Wentylują zielone płuca Śląska
fot: Jerzy Mucha
- Naszym głównym celem jest przywrócenie parkowi dawnego wizerunku oraz jego funkcji - mówi Andrzej Kotala
fot: Jerzy Mucha
Rozmowa z Andrzejem Kotalą, prezesem WPKiW w Chorzowie
O Wojewódzkim Parku Kultury i Wypoczynku od dawna mówi się, że to zielone płuca Śląska. To bardzo zgrabne hasło reklamowe, ale jakie ma ono przełożenie na rzeczywistość?
- Chcemy, żeby każdy mógł tu wziąć naprawdę głęboki oddech. Dlatego staramy się te płuca przewentylować, odświeżyć. W związku z tym rozpoczęliśmy pierwszą od początku istnienia parku tak gruntowną pielęgnację drzewostanu.
Na czym polega wspomniana pielęgnacja drzewostanu?
- Na początku istnienia parku zazieleniano go tak zwaną roślinnością pierwotną, charakteryzującą się szybkim wzrostem ale i nietrwałością i kruchością. Dopiero w drugim etapie, po wytworzeniu się specyficznego mikroklimatu, sadzono gatunki szlachetne, które miały być drzewostanem docelowym. Przez 60 lat istnienia parku zapomniano o wycince tego pierwotnego drzewostanu, narosło też dużo samosiejek. To zagęszczenie i wybujały wzrost gatunków nieszlachetnych, jak topole czy brzozy, zabierają światło gatunkom szlachetnym, wstrzymując ich rozwój. Dlatego musieliśmy podjąć szereg koniecznych działań, dzięki którym zieleń nabierze prawdziwie parkowego charakteru, a dęby, klony czy buki zapewnione mieć będą odpowiednie warunki bytowania.
Na Śląsku powstaje coraz więcej terenów rekreacyjnych i wypoczynkowych, jednak WPKiW nadal jest w modzie...
- I to mnie bardzo cieszy. Jesteśmy największym parkiem śródmiejskim w Europie, jego powierzchnia to 600 hektarów. Odwiedza nas do 4 milionów ludzi rocznie i to jest kolejny powód do dumy, a także duże wyzwanie dla zarządu. Jeśli chodzi o sam park to w zeszłym roku odwiedziło go 240 tysięcy ludzi, z kolei w ZOO było ich od 360 do 380 tysięcy.
Jak sobie radzicie z problemami ekologicznymi, które są szczególnie ważne w przypadku tak dużego parku?
- Nasze działania idą w trzech kierunkach. Ten pierwszy, dotyczy drzewostanu, czyli zieleni parkowej. Bardzo ważne jest nasadzenie gatunków drzew szlachetnych, chociażby dębów czy też buków. Drugi kierunek wiąże się z rewitalizacją zbiorników wodnych. W 2009 roku rozpoczęliśmy czyszczenie stawu regatowego. Teraz trwają prace nad stawem „Cichy Zakątek” i „Perkoz”. A w najbliższym czasie rozpoczynamy rewitalizację pierwszego stawu w tym ciągu „naczyń połączonych”, czyli „Hutnika”.
Trzeci kierunek to wymiana oświetlenia parkowego na ekologiczne i energooszczędne. A do tego modernizacja budynków. Aktualnie mamy 50 procent wymienionego oświetlenia. Zakładamy bardzo dobre żarówki typu LED. W kolejnych alejkach parkowych prowadzimy akcję wymiany żarówek. Dzięki temu będziemy oszczędzać do 30 procent energii.
Tych inwestycji, co widać zresztą gołym okiem w trakcie pieszych wędrówek po parku, jest znacznie więcej.
- Naszym głównym celem jest przywrócenie parkowi dawnego wizerunku oraz jego funkcji. Chodzi między innymi o ochronę architektury, wymianę infrastruktury, sieci wodno-kanalizacyjnej. Na te wszystkie zadania potrzebne są środki finansowe. Chciałbym zaznaczyć, że z budżetu Marszałka Województwa Śląskiego zostały one, w znaczącym stopniu, przeznaczone na nasze potrzeby. Dzięki tym środkom możemy realizować wspomniane inwestycje.
W tym roku przypada 60. rocznica powstania Wojewódzkiego Parku Kultury i Wypoczynku. W poprzednim ustroju dużą popularnością cieszyła się impreza na cześć „Trybuny Robotniczej”. Co macie do zaproponowania mieszkańcom Śląska i Zagłębia w nowych czasach?
- Święto „Trybuny Robotniczej” ściągało do parku dziesiątki tysięcy ludzi i była to wspaniała zabawa. Mamy nadzieję powtórzyć ten sukces organizując imprezę pod hasłem: „Święto Parku”. Odbędzie się ona w dniach 11-13 czerwca i atrakcji na pewno nie zabraknie. Na trzech scenach występować będą znakomite zespoły muzyczne jak Lady Pank, PIN, Skaldowie. Zagrają orkiestry dęte, wystąpią kabarety, zaplanowaliśmy mnóstwo gier i zabaw. Oj, będzie się działo. Obchody 60. lecia zapoczątkują cykl corocznych imprez w parku. Chcemy, by park pozostał zieloną oazą dla ludzi z całej Polski, by to było miejsce przyjazne dla rodzin i by każdy mógł tu wypoczywać tak, jak lubi.