Analitycy: poniedziałek dniem spadku wartości złotego

fot: Andrzej Bęben/ARC

USD/PLN powinien powrócić w okolice poziomu 4,0

fot: Andrzej Bęben/ARC

W poniedziałek (30 stycznia) złoty stracił na wartości w stosunku do większości głównych walut - poinformowali analitycy. Około godz. 17. dolar kosztował 4,05 zł, euro 4,33 zł, frank szwajcarski 4,07 zł, funt szterling 5,07 zł. Analityk DM BOŚ Konrad Ryczko napisał w komentarzu, że początek nowego tygodnia przyniósł lekką korektę na wycenie złotego, który tracił na większości zestawień.

"Najmocniejsze spadki obserwowaliśmy wobec dolara, co wynikało z odreagowania na amerykańskiej walucie w parze euro/dolar. Lekka presja podażowa na złotego wynikała również z pogorszenia nastrojów na szerokim rynku, gdzie obserwowaliśmy spadki na europejskich giełdach oraz zapowiedź spadkowej sesji w USA. Umocnienie dolara wynikające z układu risk-off zwyczajowo stanowi czynnik podażowy dla złotego oraz walut gospodarek wschodzących" - dodał.

Ryczko podkreślił, że wyceny polskich obligacji dziesięcioletnich pozostają w okolicach rentowności ostatni raz notowanych w maju 2014 r.

Według niego lokalni inwestorzy czekają na wtorkowe dane dotyczące PKB za 2016 r. dla Polski.

"W trakcie dzisiejszej sesji, para euro/złoty handlowana była w pobliżu poziomu 4,33 zł, czyli podobnie jak na zakończeniu ubiegłego tygodnia. Wynikało to jednak z osłabienia wspólnej waluty, gdyż zarówno w przypadku dolara amerykańskiego, franka szwajcarskiego, czy funta szterlinga złoty potaniał o ok. 2 grosze" - skomentował analityk Domu Maklerskiego mBanku Rafał Sadoch.

Dodał, że "mimo porannej słabości wynikającej z wdrażania w życie kontrowersyjnych propozycji Donalda Trumpa dotyczących zamknięcia granic dla części muzułmańskich imigrantów", dolar przed południem zaczął zyskiwać na wartości, co nie jest pozytywne dla walut z rynków wschodzących.

Sadoch zwrócił uwagę w komentarzu, że w najbliższym tygodniu odbędą się dwa najważniejsze wydarzenia dla amerykańskiego dolara. "Pierwszym będzie posiedzenie amerykańskiej Rezerwy Federalnej i wieńczący je komunikat. Drugim natomiast piątkowa publikacja danych z amerykańskiego rynku pracy za grudzień" - napisał.

Analityk podkreślił, że od początku miesiąca amerykańska waluta straciła wobec euro przeszło 2 proc. "Zarówno posiedzenie FED, jak i dane z rynku pracy mogą być dobrym katalizatorem umocnienia USD. W tym scenariuszu notowania dolara do złotego mogą powrócić powyżej poziomu 4,10 zł" - dodał.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Spółki amunicyjne Grupy PGZ i Nitroerg łączą siły. Chodzi o materiały wybuchowe i środki bojowe

Polska Grupa Zbrojeniowa wraz ze spółkami Mesko, Zakładami Metalowymi „Dezamet”, Zakładami Chemicznymi „Nitro-Chem”, Bydgoskimi Zakładami Elektromechanicznymi „Belma” , Zakładami Produkcji Specjalnej „Gamrat” sp. z o.o. oraz Nitroerg, spółka należąca do Grupy KGHM zawarły Porozumienie o współpracy, którego celem jest rozwój krajowych kompetencji w obszarze środków strzałowych, materiałów wybuchowych oraz technologii pirotechnicznych na potrzeby bezpieczeństwa i obronności państwa.

Rząd przyjął projekt noweli w sprawie objęcia gwarancjami KUKE przedsięwzięć związanych z obronnością

Rząd przyjął we wtorek projekt nowelizacji przewidujący objęcie gwarancjami i ubezpieczeniami KUKE przedsięwzięć związanych z bezpieczeństwem i obronnością państwa, w tym rozwojem przemysłu obronnego i sektora produktów podwójnego zastosowania - przekazał resort rozwoju i technologii.

Jakie etapy obejmuje produkcja maszyny przemysłowej na zamówienie?

Zakup gotowej maszyny jest znacznie prostszy, jednak narzuca określone wymiary, wydajność i sposób działania. Gdy sprzęt ma zostać dopasowany do konkretnego procesu czy układu hali, przedsiębiorstwa zlecają wykonanie maszyny zewnętrznemu podmiotowi. Jak zespół projektowy przekłada potrzeby firmy na gotowe rozwiązanie? Podpowiadamy, jak wygląda produkcja maszyny przemysłowej na zamówienie.

Czy nasza energetyka, kopalnie, huty są bezpieczne? Motyka: Wyciągamy lekcję z doświadczeń

Zacieśniliśmy współpracę ze służbami i z policją. Wzmocniliśmy także wydatki na fizyczną ochronę infrastruktury energetycznej. Agresor będzie szukał wszelkich możliwych działań destabilizujących nasz system, ale dzisiaj widzimy, że potrafimy temu przeciwdziałać - mówił minister energii Miłosz Motyka, który był gościem audycji “Sygnały dnia” w Jedynka - Program 1 Polskiego Radia.