\"Zofiówka\" pod stałym nadzorem
Rejon, w którym znajduje się ściana H-4 został zakwalifikowany do trzeciego, najwyższego stopnia zagrożenia tąpaniami. Wydobycie węgla odbywa się tam z zachowaniem szczególnych, bardzo rygorystycznych procedur. W „Zofiówce” są także rejony, gdzie jest I stopień zagrożenia tąpaniami i takie, gdzie zagrożenie nie występuje.
Metoda kompleksowa
W kopalnianej stacji geofizyki górniczej rejestrowane są wszystkie podziemne wstrząsy zaistniałe podczas prowadzenia eksploatacji i wykonywania robót przygotowawczych. Ocenę stanu zagrożenia tąpaniami wykonuje się tzw. metodą kompleksową.
– Do tego celu wykorzystujemy także metody szczegółowe: rozeznanie górniczo-geologiczne, metodę sejsmologiczną, metodę sejsmoakustyczną i metodę wierceń małośrednicowych – informuje Mariusz Smołka, dyspozytor ds. tąpań.
Za pomocą rozeznania górniczo-geologicznego określa się stan zagrożenia tąpaniami na podstawie głębokości zalegania partii pokładu, wyrobiska czy chodnika, budowy geologicznej i sposobu prowadzenia robót górniczych.
W metodzie sejsmologicznej wykorzystuje się sieć 32 sejsmometrów zainstalowanych na dole. Rejestrują one wstrząsy zaistniałe podczas prowadzenia robót górniczych.
– Na podstawie liczby zarejestrowanych wstrząsów i ich energii określamy stan zagrożenia – wyjaśnia dyspozytor Smołka. – Metoda sejsmologiczna służy także do oceny zastosowanych działań profilaktycznych, strzelań torpedujących, które mają na celu odprężenie górotworu.
Do rejestracji odprężeń w pokładach węgla służy metoda sejsmoakustyczna. W tym przypadku wykorzystuje się geofony zabudowane w stropie lub w ociosie, na kotwiach.
– Na podstawie liczby zarejestrowanych przez geofony impulsów określamy stan zagrożenia dla ściany, która jest urabiana – informuje Smołka.
Wiercenia małośrednicowe wykonywane są w ścianach oraz w drążonych chodnikach. – Stan naprężenia w danym pokładzie czy rejonie określa się na podstawie objętości zwiercin z jednego metra bieżącego odwiertu – opisuje Mariusz Smołka.
Komputer lokalizuje wstrząsy
W stacji geofizyki górniczej dane o zaistniałych wstrząsach, przekazywane przez sejsmometry i geofony, są rejestrowane przez komputery z odpowiednim oprogramowaniem. – Dyspozytor widzi na monitorze komputera zapis wstrząsu. Program pozwala zlokalizować miejsce, w którym zaistniał wstrząs i określa jego energię – informuje dyspozytor.
Jeżeli wstrząs jest silny, stwarzający zagrożenie dla pracowników, zawiadamiany jest główny dyspozytor kopalni. On wycofuje załogę z zagrożonego rejonu.
– Jeżeli wzrasta liczba wstrząsów i ich siła, to wiemy, że w danym rejonie wzrasta stan zagrożenia – mówi Smołka. – W kopalni zwołuje się wówczas zespół ds. tąpań i zagrożenia zawałowego, który podejmuje decyzję o tym, jakie zastosować środki profilaktyczne, żeby zagrożenie zmniejszyć.
Wszystkie zaistniałe w kopalni wstrząsy są nanoszone na mapy (kwartalne i miesięczne) i archiwizowane. Niektóre dane będą przechowywane do końca istnienia „Zofiówki”.
W przypadku zarejestrowania silnego wstrząsu (o energii 1x105 J) jest on nanoszony na mapę powierzchniową terenu górniczego, która obejmuje obszar, gdzie występują wpływy eksploatacji. Pracownicy kopalni udają się także w teren i sprawdzają czy na powierzchni spowodował on szkody.
– Informację o silnym wstrząsie, wraz z mapą z zaznaczoną lokalizacją, przekazujemy także do zakładu gazownictwa. Powiadamiamy także urząd górniczy i władze Jastrzębskiej Spółki Węglowej – zaznacza Smołka.
Ważne zadania i kompetencje
Dyspozytorzy w stacji geofizyki górniczej (w „Zofiówce” jest ich pięciu) pracują na każdej zmianie, przez wszystkie dni tygodnia. Do ich obowiązków, poza monitorowaniem stanu zagrożenia, należy także zjeżdżanie na dół i ustawianie sejsmometrów na stanowiskach pomiarowych. Instalują i nadzorują także geofony.
Szefową znajdującej się w strukturze działu tąpań i obudowy stacji geofizyki górniczej w „Zofiówce” jest Jolanta Adamik-Plutecka, inżynier ds. geofizyki i tąpań.
– Nasz dział przygotowuje materiały na posiedzenia zespołu ds. tąpań, którym kieruje naczelny inżynier kopalni. Na ich podstawie zespół proponuje kierownikowi ruchu zakładu górniczego odpowiednią profilaktykę, która ma zminimalizować zagrożenie tąpaniami – informuje Jolanta Adamik-Plutecka.
Dodaje, że do jej obowiązków należy również ocena stanu naprężeń, panujących w otoczeniu wyrobisk dołowych. – Stąd konieczność wykonywania przeze mnie zjazdów w podziemia kopalni – podkreśla.