\"Bogdanka\": Lekarze nie zdołali uratować rannego robotnika

Wczoraj w lubelskim szpitalu zmarł 57-letni robotnik budowlany, ciężko poszkodowany w wypadku, do którego doszło 29 czerwca w Polu ,,Stefanów" kopalni "Bogdanka".
 

Zbigniew B. spadł z drabiny podczas budowy powierzchniowego zbiornika surowego węgla. Upadek z prawie 8 metrów spowodował ciężkie obrażenia ciała.

 

Rannego pracownika przewieziono do szpitala w Lublinie. Lekarze stwierdzili u niego urazy kręgosłupa i klatki piersiowej, przebite płuco, złamany lub pęknięty lewy nadgarstek. W chwili przyjęcia do szpitala mężczyzna był przytomny.

- Niestety, nie udało się go uratować. Zmarł o godz. 20 - poinformowała nettg.pl Jolanta Talarczyk, rzecznik prasowy Wyższego Urzędu Górniczego.
 

Okoliczności i przyczyny tego śmiertelnego wypadku ustala Okręgowy Urząd Górniczy w Lublinie.
 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.