Azoty: Zysk netto w 2020 r. na poziomie 355 mln zł, przychody to ponad 10 mld zł

1447083921 grupa azoty grupaazoty pl

fot: grupaazoty.pl

W latach 2014-2020 Grupa Azoty chce wydać na inwestycje 7 mld zł

fot: grupaazoty.pl

Wyniki finansowe Grupy Azoty były w 2020 r. nieco niższe niż rok wcześniej, kiedy osiągnęły rekordową wysokość. Spółka podkreśla, że pandemia nie uderzyła mocno w największy obszar jej działalności - nawozy, ale miała duży wpływ na segment tworzyw sztucznych.

Grupa Azoty w 2020 r. zanotowała przychody w wysokości 10,5 mld zł i 1,3 mld zł EBITDA, a zysk netto był na poziomie 355 mln zł. Prezes GA Tomasz Hinc zaznaczył, że wyniki są nieco niższe niż w 2019 r., ale - jak zauważył - rok 2019 był rekordowy.

Zdaniem Hinca, wyniki za 2020 r. to efekt utrzymania popytu w kluczowym dla koncernu segmencie nawozowym, oraz relatywnie niższych kosztów surowców w innych segmentach. Prezes zaznaczył, że w Grupie Azoty zużycie paliw spadło o 10 proc., emisja tlenków azotu - o 20 proc., a ilość wytwarzanych odpadów o 5 proc.,

Hinc wskazał, że zaawansowanie budowy projektu Polimery Police przekroczyło 50 proc. i to ten projekt pochłaniał gros wydatków inwestycyjnych Grupy w ubiegłym roku.

Jako znaczące osiągnięcie prezes wskazał wprowadzenie do sprzedaży linii nawozów mocznikowych, zawierających inhibitor ureazy, hamujący emisję do atmosfery amoniaku z produkcji rolnej. Zgodnie z europejskimi regulacjami stosowanie inhibitorów będzie obowiązkowe od sierpnia br. GA ma już ofertę rynkową dostosowaną do tego obowiązku - zaznaczył Hinc.

Wiceprezes Witold Szczypiński zapowiedział, że Grupa uruchomi na skalę przemysłową produkcję inhibitorów ureazy w zakładach w Chorzowie. Dodatkowo na 2021 r. planowane jest wprowadzenie na rynek biodegradowalnego tworzywa sztucznego i znalezienie dla niego nisz rynkowych, bo - jak podkreślił Szczypiński - nie zastąpi ono tradycyjnych tworzyw, produkowanych z węglowodorów.

Wiceprezes dodał, że po uruchomieniu Polimerów Police, tzw. niebieski wodór z wytwórni propylenu będzie zasilał produkcję amoniaku, co przełoży się na ograniczenie emisji CO2 rzędu kilkunastu ton na godzinę. Projekt ten ma ruszyć najdalej po uruchomieniu wytwórni propylenu w Polimerach.

Ważnym projektem Azotów ma być sekwestracja CO2, powstającego przy produkcji amoniaku. Jak poinformował wiceprezes Szczypiński, w latach 2021-2022 planowane jest uruchomienie projektu pilotażowego na skalę techniczną wprowadzania strumienia CO2 do wyeksploatowanych złóż gazu. W Polsce na taką skalę sekwestracji nie stosowano - podkreślił. Według Azotów, oznaczałoby to spadek emisji CO2 przy produkcji amoniaku rzędu 60 proc. Szczypiński jako miejsce zastosowania tego rozwiązania wskazał zakłady w Tarnowie, ze względu na obecność w okolicy wyeksploatowanych złóż gazu.

Wiceprezes podkreślił, że spółka jest dobrze zabezpieczona przez wzrostem cen uprawnień do emisji CO2 w 2021 r., i dopiero w roku następnym ten wzrost zacznie mocno wpływać na wyniki.

Wiceprezes Tomasz Hryniewicz ocenił z kolei, że pandemia nie miała wpływu na sprzedaż nawozów sztucznych, jednak sytuacja była diametralnie inna w segmencie tworzyw sztucznych, gdzie doszło do znacznego ograniczenia popytu ze strony przemysłu elektrotechnicznego i motoryzacyjnego.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

A4 Katowice–Kraków czeka wielka zmiana. Jest projektant rozbudowy do trzech pasów

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad wybrała najkorzystniejszą ofertę na zaprojektowanie rozbudowy niemal 16-kilometrowego odcinka autostrady A4 między Brzęczkowicami a Byczyną. Kontrakt, wart ponad 13,2 mln zł, trafi do warszawskiej firmy Databout - informują w GDDKiA.

Broda na szychcie? Uważaj, to może cię słono kosztować

Nawet dobra maska może nie chronić tak, jak powinna, jeśli nie przylega szczelnie do twarzy. Problemem może być zarost, który tworzy drobne nieszczelności i osłabia ochronę przed zanieczyszczeniami powietrza. Przypadający 19 października Dzień bez Brody to dobry moment, by przypomnieć, że w niektórych zawodach zarost ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa - informuje Centralny Instytut Ochrony Pracy-PIB.

Balczun: Local content ma być motorem napędowym dla polskich firm

Local content ma być motorem napędowym dla polskich firm - powiedział w czwartek minister aktywów państwowych Wojciech Balczun. Poinformował też, że powołał zespół, który ma wspierać udział krajowych firm w kluczowych przetargach poprzez wypracowanie odpowiednich instrumentów finansowych.

Przemysł obronny jest motorem napędowym polskiej gospodarki

W Katowicach odbywa się konferencja „Przemysł dla obronności”. Dyskusja dotyczy m.in. strategii odporności państwa, nowoczesnych technologii, zdolności produkcyjnych i tego, czy firmy są gotowe na nowy portfel zamówień. Wydarzenie odbywa się 14 października w Międzynarodowym Centrum Kongresowym.