Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

25.76 PLN (-1.42%)

KGHM Polska Miedź S.A.

326.20 PLN (+1.27%)

ORLEN S.A.

145.48 PLN (+1.49%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.31 PLN (+0.19%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.30 PLN (-1.13%)

Enea S.A.

20.30 PLN (+0.50%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

21.20 PLN (-0.93%)

Złoto

4 537.34 USD (-0.17%)

Srebro

75.91 USD (-0.28%)

Ropa naftowa

105.87 USD (+0.53%)

Gaz ziemny

3.03 USD (-0.16%)

Miedź

6.32 USD (-0.24%)

Węgiel kamienny

121.95 USD (-2.17%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

25.76 PLN (-1.42%)

KGHM Polska Miedź S.A.

326.20 PLN (+1.27%)

ORLEN S.A.

145.48 PLN (+1.49%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.31 PLN (+0.19%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.30 PLN (-1.13%)

Enea S.A.

20.30 PLN (+0.50%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

21.20 PLN (-0.93%)

Złoto

4 537.34 USD (-0.17%)

Srebro

75.91 USD (-0.28%)

Ropa naftowa

105.87 USD (+0.53%)

Gaz ziemny

3.03 USD (-0.16%)

Miedź

6.32 USD (-0.24%)

Węgiel kamienny

121.95 USD (-2.17%)

Adam Maksymowicz: Nowa dywersyfikacja

Gazprom pion PAP

fot: PAP

UE jest „bardzo rozczarowana” a Rosja i Ukraina znów rozpoczęły turę wzajmenych oskarżeń

fot: PAP

Dobrze jest być młodym, pięknym i bogatym. Niestety, jest to bardzo rzadkie zjawisko. Na ogół nie jest źle, kiedy możemy pochwalić się choćby tylko jedną z wymienionych cech. Ich brak nikogo jednak nie dyskwalifikuje. Wszak ludzie nie pierwszej młodości i o przeciętnej urodzie oraz przeciętnie zarabiający też radzą sobie w życiu. Ta filozoficzna refleksja w jakiś sposób dotyczy też naszych narodowych dążeń do dywersyfikacji dostaw ropy naftowej i gazu.

Wiadomo, że prawie całe nasze zapotrzebowanie na te nośniki energii zaspokajane jest z Rosji. Problem ten spędza sen z oczu rządowi i opozycji. Obie opcje polityczne stale postulują „dywersyfikację” dostaw i uniezależnienie się od Rosji. Wszak może ona w każdej chwili zakręcić kurek skazując nas na komunikacyjny i gospodarczy paraliż. Ponieważ z Rosją w wielu sprawach różnimy się dość zasadniczo, wystąpienie wspomnianych trudności jest całkiem realne.

Dywersyfikacja

Dywersyfikacja, czyli zróżnicowanie dostaw z różnych kierunków, w Europie Zachodniej jest powszechnie obowiązującym wymogiem. Jako przykłady podaje się Niemcy, Francję, Austrię, Belgię itp. Trzeba jednak zauważyć, że kraje te mają obok własnych złóż łatwy dostęp do niezwykle bogatych zasobów ropy i gazu ziemnego na Morzu Północnym. Złoże to podzielone pomiędzy kilka państw umożliwia ich zaopatrywanie z różnych kierunków.

W Polsce postanowiono naśladować Zachód, mimo, że jesteśmy bardzo daleko od jego złóż. Przez nasz kraj przebiegają rurociągi ze wschodu na zachód, z których my również korzystamy, nawet jakby wbrew własnej woli. W związku z tym tworzymy wielkie koncepcje azjatyckich dostaw z pominięciem naszego rosyjskiego partnera. Nie trzeba być wielce przewidującym, aby odgadnąć, że z tego rodzaju działań nie jest on zadowolony.

Z tego „niezadowolenia” powstał rosyjsko-niemiecki projekt Nord Streem. Jest on wielokrotnie droższy od lądowej trasy przez Polskę. Jest to również swego rodzaju dywersyfikacja, tyle że w wydaniu rosyjskim.

Nasze azjatyckie rozmowy, umowy i porozumienia są wielce obiecujące. Są one jednak realne dopiero za kilkanaście lub nawet za kilkadziesiąt lat. Teraz, jak wygląda rzeczywistość, każdy widzi. Rosjanie robią trudności z zawarciem kolejnego kontraktu. Ceny, jakie oferują, nikogo nie napawają optymizmem.

