2009 Piechociński: Trudny rok dla górnictwa
fot: ARC
fot: ARC
- To był trudny czas dla górnictwa, szczególnie w pierwszym okresie, gdy spadł popyt na węgiel i pojawiły się kłopoty z płynnością finansową.
Niewątpliwie dużym problemem, pojawiającym się już od kilku lat, było spowolnienie procesów inwestycyjnych. Cieniem na sytuacji górnictwa kładły się także tragedie w branży i stan bezpieczeństwa pracy. Niestety, zbyt często w pogoni za rentownością i efektywnością narażano ludzi na niebezpieczeństwo. Walka o bezpieczeństwo to powinien być proces ciągły, wspierany przede wszystkim ludzką roztropnością.
Tuż przed Barbórką spadła na nas informacja o zatrzymaniach w górnictwie. Takie sytuacje psują opinię całemu środowisku, ale to nie powód, żeby generalizować.
Sukcesem z pewnością było zaplanowanie w przyszłorocznym budżecie środków na inwestycje początkowe. Inwestowanie w nowe złoża kopalin nie może być wyłącznie oparte na możliwościach finansowych przedsiębiorstwa. Tak jak w poszukiwaniu gazu i jego eksploatacji, tak w przemyśle węglowym musi występować istotne wsparcie ze strony Państwa, bo jesteśmy częścią globalnego rynku.
Zauważmy, że drugi rok z rzędu import węgla do Polski przewyższył eksport. To pokazuje, że gospodarka kraju opartego na węglu w swoich decyzjach mikro, w skali przedsiębiorstw, nie zawsze musi być nakierowana na krajowy węgiel.
Wpisanie do budżetu tych pierwszych środków to dobre rozwiązanie, bo przy niskiej marży, a z taką mamy do czynienia w przemyśle węglowym, inwestowanie oparte na wypracowanych zyskach i środkach własnych zamierało.
W ramach tego mechanizmu państwo będzie mogło stosować racjonalny interwencjonizm, decydować, w których kopalniach rozwijać wydobycie, a w których z różnych względów wygaszać.
Wyzwaniem dla branży jest konieczność dostosowania się do wymogów pakietu klimatycznego i rozwijanie czystych technologii węglowych. Smuci fakt, że od kilkudziesięciu lat bardzo dużo o tym problemie mówimy, w dalszym ciągu będąc na etapie pomysłów i eksperymentów.
Pakiet energetyczno-klimatyczny będzie sukcesem tylko wtedy, gdy deklarowane inwestycje i działania będą zrealizowane. Jeżeli się tak nie stanie, to już po roku 2015 zobaczymy konsekwencje, w postaci dramatycznego wzrostu kosztów dla całej gospodarki, a Polska, kraj żyjący z węgla, może mieć problemy z zapewnieniem dostaw energii po odpowiednio niskiej cenie, w bezpiecznych warunkach.
Czytaj też:
2009 Prezes WUG: Bezpieczeństwo na pierwszym miejscu
2009 Prof. Dubiński: Górnictwo mnoży wyzwania
2009 Rzymełka: Zabrakło dialogu
2009 Olszowski: Rok pozytywnych sygnałów