Większość o nich marzy, nieliczni je kupują

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Przeciętny samochód emituje do powietrza ok. 160 gramów CO2 na kilometr, choć w przypadku Bentleya takiego jak ten na zdjęciu jest to już prawie 400g.

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

W Polsce sprzedaje się coraz więcej samochodów luksusowych, których ceny rozpoczynają się od 600 tys. zł. Wraz z rosnącą sprzedażą i rosnącym zainteresowaniem kierowców na polski rynek wchodzą kolejne luksusowe marki. Ich przedstawiciele podkreślają, że klienci większą wagę przywiązują do indywidualnych cech auta.

W 2013 r. rynek aut premium i luksusowych stanowił ok. 8,5 proc. rynku, natomiast pod względem wartości sprzedaży osiągnął on poziom 20 proc. Z danych Instytutu Samar wynika, że w ostatnim roku sprzedaż w segmencie aut luksusowych wzrosła aż o 97 procent. Wzrost sprzedaży ekskluzywnych aut widoczny będzie również w obecnym i przyszłym roku.

Różnicę w podejściu do ekskluzywnych pojazdów zauważa Piotr Jędrach, dyrektor generalny Porsche Inter Auto Polska.

- Z markami samochodów luksusowych pracuję od pięciu lat i widzę bardzo dużą różnicę. Polacy kupujący takie auta są klientami, którzy zwracają uwagę na drobne detale, szczególną uwagę przykładają do indywidualizacji samochodu. To dowód na to, że Polacy kochają te samochody i potrafią się bawić motoryzacją - uważa Piotr Jędrach.

Wzrosty sprzedaży odnotowały najdroższe modele Porsche, Jaguara i Land Rovera. Dobrze sprzedawały się również modele Bentleya, Ferrari czy Astona Martina.

O rosnącym zainteresowaniu ze strony Polaków świadczy również fakt, że na krajowym rynku pojawiają się nowe luksusowe marki. Pod koniec 2012 roku otwarto pierwszy w Polsce salon Maserati, a na początku lipca br. - salon Lamborghini. Przedstawiciele tej marki liczą na ciągły wzrost sprzedaży drogich aut. Firma produkująca sportowe samochody zaprezentowała właśnie nowy model Lamborghini - Huracán LP 610-4.

- Rynek luksusowych samochodów w Polsce wciąż jest niewielki. Liczy obecnie około 150 pojazdów. Myślę, że nasz najnowszy samochód może kupić około 20 osób. Naszymi najczęstszymi klientami są mężczyźni zainteresowani sportowymi autami i ogólnie luksusem - informuje Stephan Winkelmann, prezes koncernu Lamborghini.

Najtańszy model Lamborghini - Huracán LP 610-4 będzie kosztował nieco ponad 1 mln zł. Ostateczna cena będzie zależała od wyposażenia i indywidualnych życzeń klienta.

Do luksusowych salonów najczęściej przychodzą klienci o określonej pozycji i statusie majątkowym. Takie auta kupują przede wszystkim pasjonaci, osoby, które kochają samochody i potrafią je docenić. I mają sporo, albo jeszcze więcej, na koncie!

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wojskowy pkp cargo

Przewoźnik pracujący dla kopalń z zyskiem netto po 6 miesiącach 117,8 mln zł

Zysk netto Grupy PKP Cargo przypadający akcjonariuszom jednostki dominującej po 6 miesiącach 2026 r. wyniósł 117,8 mln zł - podała spółka w środowym raporcie finansowym. W II kw. br. ten zysk wyniósł 163,6 mln zł.

Motyka: Prezydent walczy z nami kosztem polskich kierowców

Prezydent dzisiaj walczy z nami kosztem polskich kierowców - ocenił w czwartek w Poznaniu minister energii Miłosz Motyka. Polityk zaznaczył, że brak podpisu głowy państwa pod ustawą o nadzwyczajnych zyskach koncernów paliwowych oznacza wyższe ceny na stacjach benzynowych.  

Do połowy września zarejestrowano ponad 207 tys. incydentów cyberbezpieczeństwa

Zespoły CSIRT NASK, CSIRT GOV oraz CSIRT MON do połowy września zarejestrowały ponad 207 tys. incydentów cyberbezpieczeństwa - poinformował w czwartek Michał Strzelczyk z Ministerstwa Cyfryzacji (MC). Liczba ta wzrośnie w związku ze zwiększoną aktywnością oszustów w okresie wyprzedaży - dodał.

Kraków w jeden dzień bez bagażu: jak zaplanować zwiedzanie między pociągiem a samolotem

Jeśli masz w Krakowie tylko kilka godzin, na przykład między przyjazdem pociągu a wieczornym lotem, najwięcej czasu odzyskasz, pozbywając się bagażu na samym początku. Centrum Krakowa jest zwarte: z dworca Kraków Główny na Rynek Główny idzie się około 15 minut, a stamtąd na Wawel kolejne 10–15. To trasa, którą da się przejść pieszo, ale nie z walizką na kocich łbach i po schodach wzgórza wawelskiego.