Wyjazd z adrenaliną

Po szychcie na „Wujku” wyjechali w plener, zabierając z sobą całe rodziny. Co ich czekało na miejscu? Można by rzecz „szkoła przetrwania”, coś dla ratownika. Na szlak wyruszyli bladym świtem, prawie we mgle. Na początek krótkie szkolenie przeprowadzone przez instruktora wspinaczki gorskiej, a potem - cała naprzód!

Była okazja, by podnieść sobie poziom adrenaliny i sprawdzić swoją odwagę. Zjazd na linie z 20-metrowej skały, „tyrolka” – czyli zjazd po skośnej linie z wysokości 24 metrów oraz eksploracja jaskini. Podczas zjazdu, zgodnie ze wskazówkami instruktora, można było samemu kontrolować tempo odpadania, a w oczach tylko migotały skały. Zupełnie inaczej było w przypadku „tyrolki”. Tutaj należało skoczyć w przepaść i sunąć w dół po linie nabierając prędkości. Najtrudniejszy był ten pierwszy krok. Niektórzy kilkakrotnie podchodzili do każdej z konkurencji, czasem strach udawało się przełamać już po pierwszej próbie. Jaskinia Głęboka była kolejnym sprawdzianem hartu ducha. Na początku wystarczyło tylko oświetlić jej czeluść, a wejście nie nastręczało specjalnych problemów. Na śmiałków czekała jednak jeszcze druga komora. Droga do niej wiodła przez 15-metrowy kręty i ciasny tunel. Ci, którzy podjęli wyzwanie, mieli świadomość, że nie ma mowy o odwrocie.

W tunelu nie da się odwrócić i czołgać z powrotem. Kask i ubranie robocze stanowiło podstawowe zabezpieczenie. Odważni nie żałowali udziału. Wracali zmęczeni i wybrudzeni niczym z akcji ratunkowej, ale humory dopisywały. Nie był to wcale koniec programu tej niezwykłej wyprawy. Po przybyciu na metę czekały na nich quady. Te czterokołowe pojazdy są stałą atrakcja na wszelkich imprezach plenerowych i terenowych. Bardzo łatwa obsługa sprowadzona do hamulców i gazu pozwala po raz kolejny podnieść poziom adrenaliny. Przed rozpoczęciem każdej jazdy uczestnik zapoznawany jest z techniczną obsługą pojazdu oraz zasadami bezpieczeństwa, bo inaczej... lepiej nawet nie myśleć, zwłaszcza jeśli droga jest kręta i spadzista. Żeby było weselej na ratowników z „Wujka” czekał też spec od walki na kulki z farbą. To była czwarta konkurencja.

Tym razem grę toczono w formie podchodów leśnych. Celem było zdobycie flagi przeciwnika, przeniesienie jej do swojej bazy oraz unieszkodliwienie maksymalnie dużej ilości „wrogów”. Karabiny poszły więc w ruch. Wystrzelano wszystkie naboje. Dzieciaki tymczasem próbowały swych sił w budowie wieży ze skrzynek i konstruowaniu dość specyficznego mostu linowego. Nikt nie ma wątpliwości, że taka propozycja spędzania wolnego czasu może być tylko skierowana do ludzi o wyjątkowo twardych charakterach, którzy chcą poznać smak prawdziwej przygody, a jednocześnie posiadają tych kilka cech typowych dla bohatera. Najważniejsze z nich to ciekawość świata, wytrzymałość fizyczna, silna motywacja oraz wewnętrzna dyscyplina.

Założeniem podobnych treningów jest przygotowanie człowieka na spotkanie z ekstremalną sytuacja. Szkoły przetrwania stanowią model faktycznych wyzwań, czekających zwłaszcza osoby zamierzające kierować zespołami pracowniczymi w wyjątkowo trudnych warunkach. Sytuacje te stanowią swoiste laboratorium, w którym w krótkim czasie ujawniają się cechy przywódcze, umiejętność współpracy oraz zdolności reagowania w skrajnie trudnych warunkach. Nikt więc nie ma wątpliwości – to była niezła próba sił! A wieczorem przy ognisku dzielono się wzajemnie wrażeniami. Najmłodszym nawet nie śniło się, że mają takich dzielnych tatusiów. Pewnie

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnik wrócił do domu. Niezwykłe wydarzenie w kopalni

Przed Szybem Daniłowicza w Kopalni Soli Wieliczka przez dziesięciolecia stał Górnik – trzymetrowa figura, która dla mieszkańców Wieliczki i turystów była czymś więcej niż pomnikiem. Była symbolem górniczego charakteru tego miejsca, świadkiem tysięcy spotkań i nieodłącznym tłem pamiątkowych fotografii. W 2006 roku Górnik zniknął ze swojego miejsca. Po dwudziestu latach powrócił do domu.

Pomożecie zagłosować? Miła sprawa, chodzi o film, w którym mogą wystąpić obiekty KWK Halemba-Wirek

Oddział Centrów Demontażowych Grupy KOK znalazł się w finałowej piątce (spośród 28 zgłoszonych) plebiscytu „Śląska Lokacja Filmowa 2026”. Przemysłowy obiekt ma teraz szansę na drugie życie, jako przestrzeń filmowa. Wystarczy tylko na niego zagłosować.

Nagroda za pamięć o zamordowanym bracie górniku

Za nami wyjątkowa Gala wręczenia Nagrody „Czarny Diament Wolności”, która odbyła się w Śląskim Centrum Wolności i Solidarności im. Dziewięciu Górników z „Wujka” w Katowicach. Tegoroczną laureatką prestiżowego wyróżnienia została Magdalena Pelc - która od lat pielęgnuje pamięć o swoim bracie Zbigniewie Wilku, jednym z Dziewięciu z „Wujka”.

100 szefów kuchni, 20 stref i jeden wielki cel. 13 września Kulinarny Ogień rozgrzeje TAURON Park Śląski

Wielki finał charytatywnej akcji Kulinarny Ogień 13 września 2026 r. w TAURON Parku Śląskim. Na gości czekać będzie blisko 100 szefów kuchni, 20 autorskich stref kulinarnych, koncerty i atrakcje dla całych rodzin. A przede wszystkim – wspólny cel: wsparcie budowy pierwszego na Śląsku stacjonarnego hospicjum dla dzieci „TuSieTuli”. Organizatorzy chcą podczas finału zebrać minimum 250 tys. zł.