26 stycznia posiedzenie RPP z nowymi członkami

fot: Maciej Dorosiński

63 senatorów, czyli większość, opowiedziała się za przyjęciem noweli bez poprawek

fot: Maciej Dorosiński

26 stycznia zbierze się na kolejnym posiedzeniu RPP. Po raz pierwszy wezmą w nim udział trzej nowi członkowie wybrani przez Senat. Rada będzie jednak obradować w niepełnym składzie, bo Sejm nie zdążył wybrać następców Elżbiety Chojny-Duch i Andrzeja Bratkowskiego.

Kadencja Chojny-Duch i Bratkowskiego upływa w środę. Jednak Sejm nie wybrał jeszcze nowych członków Rady, którzy mają ich zastąpić. Podczas ostatniego posiedzenia co prawda sejmowa komisja finansów zarekomendowała pozytywnie cztery kandydatury, w tym Grażynę Ancyparowicz i Eryka Łona, zgłoszonych przez PiS, więc mających niemal zapewniony wybór. Na plenarnym posiedzeniu wyboru jednak nie dokonano.

Szef komisji finansów Andrzej Jaworski (PiS) powiedział PAP, że nie wie, dlaczego marszałek Marek Kuchciński nie włączył wyboru nowych członków Rady do porządku obrad Sejmu. Z kolei szef Kancelarii Sejmu Lech Czapla mówił dziennikarzom w ubiegłym tygodniu, że powodem opóźnienia jest kwestia formalna, dotycząca opinii ABW związanej z uzyskaniem dostępu do informacji niejawnych. Dodał, że członkowie RPP zostaną najprawdopodobniej wybrani na kolejnym posiedzeniu Sejmu, 29 stycznia (posiedzenie zaplanowane jest w dniach 27-29 stycznia). Ponieważ 9 lutego upływa kadencja trzeciego wybranego przez Sejm członka RPP - Anny Zielińskiej-Głębockiej - nie jest wykluczone, że jednocześnie wybrany zostanie, zgłoszony na jej miejsce przez klub PiS, Henryk Wnorowski z Uniwersytetu w Białymstoku.

Problem w tym, że na 26 stycznia zaplanowane jest kolejne posiedzenie RPP. Podczas tego posiedzenia Rada będzie więc obradować w niepełnym składzie.

Jak powiedział PAP szef biura prasowego NBP Przemysław Kuk, będzie to jednak posiedzenie niedecyzyjne. Podczas takich posiedzeń, jak dodał, członkowie Rady głównie zapoznają się z dokumentami. Do czasu kolejnego, decyzyjnego posiedzenia w dniach 2-3 lutego Sejm powinien już wybrać nowych członków Rady - zaznaczył.

W posiedzeniu 26 stycznia wezmą po raz pierwszy udział trzej nowi członkowie, wybrani przez Senat - Marek Chrzanowski, Eugeniusz Gatnar i Jerzy Kropiwnicki. Zastąpią oni Jerzego Hausnera, Andrzeja Rzońcę i Jana Winieckiego, których kadencja wygasa 24 stycznia.

Podczas posiedzenia sejmowej komisji finansów w ubiegłym tygodniu, podczas którego opiniowani byli kandydaci do RPP, kandydatka PiS prof. Grażyna Ancyparowicz z Górnośląskiej Wyższej Szkoły Handlowej mówiła m.in., że bank centralny musi w sposób przyjazny współpracować z rządem, ale "w żadnym wypadku nie może realizować poleceń rządu". Ancyparowicz nie zgodziła się z opinią, że Polska może iść drogą węgierską, bowiem nasze gospodarki są zupełnie różne. "Absolutnie nie powinniśmy iść tą drogą, bo polskie społeczeństwo nie zgodzi się na to, żeby przeciętny poziom życia dalej się obniżał" - powiedziała. Zaznaczyła, że reformy węgierskie spowodowały obniżenie przeciętnego poziomu życia.

Kandydatka sprzeciwiła się także, by w jakiś specjalny sposób traktować "frankowiczów" - jedną grupę kredytobiorców, jej zdaniem "nie najbiedniejszych". Krytykowała także wprowadzenie nowego podatku bankowego, w którym opodatkowane są aktywa. Według niej sprowadza się to bowiem do opodatkowania kredytu, co stoi w sprzeczności z koncepcją pobudzenia akcji kredytowej i zwiększenia zainteresowania banków finansowaniem gospodarki. Według niej zabezpieczenie środków na realizację programu 500+ nie jest wystarczającym powodem do wprowadzenia tego podatku.

Kadencje Adama Glapińskiego i Andrzeja Kaźmierczaka, powołanych przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego, wygasają 19 lutego 2016 r. Kandydatów na ich miejsce wskaże prezydent Andrzej Duda. W mediach w kontekście kandydatów prezydenckich wymienia się m.in. nazwisko byłego doradcy prezydenta Lecha Kaczyńskiego Ryszarda Bugaja.

Doradca ekonomiczny prezydenta Zdzisław Sokal powiedział PAP, że prezydent ma jeszcze trochę czasu na podjęcie decyzji, ale przed 19 lutego na pewno wskaże swoich kandydatów "we właściwym trybie".

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Emigranci za chlebem. Niezwykłe losy polskich górników we francuskich kopalniach

Trudno dzisiaj oszacować, ilu Ślązaków i Zagłębiaków wyjechało przed drugą wojną światową do pracy we Francji. Ich ciekawe historie warte są zachowania.

Czy osoby, które odchodzą z górnictwa znajdą pracę? Ekspert: Jestem optymistą

Czy i w jakich branżach mogą znaleźć zatrudnienie osoby, które w najbliższych latach odejdą z górnictwa? Czy grożą nam społeczne problemy, które wywołała transformacja końca lat 90.? O tym w rozmowie z netTG.pl mówił prof. Robert Krzysztofik, geograf społeczno-ekonomiczny z Uniwersytetu Śląskiego.

Polska z jedną z najniższych długości życia zawodowego w UE

W 2025 r. osoba, która ukończyła w Polsce 15. rok życia, będzie obecna na rynku pracy przez 36 lat - wynika z danych przytoczonych przez Polski Instytut Ekonomiczny. To 7. najniższa długość życia zawodowego w Unii Europejskiej.

Prześwietlają węgiel dla JSW i łapią trucicieli. Czym zajmuje się to niezwykłe laboratorium?

Centralne Laboratorium Pomiarowo-Badawcze to jedno z największych specjalistycznych laboratoriów badawczych w Polsce. Funkcjonuje już od prawie 28 lat. Jego pracownicy każdego dnia obecni są w kopalniach, koksowniach, a często również w zakładach energetycznych. Wykonują pomiary środowiska pracy górników, zagrożeń naturalnych, opróbowania wysyłek węgla handlowego do odbiorców czy też badania próbek technologicznych wspomagających produkcję węgla i koksu.