Wynagrodzenie w lipcu wzrosło

fot: ARC/Andrzej Bęben

Ile wynosi najwyższa emerytura?

fot: ARC/Andrzej Bęben

Przeciętne wynagrodzenie brutto w lipcu wyniosło 3964,91 zł, co oznacza, że rok do roku wzrosło o 3,5 proc., a miesiąc do miesiąca wzrosło o 0,6 proc. - podał we wtorek (19 sierpnia) Główny Urząd Statystyczny.

Ekonomiści ankietowani przez PAP szacowali, że wynagrodzenie w lipcu w ujęciu rocznym wzrosło o 3,8 proc., a w ujęciu miesięcznym wzrosło o 0,8 proc.

Przeciętne wynagrodzenie bez wypłat z zysku wyniosło 3.960,12 zł i rdr wzrosło o 3,5 proc., a wobec poprzedniego miesiąca wzrosło o 0,5 proc.

GUS podał także, że w przedsiębiorstwach w lipcu było zatrudnionych 5 mln 531,1 tys. osób, czyli rdr zatrudnienie wzrosło o 0,8 proc., a w ujęciu miesięcznym wzrosło o 0,1 proc.

Analitycy prognozowali, że zatrudnienie w lipcu rdr wzrosło o 0,8 proc., zaś mdm wzrosło o 0,1 proc.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Maksymalna głębokość szybów osiąga obecnie w Polsce 1250 m?

Czy kraje zachodnie, ograniczające wydobycie węgla, będą potrzebować tego surowca importowanego z Polski? Ile wynosi maksymalna głębokość szybów w Polsce? I jakie wyniki miała Gliwicka Spółka Węglowa? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 10 października 1996 roku.

Rozmowa netTG.pl - odcinek 84 - Bartłomiej Benisz | Prezes firmy Arbena o inwestycji dla ZG Janina

Bartłomiej Benisz, prezes firmy Arbena, był gościem studia netTG.pl na Kongresie Nowej Mobilności. W rozmowie o inwestycji przy kopalni Janina, drodze firmy od zaplecza górniczego do rolnictwa i przemysłu oraz o planach eksportowych.

Górnicy rozpoczęli strajk głodowy. Napięta sytuacja w chilijskim górnictwie

Pracownicy kopalni miedzi Antofagasta PLC w Chile zaostrzyli w piątek trzydniowy strajk. Trzech członków związku zawodowego rozpoczęło głodówkę. Przywódcy związkowi próbowali wywrzeć presję na firmę, aby powróciła do stołu negocjacyjnego – podaje Bloomberg.

Polska ma złoża, ale czy ma klimat do inwestycji? O górnictwie, Myszkowie i społecznej akceptacji w Sejmie

Myszków pokazuje więc fundamentalny problem polskiej gospodarki surowcowej: samo udokumentowanie zasobów nie oznacza jeszcze możliwości ich gospodarczego wykorzystania. Potrzebne są dalsze analizy techniczne i ekonomiczne, ocena oddziaływania na środowisko, odpowiednie warunki prawne i inwestycyjne, a przede wszystkim dialog z lokalną społecznością.