. produkcji Polskiej Grupy Górniczej Marek Skuza mówił o roli węgla i górnictwa w nadchodzących latach. „Bez górnictwa nie ma świata” - powiedział.