17 miliardów dolarów w butelkach

fot: Andrzej Bęben/ARC

284 domy szampana produkują wiele, wiele marek,a przecież poza nimi swoją ofertę mają producenci niezależni i tzw. kooperatywy

fot: Andrzej Bęben/ARC

Idą ciężkie czasy - prognozują co niektórzy. W co inwestować? W złoto? W waluty? W dzieła sztuki? A może w wino? Inwestorzy coraz chętniej dywersyfikują swoje portfele inwestycjami w alkohole, najczęściej whisky i wino. Ryzyko jest niższe niż w przypadku tradycyjnych inwestycji, a stopa zwrotu wyższa.

W latach 2001-2015 średnio wynosiła ona ok. 2 proc. kwartalnie. Eksperci podkreślają jednak, że to długoterminowe instrumenty. Poza tym trzeba liczyć się z dodatkowymi kosztami, m.in. za zarządzanie i przechowanie wina.

- Roczny światowy obrót na rynku wina inwestycyjnego przekracza 3 mld dol. i cały czas rośnie. Wartość wina inwestycyjnego na świecie wynosi około 17 mld dol., z czego blisko 25 proc. zasobów jest przechowywane w Wielkiej Brytanii - informuje Tomasz Rólczyński, wykładowca Wyższej Szkoły Bankowej we Wrocławiu. - W związku z ostatnimi wydarzeniami politycznymi ciekawy jest więc rozwój tego rynku, tym bardziej że na londyńskiej giełdzie odbywa się największy obrót winami na świecie. Drugie jest Chicago.

Najpopularniejsze alkohole inwestycyjne, stanowiące połowę rynku alternatywnych sposobów lokaty kapitału, to wina, whisky oraz brandy. Są to inwestycje przeznaczone dla osób mających już pewien kapitał. Jak podkreśla Rólczyński, w przypadku wina minimalna wartość zaangażowania wynosi ok. 25 tys. zł.

Według Wealth Solutions rekomendowany okres takiej lokaty kapitału wynosi pięć lat. Średnia roczna stopa zwrotu w latach 1987-2011 wyniosła dla wina 13 proc. W konfrontacji z tym walorem słabsze w tym okresie okazało się zarówno złoto (5 proc.), jak i indeksy FTSE 100 (8 proc.) oraz Dow Jones (10 proc.). Dodatkowo każdego roku notowany był dodatni wynik.

- Stopy zwrotu wina są porównywalne albo wyższe niż w przypadku inwestycji w akcje - potwierdza Tomasz Rólczyński. - W latach 2001-2015 średni kwartalny zysk wynosił około 2 proc., wobec czego była to inwestycja dosyć atrakcyjna. Przy czym należy pamiętać o tym, że nawet jeśli stopy zwrotu są porównywalne, to ryzyko związane z lokowaniem kapitału w alkohol jest jednak zdecydowanie mniejsze.

Wysokie stopy zwrotu - zdaniem analityków Wealth Solution - rynek ten zawdzięcza zdrowym podstawom opartym na grze rzeczywistego popytu i podaży. Przeważającą cześć obrotu pochodzi bowiem ze strony kolekcjonerów i konsumentów dyktujących ceny. Ograniczona produkcja oraz stopniowa konsumpcja poszczególnych roczników w zestawieniu z silnym popytem stanowią kombinację sprzyjającą wzrostom wartości.

- Inwestycje w wino czy whisky nie są przy tym skorelowane z tradycyjnymi sposobami lokowania środków finansowych - uzupełnia Tomasz Rólczyński. - W sytuacji zatem, gdy rynek akcji będzie w zapaści, w tym samym czasie możemy tego w ogóle nie obserwować w obrocie alkoholami. Wobec tego stanowi on doskonałe uzupełnienie tradycyjnych inwestycji.

Inwestować w alkohole można za pomocą platform czy firm specjalizujących się w tego rodzaju inwestycjach. Pobierają one opłaty za zarządzanie (2,5 proc. wartości portfela) i przechowywanie trunków (w przypadku skrzynki wina nie więcej niż około 15 funtów).

Inwestorzy powinni natomiast zapomnieć o możliwości otrzymania do ręki kupionej butelki. Obrót winem inwestycyjnym jest bowiem zdematerializowany. Składowane jest ono w odpowiednich, ściśle określonych warunkach, najczęściej na terenie Wielkiej Brytanii.

- W każdym momencie można zakończyć inwestycję, pozbywając się wina, ale fizycznie nie przechodzi ono przez ręce właściciela - zastrzega Tomasz Rólczyński.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1765888186 g63vfrlwiaahkta

CPK wypłacił zaliczki odszkodowań właścicielom ponad 500 działek przejętych pod inwestycję Port Polska

Do października br. spółka CPK wypłaciła zaliczki na poczet odszkodowań za 547 działek objętych wywłaszczeniem pod budowę lotniska i zachodniego węzła komunikacyjnego w ramach inwestycji Port Polska - poinformowała spółka Centralny Port Komunikacyjny.

Kopalni już nie ma, dokumenty są nadal potrzebne. Gdzie ich szukać?

Do emerytury brakuje zaświadczenia o zarobkach z kilku lat. W domowej teczce jest świadectwo pracy, ale kopalnia od dawna nie fedruje, a w dawnym biurowcu mieści się inna firma. Telefon do kadr nie odpowiada. W takiej sytuacji najważniejsze staje się ustalenie, kto przejął dokumenty. Zamknięcie zakładu nie oznacza przecież, że przestają być potrzebne. Dla byłego pracownika właśnie teraz mogą mieć największe znaczenie.

Ile stali zostało w ściance? Pomiar grubości rurociągów i zbiorników bez wyłączania instalacji

Rurociągi odwadniające, sprężonego powietrza, ciepłownicze i technologiczne, a także zbiorniki, tracą materiał od środka: przez korozję, erozję i ścieranie. Z zewnątrz rura może wyglądać na sprawną aż do dnia, w którym przecieknie. Pomiar grubości ścianki pozwala ocenić jej stan bez cięcia, bez demontażu i najczęściej bez zatrzymywania instalacji.

Politechnika Śląska wśród najlepszych polskich uczelni technicznych

Politechnika Śląska znalazła się w gronie najwyżej sklasyfikowanych polskich uczelni technicznych w najnowszej edycji Times Higher Education World University Rankings 2027. Uczelnia utrzymała pozycję, zajmując jednocześnie 5. miejsce ex aequo wśród polskich szkół wyższych.