60 lat Ziemowita - oglądają się za warkoczem

fot: Jarosław Galusek/ARC

Magdalena Pajor podkreśla, że jej tradycje rodzinne związane są z górnictwem

fot: Jarosław Galusek/ARC

Za każdym razem, kiedy wyjeżdża z dołu i ściągam te mokre, brudne ciuchy, powtarza sobie, że to było ostatni raz... Rozmawiamy z Magdaleną Pajor, stażystką w dziale tąpań kopalni Ziemowit.

Jak Pani sobie z tym radzi?
Ja tak na to nie patrzę. Wolę nawet zjechać na dół, niż siedzieć w biurze. Czasami, na przykład gdy muszę zjechać na 308 i pokonać jakąś długą trasę pod górę i do tego w błocie, myślę sobie: po co mi to? Złość jednak szybko przechodzi. Chociaż rzeczywiście, gdy zjeżdżam pod ziemię, najprzyjemniejszą chwilą w ciągu dnia jest ta, kiedy nareszcie można wziąć prysznic. Muszę powiedzieć, że nie jestem w tej opinii odosobniona. Pracuję w Ziemowicie dopiero dwa miesiące, ale uczestniczę w oprowadzaniu wycieczek. Bardzo często się zdarza, że po wyjeździe zarówno kobiety, jak i mężczyźni stwierdzają, że wsiedli do szoli pierwszy i ostatni raz w życiu.

Zmienia się ich pogląd na górnictwo?
Zasadniczo. Wiemy, że na górnictwo, ze względu na nasze przywileje, ciągle prowadzona jest nagonka. Nasi goście po wyjeździe spod ziemi twierdzą, że w takich warunkach po prostu nie da się pracować i niech już sobie górnicy idą na te emerytury po 25 latach. Otwierają im się oczy.

Ile dziewczyn studiowało z Panią na roku?
Studiowałam górnictwo i geologię w AGH, ale nie na Wydziale Górniczym, tylko na Wydziale Geofizyki i Ochrony Środowiska. Dziewczyn na roku było sporo, ale tylko ja wybrałam pracę w kopalni. Podobną decyzję podjęło jeszcze kilku kolegów. Ja swoją zawodową przyszłość określiłam już na czwartym roku studiów, podpisując umowę stypendialną z Kompanią Węglową. Program studiów koncentrował się bardziej na geologii i geofizyce niż górnictwie, toteż nie mieliśmy praktyk w kopalniach.

To znaczy, że pierwszy raz zjechała Pani pod ziemię dopiero po studiach?
Moje tradycje rodzinne związane są z górnictwem, w Ziemowicie pracuje także mój tata. Kiedy byłam w liceum, zorganizował mi wycieczkę wraz ze studentami AGH. To byli studenci górnictwa, więc trasa nie była taka bardzo turystyczna. Wzięli nas nawet na ścianę. Pamiętam też, że musieliśmy się czołgać i zewsząd leciała woda. Wtedy zrobiło to na mnie ogromne wrażenie. Teraz to już moja codzienność.

Jakie jest Pani stanowisko służbowe?
Na razie jestem stażystką w dziale tąpań. Jestem jedyną kobietą w kopalni, która zjeżdża pod ziemię.

Czego się Pani najbardziej bała, rozpoczynając pracę?
Chyba tego wyłącznie męskiego towarzystwa. Okazuje się jednak, że były to lęki na wyrost. Wprawdzie kiedy wyjeżdżam z dołu i trafiam na zjeżdżającą zmianę, witają mnie krzyki: "Ooo, idzie miss Ziemowita!", a pod ziemią nie ma osoby, która nie obejrzałaby się za moim warkoczem, ale odbieram to jako przejawy sympatii. Kiedyś nawet do nadsztygara, z którym szłam, podszedł górnik i zadeklarował, że ma dla mnie kandydata na męża. A koledzy z działu są po prostu fantastyczni.

Jak wygląda Pani dzień pracy?
Zaczynam pracę o 6 rano, ale zjeżdżam pod ziemię o różnych porach, w zależności od rejonu, w który idę. Zajmuję się tak zwaną obróbką wstrząsów, to znaczy, że po zarejestrowaniu wstrząsu lokalizuję go i obliczam jego energię. To robi się na powierzchni. Do moich zadań wykonywanych pod ziemią należy natomiast kontrolowanie i zmiana położenia czujników, które rejestrują wstrząsy i przekazują informacje na powierzchnię.

Zdecydowałaby się Pani reklamować kopalnię w kalendarzu?
Na razie nie otrzymałam takiej propozycji.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.