Polityka konfrontacji

Prowadzenie tego rodzaju polityki względem Rosji jest wielce ryzykowne. Prowadzi do zaniku dostaw surowców energetycznych z tego kraju. Oczywiście, że możemy protestować, ujmie się za nami nawet UE i USA, a może nawet i Chiny oraz Tajwan. Jednakże wyrazami solidarności się nie ogrzejemy i przy ich pomocy nie nalejemy paliwa, by utrzymać w działaniu transport samochodowy. Ta ponura wizja staje się coraz bardziej realna, a Rosjanie konsekwentnie dążą do jej zrealizowania.

Mając taką perspektywę, warto zastanowić się czy nadal należy trzymać się polityki konfrontacji i obecnych koncepcji dywersyfikacji tych nośników energii. O ile na początku transformacji polityka taka była może odruchowo uzasadniona pozbyciem się czterdziestopięcioletniej dominacji rosyjskiej, a właściwie sowieckiej, to teraz zmierza ona do własnej katastrofy.

Małą pociechą jest to, że inni są w jeszcze gorszej sytuacji. Dotyczy to nie tylko Ukrainy i Białorusi, ale przede wszystkim Litwy. Wszystkie te państwa, nie mając wystarczających własnych źródeł ropy naftowej i gazu są uzależnione od ich dostaw z Rosji. Nic tu nie pomogą litewskie wołania o zagrożonej suwerenności i rosyjskim dyktacie. Litewska nowa elektrownia atomowa jest dopiero na papierze a dostawy energii potrzebne są już dzisiaj.

Geografia

Od geografii uciec się nie da. Polska nie leży nad Kanałem La Manche i nie ma dostępu do złóż na Morzu Północnym. Polska dla Rosji jest naturalnym korytarzem na Zachód. To już dziesiątki lat temu wybudowano rurociągi przez nasz kraj dostarczające do Niemiec surowce ropopochodne. Polska ma własne złoża gazu wystarczające do zaopatrzenia w granicach 30-40 proc. zapotrzebowania. Nasze złoża mimo dużej ich ilości są jednak na ogół niewielkie, w granicach ok. 1 mld metrów sześciennych. Za to odległości od złóż do konsumentów liczą się tu co najwyżej w setkach kilometrów, a nie w tysiącach, jak przy wszystkich azjatyckich projektach. Nie mówiąc już o cenie tego gazu, która jest znacznie niższa.

Po prostu trzeba zaakceptować nasze położenie geograficzne i szukać z Rosją kompromisu i zgody, a nie konfliktów. Jest jasne, że każdy kompromis zawiera nieprzyjemne dla nas zobowiązania. Taka jest jednak jego cena, jeżeli chce się chronić cele znacznie ważniejsze.

Tego rodzaju polityczne i gospodarcze kompromisy z Rosją zawarły przede wszystkim Finlandia i Niemcy. Było to o tyle dla nich trudniejsze, że podczas II Wojny Światowej oba te państwa walczyły z ówczesnym ZSRR. Zdano tam sobie jednak sprawę z tego, że póki co będąc zdanym na rosyjską ropę i gaz trzeba pamiętać o przysłowiu, które mówi, że jak się jest w klatce z tygrysem, to nie pociąga się go za wąsy.

Bez dogmatu

Czas porzucić nierealne dogmaty o dywersyfikacji dostaw gazu i ropy naftowej. Póki co Rosjanie są na najbliższe lata jedynymi ich dostawcami na polski rynek. Trzeba tak prowadzić negocjacje, aby byli oni zainteresowani korzystną z naszej strony ofertą. Odwrotne działanie, takie jak dotychczas, nie przyniosą niczego dobrego. Na to, że racje historyczne są po naszej stronie nikt na świecie nie zwraca uwagi. Świat ma dosyć własnych problemów.

Krótko mówiąc w najbliższych latach żadna dywersyfikacja nie może zastąpić rosyjskich dostaw gazu ziemnego i ropy naftowej. Bez nich kraj nasz przestaje być europejskim partnerem gospodarczym. Upadek gospodarki, to też upadek polityki, utrata pozycji w Europie i na świecie. Czy tego właśnie chcemy? Oczywiście nie!
Jednak w czynach akurat wszystko w tym właśnie kierunku zmierza.

