fot: LW
Lubelski Węgiel \"Bogdanka\" określiła tzw. przedział cenowy na akcje - to kolejny krok prowadzący do debiutu na giełdzie pod koniec czerwca
fot: LW
Na przełomie pierwszego i drugiego kwartału br. w kopalni „Bogdanka” rozpocznie pracę nowoczesny kompleks strugowy, którego producentem jest firma Bucyrus. Obecnie trwa montaż jego elementów w pokładzie 385. Kompleks strugowy o wartości 40 mln euro, pozwali kopalni wydobywać węgiel z cienkich pokładów o grubości od 1,2 do 1,6 m
- Eksploatacja cienkich pokładów pozwoli nam w znaczący sposób powiększyć zasoby przemysłowe kopalni, a także bardziej racjonalnie gospodarować złożem – podkreśla Zbigniew Stopa, wiceprezes zarządu LW „Bogdanka” SA.
Eksploatacja niskich pokładów, według założeń kierownictwa spółki wydłuży żywot kopalni o co najmniej kilkanaście lat. Jednocześnie węgiel zalegający w niskich pokładach jak np. 385 charakteryzuje wysoka jakość węgla typu 33 i 34.1. Kompleks strugowy, według gwarancji producenta, zawartej w kontrakcie, ma osiągać wydajność – minimum 10 tys. ton urobku na dobę – porównywalną z tradycyjnymi kompleksami ścianowymi. Pozwala on jednak osiągnąć wyższy uzysk węgla niż tradycyjną, kombajnową techniką urabiania węgla, na poziomie ok. 75 proc.
Wiceprezes Stopa nie ukrywa, że dla załogi „Bogdanki” praca z techniką strugową jest nowością. Będzie to pierwszy kompleks strugowy w historii „Bogdanki”.
Przez ostatnie lata w polskim górnictwie zaprzestano wydobywać węgiel z niskich pokładów z uwagi na nieopłacalność wydobycia. Jednak wzrost cen węgla, a także pojawienie się na rynku nowoczesnych i wydajnych urządzeń strugowych spowodował, że producenci węgla na powrót zainteresowali się technologią strugową. W ubiegłym roku po 10 latach przerwy pierwszą ścianę strugową uruchomiła kopalnia „Zofiówka” należąca do Jastrzębskiej Spółki Węglowej.
Kompleks, który będzie pracował w „Bogdance”, należy do najnowocześniejszych rozwiązań technologicznych w świecie, jest całkowicie zautomatyzowany, a to oznacza, że kombajn może być zdalnie sterowany z chodnika podścianowego, a nawet z powierzchni. W ten sposób będzie można zminimalizować pracę górników w ciężkodostępnych, niskich ścianach.
- Jeśli wydajność zakupionego kompleksu będzie taka jak oczekujemy albo wyższa, to najprawdopodobniej będziemy planowali zakup kolejnego zestawu tego typu urządzeń – deklaruje Stopa.