Armatorzy polubili smary i oleje Lotosu
Produkty gdańskiej spółki dostarczane są na większość statków należących do Linii Żeglugowych EuroAfrica i Polskiej Żeglugi Morskiej, jakie zawijają do polskich portów.
- Sprzedaż rośnie systematycznie i stabilnie - podkreśla Jacek Matracki, dyrektor handlowy, członek zarządu Lotos Oil. – Możemy już mówić o ponad 20 jednostkach, na których stosowane są nasze produkty, dodał podkreślając, że produkty firmy są obecne na promach Galileusz, Kopernik, Śniadecki, Baltivia czy Pomerania.
Grupa Lotos ze względu na bliskość portów Gdyni i Gdańska ma wyjątkowo korzystną pozycję do rozwijania dostaw dla szeroko rozumianej żeglugi, a to, że armatorzy coraz częściej stosują oleje tej firmy, nie wynika tylko z ich konkurencyjnej ceny.
– Przecież nikt nie zdecydowałby się na zakup taniego oleju do silnika wartego miliony. Tutaj liczy się jakość, technologia wykonania i idące w ślad za tym bezpieczeństwo eksploatacji. Do tego oczywiście dochodzi jeszcze monitoring oleju podczas eksploatacji oraz serwis handlowy – wyjaśnia Rafał Gałuszka, kierownik działu klientów przemysłowych Lotos Oil.