Jest to prognoza jak na Nowy Rok nie najszczęśliwsza, ale zmiana naszej polityki wewnętrznej i zagranicznej względem Rosji może jeszcze to wszystko zmienić. Racjonalność, pragmatyzm, porzucenie nierealnych dogmatów to winny być cele naszej polityki zarówno względem UE, jak i Rosji. Umocnienie się na tych kierunkach pozwoli dopiero w drugiej fazie poruszyć delikatne problemy historyczne, polityczne i wszelkie inne.

Mity

Niezależne od Rosji dostawy gazu i ropy naftowej z Azji to bardzo daleka przyszłość. Nie oznacza to, że trzeba z tego kierunku dostaw całkowicie zrezygnować. Koncepcja ta musi być jednak realistyczna również pod względem technicznym i finansowym. Euforia polityczna nie może zastąpić twardych realiów wynikających z geografii, odległości i kosztów. To wszystko jest dopiero w sferze pomysłów. Być może, że są to pomysły doskonałe, ale na razie niemożliwe do zrealizowania. W tej sytuacji nie należy liczyć na to, że mityczne i dalekie porozumienia zawarte na papierze natychmiast staną się rzeczywistością.

Nowa dywersyfikacja

Zanim mierzące tysiące kilometrów długości azjatyckie rurociągi zostaną zbudowane, dostawy te mogą przestać nas interesować. Wiąże się to z daleko już zaawansowanymi pracami nad metodami uzyskiwania benzyny przy pomocy procesu fotosyntezy. Epoka zaopatrzenia światowej gospodarki w ropę naftową i gaz ziemny pochodzący ze złóż naturalnych może nagle się skończyć. Ten koniec nie wiąże się (jak się powszechnie sądzi) z wyczerpywaniem się złóż tych surowców, lecz z nowymi odkryciami naukowymi. Ich wdrożenie jest prawdopodobnie już kwestią najbliższych lat.

To one spowodują, że będziemy mogli całkowicie uniezależnić się od rosyjskich i jakichkolwiek innych dostaw. Najbardziej aktualną kwestią jest, aby jak najspokojniej dotrwać do tego momentu, nie powodując przedwcześnie katastrofy gospodarczej. Zdają sobie z tego sprawę także sami Rosjanie. Dlatego realizują oni w sposób agresywny program jak największej sprzedaży swojej ropy i gazu, póki jest na nie jeszcze zapotrzebowanie. Wiedzą oni, że nic nie jest wieczne.

Dywersyfikacja dostaw benzyny dzięki wdrożeniom nowych odkryć naukowych to nasza największa szansa na to, aby stać się krajem samowystarczalnym i niezależnym. To nowy kierunek dywersyfikacji, który może okazać się najbardziej skuteczny, najtańszy i najbardziej od kogokolwiek niezależny. Nie nastąpi to zapewne już za rok, czy dwa, ale perspektywa kilkunastu najbliższych lat jest zapewne realna.

Czytaj też:
Rosyjski gambit gazowy
Krytyka rosyjskiego kontraktu gazowego


MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jak przygotować się do przyszłej emerytury, czyli dłuższa praca się opłaca

Do emerytury warto się przygotować. Zanim złoży się wniosek emerytalny można poznać prognozowaną wysokość kwoty, która będzie co miesiąc wpływała na konto emeryta. To ważne, by decyzję o zakończeniu aktywności zawodowej podejmować świadomie. Osiągnięcie wieku emerytalnego wcale nie oznacza rezygnacji z pracy. Wręcz przeciwnie – dłuższa praca się opłaca, bo każdy rok aktywności zawodowej to wzrost świadczenia o 8-12 proc.

Niemal połowa polskich "zetek" i millenialsów żyje od wypłaty do wypłaty

Niemal połowa, bo 41 proc. "zetek" i 46 proc. millenialsów w Polsce żyje od wypłaty do wypłaty; to wynik lekko wyższy niż na świecie, gdzie średnia wyniosła po 47 proc. - wynika z badania firmy doradczej Deloitte. Z kolei polscy młodzi częściej narzekają na dostępność mieszkań.

Zielony Ład i referendum. Warszawa usłyszała o postulatach demonstrujących

W Warszawie zakończyła się manifestacja, w której uczestniczyli pracownicy wszystkich branż - od przemysłu ciężkiego po edukację i ochronę zdrowia. Demonstrujący sprzeciwiają się likwidacji miejsc pracy, wysokim cenom prądu, unijnemu programowi Zielony Ład.

Katowice ogłosiły przetargi na 10 parków kieszonkowych

Jeszcze w tym roku przestrzeń Katowic wzbogaci się o 10 parków kieszonkowych – miasto ogłosiło przetargi na ich realizację.