fot: Jarosław Galusek
Kto pracuje ,,jedynie przy wydobyciu"?
fot: Jarosław Galusek
Aprobatę dla konsolidacji obu zakładów górniczych wyraziły wszystkie organizacje związkowe. Grudniowe porozumienie z zarządem spółki podkreśla gwarancję pewności zatrudnienia dla pracowników połączonych kopalń.
Od 1 stycznia – zapewne przez szacunek dla historii – połączony zakład górniczy nosi nazwę: Kopalnia Węgla Kamiennego „Murcki-Staszic”. Jej łączny obszar górniczy wynosi 67 km kw. Na starcie wydobycie jednolitej już kopalni będzie pozostawało na zbliżonym jak dotąd poziomie, czyli około 21,5 ton węgla na dobę. Będzie pochodziło z dziewięciu wybieranych akurat ścian: sześciu w Ruchu „Staszic” (12,5 tys. ton) oraz trzech w Ruchu „Boże Dary” (9 tys. ton). Tak więc w wymiarze produkcyjnym „okrętem flagowym” dwójki będzie jednak „Staszic”.
– Atutem połączonej kopalni są atrakcyjne rynkowo węgle, charakteryzujące się doskonałą kalorycznością oraz bardzo niskim stopniem zanieczyszczeń – podkreśla Zbigniew Gach, p.o. dyrektor kopalni „Murcki-Staszic” i kierownik ruchu skonsolidowanego zakładu górniczego.
Przyszłość „Murcek-Staszica” inżynier Gach upatruje w sięganiu po węgle z grupy pokładów 510. Na ich udostępnianiu i wybieraniu skoncentruje się inwestycyjna aktywność kopalni.