Związkowcy: górnicy zrozumieją odwołanie wizyty premiera na Śląsku

Górnicy zrozumieją przyczyny odwołania czwartkowej wizyty premiera na Śląsku – wskazują przedstawiciele górniczych związków oraz politolodzy, dodając że ważniejsza niż kurtuazyjna wizyta w Barbórkę jest codzienna praca nad problemami branży.

W czwartek rano służby prasowe rządu podały, że premier Donald Tusk odwołał - z przyczyn osobistych - swoją czwartkową wizytę na Śląsku. Zgodnie z ostatnią wersją programu premier miał spotkać się z górnikami podczas akademii barbórkowej w należącej do Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW) kopalni \"Pniówek”.

Grudniowe wizyty polityków na Śląsku są częścią barbórkowej tradycji. W czwartek do regionu przyjechali m.in. wicepremier, minister gospodarki Waldemar Pawlak oraz b. premier, prezes PiS Jarosław Kaczyński.

- Wersją oficjalną odwołania wizyty pana premiera są przyczyny osobiste, stan zdrowia matki, więc będzie to pewnie odebrane ze zrozumieniem. (...) Wielkiego zawodu, że premier nie przyjeżdża raczej nie będzie\" – skomentował w rozmowie z PAP odwołanie przyjazdu premiera wiceprzewodniczący Związku Zawodowego Górników w Polsce (ZZG) Wacław Czerkawski.

Jak dodał, górnicy co roku słuchają polityków zapewniających o znaczeniu węgla dla bezpieczeństwa energetycznego kraju i widzą też brak następstw tych deklaracji. Ocenił, że choć Barbórka jest w tradycji regionu bardzo ważnym świętem, nieobecność szefa rządu nie zostanie odebrana jako jego zdewaluowanie.

- Wolelibyśmy konkretne czyny, choćby zapisanie w ustawie budżetowej konkretnych środków na inwestycje początkowe – zaznaczył Czerkawski. Chodzi o inwestycje otwierające dostęp do złóż węgla ważnych dla bezpieczeństwa energetycznego. Inwestycje początkowe – zgodnie z unijnym prawem - mogą być finansowane ze środków publicznych.

Nieco krytyczniej niż Czerkawski do odwołania przyjazdu premiera na Śląsk odniósł się szef znanego z radykalnych działań związku \"Sierpień 80\" Bogusław Ziętek. Jak ocenił, mimo że górnicy \"specjalnie nie tęsknią za premierem\", względy osobiste nie powinny skutkować zupełnym odwołaniem wizyty, lecz np. jej istotnym skróceniem.

Zgodnie z nieoficjalnymi informacjami, planowany wcześniej program barbórkowej wizyty Donalda Tuska na Śląsku był kilkukrotnie zmieniany. Według źródeł zbliżonych do środowisk, które miały gościć premiera, wstępnie planowano m.in. jego wspólny obiad z jubilatami górniczymi, w kolejnej wersji obiadem miała go podjąć górnicza rodzina.

Jak napisała czwartkowa \"Rzeczpospolita\", jednym z punktów pierwotnego programu miała być też wizyta w Halembie, dzielnicy Rudy Śląskiej, gdzie dwa lata temu w katastrofie w kopalni o tej nazwie zginęło 23 górników. Według gazety, Halemba została skreślona z planu, gdy kancelaria premiera dowiedziała się, że w tym samym czasie ma tam przebywać J. Kaczyński.

Politolog z Uniwersytetu Śląskiego Tomasz Słupik wskazuje, że dla odbioru odwołania przyjazdu premiera na Śląsk znaczenie będą miały informacje, czy podane przez jego otoczenie przyczyny, okażą się rzeczywiste. Jeśli tak, wizerunek premiera nie dozna większego uszczerbku, w innej sytuacji - odbiór będzie znacznie gorszy.

Słupik przypomniał, że Platforma w wyborach 2005 i 2007 r. notowała w tym regionie dobre wyniki. Zaznaczył też, że Donald Tusk jest na Śląsku odbierany dużo lepiej niż np. poprzedni premier - kurtuazyjna barbórkowa wizyta w bieżącej sytuacji ani by mu więc specjalnie nie pomogła ani nie zaszkodziła.

- W zależności od koniunktury, od sytuacji gospodarczej, od nastrojów, wizyty barbórkowe są na Śląsku różnie odbierane. Górnictwo to krwawiąca rana dla polskiej gospodarki. Wiele rządów postępowało z nim, jak z gorącym kartoflem. Na razie nastroje w górnictwie nie są rewelacyjne, ale też nie są złe. Kryzys jest gdzieś dopiero na horyzoncie – wskazał Słupik.

Przytoczył przy tym również opinie części fachowców z branży, że niezreformowane do końca górnictwo odczuje skutki kryzysu bardzo mocno, a wówczas nie tylko upomni się o swoje, ale może być powodem jakiegoś większego zamieszania nie tylko na Śląsku. - Pustosłowiem, rytuałami, kurtuazyjnymi wizytami tych problemów rząd nie rozwiąże – podkreślił Słupik.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Piotr Litwa: „Czy w kontekście planów będzie kim pracować? Wystąpiłem z tym pytaniem do prezesów spółek węglowych”

Prezes Wyższego Urzędu Górniczego Piotr Litwa na targach górniczych w Katowicach, odbywających się od 9 do 11 września, nawiązał do ostatnich odejść z kopalń i związaną z nimi kwestią bezpieczeństwa. „Nie ma taryfy ulgowej, jeśli chodzi o likwidowane ruchy” - mówił.

Codzienne zakupy w sklepach podrożały w sierpniu średnio o 1,7 proc. rok do roku

Wzrost kosztów koszyka podstawowych artykułów o 1,7 proc. oznacza, że sierpień był kolejnym miesiącem, w którym dynamika cen się zmniejszała - wynika z raportu UCE Research i Uniwersytetów WSB Merito. Odpowiadały za to głównie obniżki w niektórych kategoriach produktów żywnościowych.

Wiceprezes JSW Adam Rozmus: „Kiedyś mówiliśmy: moja kopalnia. Dziś nie utożsamiamy się z miejscem pracy”

Adam Rozmus, zastępca prezesa zarządu ds. technicznych i operacyjnych Jastrzębskiej Spółki Węglowej podczas targów górniczych Future Mining Forum & Expo mówił o zmianie pokoleniowej w górnictwie i czarnym PR, który dotyka branżę wydobywczą.

Motyka: Do końca roku projekt ustawy przyspieszającej inwestycje w energetyce

Do końca 2026 r. ministerstwo energii chce skierować do rządu projekt ustawy przyspieszającej inwestycje w energetyce - poinformował w środę na Forum Ekonomicznym w Karpaczu minister energii Miłosz Motyka. Powstać mają też odrębne projekty ustaw o zapasach ropy i gazu.