\"Wieczorek\": Ciężko poszkodowany elektromonter zmarł w szpitalu
fot: ARC
Jest prawdopodobne, że wraz z zaniechaniem wydobycia w kopalni Wieczorku, na bazie tego zakładu i przy wykorzystaniu kwalifikacji oraz doświadczenia jego załogi, powstanie specjalistyczny zakład robót górniczych
fot: ARC
Minionej nocy, około 23 w zajezdni elektrowozów na poziomie 550 kopalni "Wieczorek" znaleziono leżącego na spągu wzdłuż torowiska 33-letniego elektromontera maszyn i urządzeń. Był nieprzytomny, miał złamaną miednicę i rozległe urazy brzucha.
Poszkodowany został przewieziony do sosnowieckiego Szpitala św. Barbary, gdzie nad ranem zmarł na bloku operacyjnym - poinformował nettg.pl Wojciech Jaros, kierownik Działu Komunikacji Korporacyjnej w Katowickim Holdingu Węglowym.
Trwa wyjaśnianie okoliczności wypadku. Poszkodowany został skierowany do naprawy elektrowozu. W pobliżu, gdzie został odnaleziony, stały dwie maszyny, ale nie
wiadomo jeszcze co było przyczyną ciężkich obrażeń.
Poszkodowany pracował w kopalni ,,Wieczorek" od dwóch lat. Był żonaty.