Dokument opracowany przez starszego ekonomistę BŚ Dona Mitchella kwestionuje twierdzenia Stanów Zjednoczonych, jakoby powodem eksplozji cen żywności był rosnący popyt w Chinach i Indii, lub susza w Australii. Za główny powód uznaje rosnący popyt na biopaliwa w USA i Europie.
- Gdyby nie wzrost popytu na biopaliwa, to zapasy zbóż i kukurydzy nie zmniejszyłyby się aż tak wyraźnie, zaś wzrost cen spowodowany innymi czynnikami byłby umiarkowany- stwierdzono w raporcie.
Od początku 2002 roku do końca lutego obecnego roku koszyk cen żywności przyjęty za podstawę do obliczeń ruchów cen wzrósł o 140 proc., z czego tylko 15 proc. stanowiły wyższe koszty energii i nawozów sztucznych, zaś 75 proc. wyższy popyt na biopaliwa.
Zdaniem autora raportu produkcja biopaliw zakłóciła rynek żywności na trzy sposoby: zboża w większym stopniu uprawia się, by przerobić je na paliwo, a nie na żywność, skurczył się areał upraw zbóż i roślin przeznaczonych na konsumpcję oraz rosnący popyt na biopaliwa pobudził spekulację na rynkach surowcowych.
Bank Światowy ocenił, że rosnące ceny żywności zepchnęły w nędzę ok. 100 mln ludzi, głównie w krajach biednych. Między innymi w Egipcie i Bangladeszu doszło z powodu drogiej żywności do rozruchów ulicznych.
Zatrudnienie w tym przemyśle spadło o niemal 4 proc. w I kwartale
O niemal 4 proc. spadło zatrudnienie w przemyśle motoryzacyjnym i wyniosło 193,3 tys. etatów na koniec I kwartału 2026 r. - wynika z raportu AutomotiveSuppliers.pl. Jednocześnie produkcja sprzedana sektora nieznacznie, bo o 0,5 proc., wzrosła do niemal 58 mld zł.