Zdzisław Trzepizur: Z kryzysu wyszliśmy z zyskiem
fot: ARC
- Jestem dumny, że kombinat wypracował około 20 mln zł zysku netto - mówi Zdzisław Trzepizur
fot: ARC
Rozmowa ze Zdzisławem Trzepizurem, prezesem zarządu Kombinatu Koksochemicznego Zabrze SA.
Na przełomie lat 2008 i 2009 koksownictwo mierzyło się z niesprzyjającą koniunkturą. W jakim stopniu dotknęła ona kombinat?
- Kryzys nie ominął naszej firmy. Odczuliśmy go zwłaszcza w postaci mniejszego zapotrzebowania na nasz podstawowy produkt, czyli koks wielkopiecowy. Byliśmy zmuszeni ograniczyć produkcję. Konsekwencją był spadek przychodów spółki. Pierwszy kwartał 2009 r. zakończyliśmy stratą około 12 mln zł. Jednak od kwietnia, pomimo sięgającego 50 proc. ograniczenia produkcji, udało się nam osiągnąć wynik dodatni na wszystkich polach działalności. Już od lipca pojawił się zysk, który miał tendencję trwałą i narastającą. Był to rezultat uzyskany wyłącznie dzięki naszej działalności, we wszystkich jej rodzajach, bez jakichkolwiek spektakularnych przedsięwzięć, stosowanych nierzadko dla poprawy wyników firm, np. sprzedaży nieruchomości. Innymi słowy, jest to efekt powodzenia, wdrożonego na przełomie lat 2008-2009, pakietu działań antykryzysowych.
Na czym koncentrowały się te działania?
- Na pakiet składały się cztery uchwały. Ich głównym celem było ograniczenie wypływu pieniądza ze spółki. Na początku grudnia 2008 r. podjęto uchwałę, nakazującą obniżenie wielkości produkcji we wszystkich zakładach spółki do poziomu, zapewniającego możliwość sprzedaży, lub do minimum technicznego, zapewniającego bezpieczne prowadzenie procesu koksowania. Decyzja ta dyktowała również obniżenie zapasów surowców, wstrzymanie realizacji wszystkich inwestycji, z wyjątkiem drugiego etapu modernizacji Koksowni „Radlin”, radykalne ograniczenie remontów oraz ścisłą weryfikację zapotrzebowań i zamówień pod względem ich niezbędności oraz w wymiarze ilościowym. Kolejne uchwały ze stycznia i lutego ub.r. dotyczyły zawieszenia wszelkiego rodzaju szkoleń, przyjęć do pracy oraz wstrzymania wszystkich działań sponsoringowych, reklamowych i filantropijnych zarówno w Kombinacie Koksochemicznym Zabrze SA, jak i w spółkach zależnych. Skuteczność pakietu potwierdza wynik finansowy, jaki firma osiągnęła w 2009 r. Jestem dumny, że kombinat wypracował około 20 mln zł zysku netto.
Czy we wdrażaniu tych trudnych decyzji zarząd spółki miał sojuszników w związkach zawodowych?
- Porozumienie, zawarte ze związkami zawodowymi, było niezwykle istotnym elementem pakietu. Zakładało ono zamrożenie podwyżek płac do momentu osiągnięcia dodatniego wyniku finansowego. Związkowi partnerzy zachowali się bardzo odpowiedzialnie. Ich postawa w niemałym stopniu przyczyniła się do wspomnianego sukcesu w postaci dodatniego wyniku finansowego. Dodam, że – trzymając się litery tego porozumienia – już w listopadzie ub.r. spółka mogła sobie pozwolić na wprowadzenie 8-procentowej podwyżki płac.
Mimo niesprzyjających okoliczności dla inwestycji, pod koniec 2008 r. uruchomiliście jednak w Radlinie nową baterię koksowniczą.
- Tak, mimo kłopotów z jej zakończeniem, udało nam się doprowadzić do takiego stanu, że produkcja odbywa się na podstawie uzyskanych pozwoleń na użytkowanie, a jej poziom pozwala na realizację kontraktów handlowych. Obecnie trwają prace, zmierzające do osiągnięcia na baterii pełnej zdolności produkcyjnej oraz zaplanowanych efektów ekologicznych. Nowa koksownia, która kosztowała kombinat ponad 450 mln złotych, jest zakładem niespotykanym w skali światowej. Jej wyjątkowość i nowoczesność polega na zastosowaniu rzadkich rozwiązań technicznych.
W jakim stadium znajduje się tworzenie Grupy Węglowo-Koksowej?
- Losy Grupy ważyły się od kilku lat. Trwały dyskusje na temat sposobu jej funkcjonowania i wzajemnych powiązań poszczególnych podmiotów. My, jako Kombinat Koksochemiczny Zabrze SA, zawsze wypowiadaliśmy się pozytywnie o naszym udziale w tym przedsięwzięciu. Zabieraliśmy w tej sprawie głos, mając na względzie zabezpieczenie interesów naszej spółki i jej pracowników. Istniały bowiem poważne obawy dotyczące realizacji programu inwestycyjnego i dalszego rozwoju. Obecnie ten etap dyskusji mamy za sobą. Zapadły decyzje o przekazaniu przez Skarb Państwa 85 proc. akcji naszej firmy Jastrzębskiej Spółce Węglowej SA. Zakończyło się badanie due diligence i wszystko zmierza w kierunku utworzenia grupy z dominującym udziałem własnościowym górniczego potentata. Sądzę, że sprawy formalne powinny być zakończone w bieżącym roku. Mam nadzieję, że wejście do grupy poprawi nasze zaopatrzenie w jastrzębski węgiel.
Trzeci w Polsce
Kombinat Koksochemiczny Zabrze SA jest trzecim co do wielkości wytwórcą koksu w Polsce. Zdolności produkcyjne trzech koksowni wchodzących w skład kombinatu – „Jadwiga” w Zabrzu, „Radlin” w Radlinie oraz „Dębieńsko” w Czerwionce-Leszczynach, wynoszą 1,3 mln ton rocznie. Produkowany w kombinacie koks w 80 proc. trafia na eksport. Głównym rynkiem jest Austria, koks wysyłany jest w ramach największego i najdłuższego (11-letniego) kontraktu z koncernem Voestalpine. Spółka zatrudnia prawie 1000 osób.