Wstrząsy wystraszyły bytomian - strat nie ma
fot: bytomski.pl/bobohawk
- Budynki w Bytomiu są pod stała kontrolą służb kopalni „Bobrek-Centrum” i nie ma powodów do niepokoju – zapewnił Piotr Wojtacha, dyrektor gliwickiego OUG <i>(na zdjęciu ul. Moniuszki)</i>
fot: bytomski.pl/bobohawk
Występujące w ostatnim okresie wstrząsy wysokoenergetyczne w kopalni „Bobrek - Centrum” wywołały negatywne odczucia i niepokój mieszkańców Bytomia oraz okolicznych miejscowości. Jak informuje portal nettg.pl Jolanta Talarczyk, rzecznik Wyższego Urzędu Górniczego, 12 lutego 2010 r. odbyło się spotkanie z udziałem: Piotra Wojtachy, dyrektora Okręgowego Urzędu Górniczego w Gliwicach, Wojciecha Zasadniego, dyrektora Centrum Wydobywczego „Północ” oraz Leonarda Klabisa, dyrektor kopalni „Bobrek - Centrum” z przedstawicielami Urzędu Miejskiego w Bytomia.
Przedstawiono na nim przyczyny występujących wstrząsów i poinformowano o podejmowanych działaniach profilaktycznych, mających na celu bezpieczne prowadzenie robót górniczych oraz bezpieczeństwo powszechne.
- Wstrząsów wysokoenergetycznych o energii powyżej 10 do 5 J odnotowaliśmy na przełomie stycznia i lutego kilka. Były spowodowane eksploatacją węgla oraz budową geologiczną górotworu. Budynki w mieście są pod stała kontrolą służb kopalni „Bobrek-Centrum” i nie ma powodów do niepokoju – zapewnił Piotr Wojtacha, dyrektor gliwickiego OUG.
- Zgodnie z obowiązującymi procedurami, każdorazowo po wystąpieniu wstrząsu wysokoenergetycznego, pracownicy kopalni dokonują przeglądu obiektów budowlanych. Oceniany jest głównie stan techniczny kominów, pokryć dachowych i innych elementów architektonicznych pod względem możliwości wystąpienia bezpieczeństwa powszechnego. Brane są również pod uwagę informacje, które napływają od mieszkańców. Nie zanotowaliśmy żadnych niepokojących zjawisk poza dyskomfortem mieszkańców, który wrażany był licznymi telefonami – dodał Wojtacha.
Informacje te portal nettg.pl sprawdził w Komendzie Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Bytomiu.
- Nie odnotowaliśmy żadnych interwencji związanych ze wstrząsami, również jeśli chodzi o sieć gazowniczą i wodnokanalizacyjną – przyznał st. kpt. Krzysztof Giel, dowódca jednostki ratowniczo-gaśniczej KMPSP w Bytomiu.