Wojna cenowa nad Wisłą

fot: Jarosław Galusek/ARC

Do końca maja Kompania Węglowa planowała sprzedać prawie 1,3 mln t węgla zalegającego na zwałach

fot: Jarosław Galusek/ARC

Od trzech miesięcy Kompania Węglowa prowadzi wyprzedaż węgla ze zwałów. Według informacji przekazanych przez spółkę do końca maja planowano zbyć 1,27 mln t surowca.

Dzięki wyprzedaży zwałów Kompania będzie mogła zwiększyć produkcję w swoich kopalniach o 10-15 proc., a to z kolei wpłynie na obniżenie kosztów jednostkowych. Działania KW z niepokojem obserwują jednak pozostali polscy producenci węgla. W opinii wielu z nich schodzenie z ceną poniżej kosztów produkcji w dramatyczny sposób odbije się nie tylko na polskim rynku węgla, ale i na kondycji wszystkich spółek.

- Chcę przestrzec przed jedną rzeczą: żebyśmy sami sobie rynku nie psuli. Dokładnie 20 lat temu przeszliśmy ten sam proces. Kiedy doszło do rozregulowania cen na rynku wewnętrznym, trudno było się pozbierać - apelował na Europejskim Kongresie Gospodarczym Zygmunt Łukaszczyk, prezes KHW.

Dużo ostrzej swój sprzeciw zamanifestowała lubelska Bogdanka. 3 czerwca do mediów trafił komunikat informujący, że spółka zwróciła się do prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z prośbą o wszczęcie postępowania, dotyczącego stosowania przez Kompanię Węglową niedozwolonych praktyk rynkowych ograniczających konkurencję.

"Działania prowadzone przez KW SA kierowane są bezpośrednio do odbiorów LW Bogdanka SA, którym - jak wynika m.in. z danych prezentowanych przez Agencję Rozwoju Przemysłu - oferowane są ceny znacząco niższe niż ceny dla innych klientów KW SA. Zróżnicowanie to nie jest związane ani z jakością węgla, ani też z innymi warunkami umownymi dostaw" - czytamy w skardze.

Zarząd Bogdanki sądzi, że postępowanie Kompanii ma wyeliminować lubelską spółkę z rynku.

"Sytuacja ta zmusiła nas do ograniczenia produkcji, czego skutkiem jest m.in. konieczność redukcji zatrudnienia - pomimo faktu, że jesteśmy najbardziej efektywną kosztowo kopalnią w Polsce. Obecne warunki na rynku węgla, wyniszczające dla graczy działających na zasadach rynkowych, mogą okazać się katastrofalne w skutkach dla całej branży. Dlatego zwróciliśmy się do prezesa UOKiK o wszczęcie postępowania w sprawie niedozwolonych praktyk ograniczających konkurencję, stosowanych w naszej opinii przez KW SA" - informuje Zbigniew Stopa, prezes Bogdanki.

Stanowiskiem Bogdanki zaskoczona jest Kompania Węglowa. Jej prezes Krzysztof Sędzikowski wyjaśnia, że obecna sytuacja jest spowodowana dramatycznym kryzysem na rynku węgla, którego skutki do tej pory - ze względu na dużą skalę działalności oraz trudne warunki geologiczne występujące w śląskich kopalniach - w największym stopniu odczuwała Kompania Węglowa.

- W tych okolicznościach spółka została zmuszona do magazynowania węgla na zwałach, ograniczenia inwestycji oraz zmniejszania zatrudnienia. Inni producenci, w tym LW Bogdanka, nie mając takich ograniczeń, znacznie wpływających na koszty, jak Kompania Węglowa, mogli sprzedawać węgiel i rozwijać produkcję. Pogłębiający się kryzys i stały spadek cen węgla sprawił jednak, że dramatyczna sytuacja dotknęła wszystkich producentów w branży. W czasie kryzysu Kompania Węglowa musiała podjąć aktywną walkę o zwiększenie przychodów. Nasza firma przez cały czas walczy o zachowanie płynności finansowej i przetrwanie na rynku. Sprzedaż węgla po cenach rynkowych jest obowiązkiem zarządu KW, który zarząd konsekwentnie realizuje. Jedyną alternatywą przy pogłębiającym się kryzysie jest konieczność restrukturyzacji Kompanii Węglowej przy zachowaniu płynności finansowej. W innym wypadku koniecznym byłoby ogłoszenie upadłości spółki. Ten scenariusz jest dla spółki nie do zaakceptowania, bowiem jego efektem byłyby dramatyczne skutki społeczne, w tym utrata ponad 40 tys. miejsc pracy, na co zarząd KW nigdy nie wyrazi zgody - argumentuje prezes KW.

Według danych katowickiego Oddziału Agencji Rozwoju Przemysłu średnie ceny, które pod koniec kwietnia 2015 r. uzyskiwali producenci węgla energetycznego od energetyki zawodowej, wynosiły 9,59 zł za GJ. Biorąc pod uwagę, że jeszcze rok wcześniej cena sięgała 10,44 zł za GJ, trudno oczekiwać, żeby ten poziom uda się utrzymać w kolejnych miesiącach.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Motyka: CPN powinien zostać przedłużony przynajmniej do połowy czerwca

Rządowy pakiet Ceny Paliw Niżej powinien zostać przedłużony przynajmniej do połowy czerwca - ocenił we wtorek minister energii Miłosz Motyka. Zastrzegł jednocześnie, że decyzja o ewentualnym przedłużeniu programu będzie wynikała z rekomendacji ministra finansów.

Zgri arc

Nowoczesne rozwiązanie znacząco poprawiło bezpieczeństwo pracy górników w PGG

W tym roku Zakład Górniczych Robót Inwestycyjnych zapowiedział realizację dwóch wielkozakresowych projektów wierceń kierunkowych. Średnie ujęcie metanu z wykonanych odwiertów wynosiło ponad 18 m sześc. na minutę, co znacząco wpłynęło na poprawę parametrów bezpieczeństwa prowadzonych robót eksploatacyjnych.

Bezpieczniej na katowickich drogach. Prezydent: Bardzo dobry efekt daje strefa Tempo 30

Wydział Transportu Urzędu Miasta Katowice podsumował poziom bezpieczeństwa na katowickich drogach w 2025 roku. W ciągu ostatnich dziesięciu lat liczba wypadków na katowickich drogach zmniejszyła się o blisko 49%. W 2025 r. w Katowicach w wyniku wypadków rannych zostało 167 osób - o 144 mniej niż 10 lat temu. Natomiast w strefie Tempo 30 odnotowano 10 wypadków drogowych, co oznacza spadek o blisko 65% w stosunku do roku 2014 - ostatniego przed wprowadzeniem strefy. Materiał przekazany radnym Rady Miasta został opracowany na podstawie danych Komendy Miejskiej Policji w Katowicach.

Osunięcie ziemi w nielegalnej kopalni złota zabiło 28 osób