Zderzenie cystern kolejowych z ropą pod Tarnowskimi Górami

Na szlaku kolejowym z Tarnowskich Gór do Nakła Śląskiego doszło do wypadku, w którym z pękniętej cysterny wyciekł olej napędowy - poinformował tarnogórski portal gwarek.com.pl.

 

- Wieczorem w czwartek na stojący pod semaforem pociąg towarowy, wjechał inny skład ciągnący cysterny wypełnione olejem napędowym – mówi kom. Barbara Orłowska-Lubas, pełniąca obowiązki rzecznika policji w Tarnowskich Górach.

 

Jak podaje portal gwarek.com.pl pociągi wykoleiły się. Ze stojącego pod semaforem składu z szyn wyskoczyło kilka wagonów, które zatarasowały sąsiedni tor. Z drugiego składu wykolejeniu uległa cysterna, która pękła z powodu sporej energii zderzenia. Było w niej ok. 60 ton oleju napędowego. Część wylała się na tory.

Na miejsce jako pierwszą służbę ratunkową wezwano strażaków z Tarnowskich Gór. – Gdy dotarli na miejsce, dowódca akcji zadecydował, że potrzebne będzie wsparcie plutonu ratownictwa chemicznego z Gliwic – Łabęd – mówi starszy brygadier Ryszard Świderski, zastępca komendanta powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Tarnowskich Górach.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.