Amerykańscy bokserzy zwiedzą kopalnię soli
fot: Jarosław Galusek
Andrzej Gołota w trakcie konferencji prasowej w Gliwicach zapewniał, że jeszcze nie kończy zawodowej kariery i myśli o rewanżowej walce z Tomaszem Adamkiem <i>(zdj. arch.)</i>
fot: Jarosław Galusek
- Nie będę stał w narożniku jako sekundant, natomiast chętnie pomogę amerykańskim pięściarzom jako konsultant. Z niektórymi z nich ćwiczyłem, byłem ich sparingpartnerem i uważam, że czeka ich ciekawa przyszłość – zapowiedział nettg.pl Gołota, który po blamażu w walce z Tomaszem Adamkiem znów zawitał do Polski. W „Iglo” był oblegany przez łowców autografów i piękne kobiety, które nie odstępowały go na krok. Dodajmy, że „Andrew” przyjechał na konferencję mercedesem z dwoma flagami, amerykańską i polską. Z auta wysiadł w ciemnych okularach, jakby ukrywał stare rany pod oczami po ostatniej walce. Gdy je zdjął, okazało się, że nie miał powodów, by chować się za okularami…
\"Amatorska reprezentacja USA\" wywodzi się tak naprawdę wyłącznie z Chicago i stanowią ją podopieczni Sama Colonny, byłego trenera Gołoty. – Ale w sobotę będziemy mieli do czynienia z międzynarodowymi zawodami i tej terminologii się trzymajmy – próbował robić dobrą minę do złej gry prezes Śląskiego Związku Bokserskiego Andrzej Filipek, który nie chciał przyznać, że sobotnie wydarzenie w Knurowie-Szczygłowicach i późniejsze w Gliwicach niewiele mają wspólnego z meczem dwóch reprezentacji.
– Moi zawodnicy są bardzo dobrze przygotowani do meczu i postaramy się wygrać zarówno w sobotę, jak również rewanż w Gliwicach. Połowa z nich poświęciła się boksowi w sposób profesjonalny, ale mam też w składzie uczniów i studentów. To na pewno ciekawi bokserzy, materiał na przyszłych mistrzów świata – zapewniał trener Colonna.
Amerykanie nie myślą wyłącznie o boksie, będąc w Polsce chcieliby zwiedzić nasz kraj. Pomyśleli o tym nasi działacze, którzy w dniach 17-18 stycznia zaaranżują im zwiedzanie kopalni soli w Wieliczce, a także wyjazd do Krakowa i Oświęcimia, gdzie obejrzą obóz zagłady. – Postaramy się, by z pobytu w Polsce wynieśli jak najwięcej wrażeń. Myślę, że wiele atrakcji czeka ich w Wieliczce, oni chyba nigdy nie byli w kopalni pod ziemią – zastanawia się prezes Concordii Knurów i jednocześnie animator obu meczów bokserskich, Mieczysław Gołąb.
57 kg: Mateusz Mazik (RMKS Rybnik) – Adrian Marsch
60 kg: Michał Syrowatka (Mazur Ełk) – Jose Arambulo
69 kg: Kamil Szeremeta (Hetman Zamość) – Alex Martin
72 kg: Michał Łoniewski (Kontra Elbląg) – Jonathan Manos
75 kg: Maciej Adamiak (PKB Poznań) – Paul „Little” Tom
81 kg: Włodzimierz Letr (PKB Poznań) – Mark Allen
91 kg: Krzysztof Zimnoch (Hetman Białystok) – Robert Jekabson
+91 kg: Marcin Jerzyk (PLB Poznań) – Joaquim Sanchez
Walka kobiet w wadze 63 kg: Magda Stelmach (GUKS Carbo Gliwice) – Kriston Gerhardt
Czyaj więcej:
Gołota otworzy „Podium” w Gliwicach?