Z Katowic do Tokio

Sukcesem Katowic zakończyły się 28. Mistrzostwa Makroregionu Śląskiego w Karate Kyokushin, które w minioną sobotę odbyły się w sali gimnastycznej Spodka.

Reprezentanci stolicy województwa wygrali klasyfikację drużynową kobiet i mężczyzn oraz połowę kategorii indywidualnych. Najlepsi z nich – Magdalena Wójcik i Michał Krzak – wkrótce będą reprezentować Polskę na mistrzostwach świata w Tokio.

Faworyci mistrzostw, którym patronowała „Trybuna Górnicza”, trafili jednak na spory opór pretendentów. Decydujące walki rozstrzygały dogrywki, w których Wójcik minimalnie pokonała Dobrosławę Sołtysik z Tarnowskich Gór, a Krzak po remisie wygrał z reprezentantem Rudy Śląskiej Andrzejem Ogonowskim jedynie niższą wagą ciała.

Choć Krzak wybrany został najlepszym zawodnikiem mistrzostw (wygrał w końcu kategorię open), to jednak największe wrażenie na publiczności zrobiła technika innego katowiczanina – Adriana Śreniawskiego, który w finale tak walczył z Marcinem Ławińskim (Siemianowice), że sędziowie nie mieli najmniejszych wątpliwości, komu przyznać zwycięstwo. Bezdyskusyjnie swój finał wygrał również Jan Mąsior z Chrzanowa, natomiast w finale kategorii do 75 kg kontuzja stopy wyeliminowała z walki Łukasz Ociepkę. Tytuł został jednak w rodzinie, gdyż przeciwnikiem Łukasza był jego brat – Radek Ociepka.

W klasyfikacji drużynowej mężczyzn, do której zaliczane były wyniki kumite, kumite lekki kontakt i kata, Katowice (11 pkt.) wyprzedziły Gliwice (8), Dąbrowę Górniczą i Chrzanów (po 5), natomiast wśród kobiet katowiczanki (10) zdeklasowały zawodniczki z Tarnowskich Gór i Gliwic (po 3) oraz Siemianowic (1). Równolegle odbyły się mistrzostwa Śląska juniorów młodszych, w których najwięcej punktów zdobyli przedstawiciele Rudy Śl. W zawodach wzięło udział 126 zawodników z 19 ośrodków.

Kolejne krajowe zawody – wagowe mistrzostwa Polski seniorów – odbędą się w kwietniu w Zawierciu.

Atmosfera walki fair play - mówi Andrzej Drewniak, wiceprezes Polskiego Związku Karate

To były chyba najlepsze mistrzostwa śląska w historii. Byłem na pierwszych, drugich, trzecich... I tak przez 28 lat. Może jedne opuściłem. Dzisiaj widzieliśmy piękne walki, zarówno tych młodych zawodników, dla których ten turniej jest wyzwaniem, jak i utytułowanych mistrzów, tych którzy za kilka dni wyjadą na mistrzostwa świata do Japonii. Ci ostatni prezentują wysoki poziom, a w szczególności nasze panie. Magdę Wójcik czy Michała Krzaka czekają teraz najważniejsze wyzwania. Choć ich walki były bardzo zacięte i wyrównane, to jednak kończyły się dla nich pomyślnie. Mnie, jako sędziego głównego tych zawodów, cieszy fakt, że nie miałem żadnego protestu, a to oznacza, że nikt nie czuje się pokrzywdzony. Poza tym zawodnicy przestrzegali przepisów i nie stworzyli nawet jednej sytuacji, w której zagrożone byłoby ich zdrowie. Zresztą atmosfera walki fair play towarzyszy tym zawodom od początku.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Znamy najlepszych siatkarzy wśród górników

Mistrzostwa w Żorach po raz kolejny pokazały, że  sport jest ważnym elementem integracji pracowników miedziowej spółki. Dla uczestników była to nie tylko okazja do sprawdzenia swoich umiejętności, ale również do wspólnego przeżywania emocji i budowania zespołowej atmosfery.

Zaduszki na Śląsku w cieniu górniczych tragedii. Te wspomnienia zostają w nas na zawsze

W Zaduszki wspominamy tragicznie zmarłych w kopalnianych katastrofach. Ale na Śląsku echa tych przykrych wydarzeń wybrzmiewają tak naprawdę na każdym kroku, przez cały rok, przez całe nasze życie.

Od filharmonii do kopalni. 13. Festiwal im. Krzysztofa Pendereckiego – poziom 320

Od 30 października do 25 listopada 2026 roku Zabrze stanie się centrum muzycznych spotkań poświęconych dziedzictwu Krzysztofa Pendereckiego. Trzynasta edycja Międzynarodowego Festiwalu im. Krzysztofa Pendereckiego – poziom 320, organizowana przez Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu, odbywa się pod hasłem „Synergie” i po raz pierwszy wyraźnie wychodzi w region.

Chopin 135 metrów pod ziemią. Chiński pianista Hao Rao zachwycił w Kopalni Soli „Wieliczka”

Są spotkania, które pozostają w pamięci długo po wybrzmieniu ostatniego dźwięku. Takim wydarzeniem był koncert chińskiego pianisty Hao Rao, który 27 października wypełnił Komorę Jana Haluszki muzyką Fryderyka Chopina.