Wiceminister Tobiszowski: nie będę startował na prezesa JSW
fot: Maciej Dorosiński
Bardzo dobrze, że członkami Izby są zarówno podmioty, które w swojej działalności skupiają się głównie na wydobyciu oraz te, które zajmują się m.in. maszynami górniczymi czy rozwiązaniami dla branży. W ten sposób z Izbie mamy zrzeszone szeroko pojęte środowisko górnicze - przyznał wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski
fot: Maciej Dorosiński
- Nie zamierzam brać udziału w konkursie na stanowisko prezesa Jastrzębskiej Spółki Węglowej – powiedział w poniedziałek (6 listopada) dziennikarzom wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski, który uczestniczył w jubileuszu 10-lecia Walcowni Rur Silesia SA.
Tym samym wiceszef resortu energii uciął wszelkie spekulacje, które pojawiały się w ostatnim czasie. Przyznał, że ktoś celowo zamieszcza w mediach takie informacje.
- Tak było od samego początku, gdy powstało Ministerstwo Energii. Wcześniej przecież już były konkursy w Węglokosie i Tauronie, a teraz w JSW. Wymyślane są różne rzeczy i mają one za zadanie dezinformować. Dzieje się to w momencie, kiedy mamy przed sobą barbórki, kiedy będziemy robić podsumowanie roku, kiedy zajmujemy się rynkiem mocy, kiedy zajmujemy się tematem dotyczącym, ile węgla potrzeba nam na rynku. To wszystko dotyczy sektora węgla kamiennego, zatem jaka w tym logika, żeby którykolwiek z ministrów zajmujących się poszczególnymi dziedzinami, podejmował decyzje przejścia do jakiejś spółki? To jest nielogiczne – przyznał wiceminister Tobiszowski.