Andrzej Mandrysz wraca do kopalni po zdobyciu McKinleya

Andrzej Mandrysz, ratownik górniczy kopalni „Jankowice”, wraca do pracy po zdobyciu najwyższego szczytu Ameryki Północnej, Mount McKinley. W macierzystym zakładzie górniczym powitano z honorami Mandrysza, który o 6 dni musiał skrócić urlop.


Wyprawa członków Jastrzębskiego Klubu Wysokogórskiego (Marian Hudek, Piotr Lilla, Wojciech Sarna i Andrzej Mandrysz) trwała tylko 8 dni, co zadziwiło speców od wspinaczki górskiej. O przedsięwzięciu informowaliśmy w nettg.pl.

- Rzeczywiście, bardzo szybko nam to poszło, więc po powrocie do kraju musiałem skrócić urlop. Nie spodziewałem się tak szybkiego wejścia na ten szczyt – mówi portalowi nettg.pl Mandrysz. - Co do tego powitania, to były gratulacje od kolegów z pracy, którzy cieszyli się, że mi się powiodło. Przecież na Alasce nie reprezentowałem tylko siebie, ale także Kompanię Węglową i mój macierzysty zakład, kopalnię „Jankowice”. A wracając jeszcze do samego momentu zdobycia Mount McKinleya to przeżywaliśmy trudne momenty, chociażby wtedy, gdy pokonywaliśmy trudny, stromy teren, który był mocno oblodzony – dodaje ratownik górniczy z „Jankowic”.

Czytaj też:
Górnik z kopalni „Jankowice” zdobył najwyższy szczyt Ameryki Północnej
 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Park z górniczym rodowodem czeka kompleksowa rewitalizacja

Park Miejski w Tarnowskich Górach czeka kompleksowa rewitalizacja warta 33 mln zł. Samorząd pozyskał na ten cel 31,5 mln zł dofinansowania z funduszy unijnych, a prace mają zakończyć się do grudnia 2028 r.

Chorobowe a zdrowotne. Mylenie tych pojęć może sporo kosztować

Wiele osób wciąż błędnie utożsamia ubezpieczenie chorobowe z ubezpieczeniem zdrowotnym. Ta niewiedza niesie za sobą poważne ryzyko finansowe. W razie nagłej choroby możemy zostać bez prawa do płatnego zwolnienia lekarskiego. 

Kultowa mozaika wróciła na MOSiR w Radlinie. Co ma z nią wspólnego zielona energia?

Słynna olimpijska mozaika, która przed laty zdobiła Dom Sportu w Radlinie, powróciła na swoje miejsce po dwóch dekadach nieobecności. Trwający właśnie remont obiektu stał się doskonałym pretekstem nie tylko do głębokiej termomodernizacji, ale również do przywrócenia miastu tego ważnego symbolu sportowej i olimpijskiej tożsamości.  

Była kopalnia, będzie terminal. Inwestycja prawie gotowa

Duża logistyczna inwestycja powstaje w Zabrzu na terenach po dawnej KWK Makoszowy oraz JSW Koks. Uruchomiony zostanie tam terminal intermodalny.