Węgiel lekarstwem na kryzys paliwowy
Niewątpliwie skorzysta na tym polskie górnictwo węglowe – twierdzą specjaliści z Centrum im. Adama Smitha, pierwszego w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej, niezależnego, nie związanego z żadną istniejącą instytucją polityczną, instytutu naukowo-badawczego, powołanego w formie fundacji. Centrum bada i propaguje zasady oraz etykę wolnego rynku, popiera też budowę i rozwój gospodarki rynkowej.
Na przełomie mijającego roku jego eksperci wielokrotnie wypowiadali się oni na tematy energetyczne, ale po raz pierwszy tak wyraziście dotknęli problematyki węglowej.
Czy zatem na śląskim węglu zbudujemy zjednoczoną europejską energetykę?
– Na pewno odegra on w tym procesie bardzo istotną rolę. Dlatego trzeba dbać o jego właściwe wykorzystanie. Mam tu na myśli nowe technologie węglowe i program gazyfikacji węgla – mówi Tomasz Lotz, analityk rynku paliw z Centrum im. Adama Smitha
Zespół naukowców pod kierunkiem dr. Bohdana Żakiewicza pracuje właśnie nad wdrożeniem technologii umożliwiającej wykorzystanie polskiego węgla w tzw. czystej technologii.
Prof. Ryszard Kozłowski z Instytutu Inżynierii Materiałowej Politechniki Krakowskiej twierdzi, że wprowadzenie jej w życie to kwestia najbliższych lat.
Wiosną br. na szczycie Unii Europejskiej w Brukseli podjęto decyzję o wybudowaniu do 2015 r. dwunastu całkowicie bezemisyjnych bloków energetycznych na węgiel. W toku produkcji eliminowany będzie pył, siarka, związki szkodliwe azotu, rtęć, ale także – co jest nowością – dwutlenek węgla powodujący efekt cieplarniany.
Nowe technologie spalania za dwa lata
– Czynię starania, aby dwa takie bloki powstały w Polsce. Jest zupełnie realne, że Południowy Koncern Węglowy, przy wsparciu polskiego rządu i środków unijnych, wybuduje jeden z nich. W drugi – mam nadzieję – zainwestuje Vattenfall. Będą spalać śląski węgiel – wyjaśnia prof. Jerzy Buzek, eurodeputowany.
Jego zdaniem zastosowanie nowych technologii spalania węgla to kwestia dwóch lat.
Tę opinie podziela Tomasz Lotz.
– Wybudowanie elektrowni, w których mogłyby mieć zastosowanie nie stanowi większego problemu – przyznaje.
Polskie środowiska naukowe zastanawiają się też nad koncepcją uruchomienia reaktora wysokotemperaturowego HTR napędzanego węglem. Zastosowanie w praktyce tego rozwiązania będzie możliwe w późniejszym czasie. Obecnie bowiem, nowoczesne technologie, w tym gazyfikacja węgla, są uznawane za niekonkurencyjne rynkowo. Potencjalni inwestorzy czekają na stosowny moment, gdy sytuacja się odwróci. W opinii większości specjalistów stanie się to raczej prędzej niż później. Niewykluczone, że w obliczu kryzysu paliwowego. Ceny ropy i gazu galopują jak oszalałe.
Na kryzysie możemy zarobić!
Z drugiej jednak strony eksperci z Centrum im. Adama Smitha uspokajają: ropy na rynku i tak nie zabraknie, ponieważ zostanie ustanowiony nowy pułap równowagi między popytem a produkcją. Zresztą czy dojdzie do kryzysu, czy też nie, pędu za nowoczesnymi technologiami nie sposób już zatrzymać. Ich zastosowanie zostało przesądzone, a nam pozostaje cieszyć się, że ewentualny kryzys na rynku paliwowym zdecydowanie mniej dotknie Polskę niż inne, bardziej uzależnione od ropy kraje. co wiece, na kryzysie możemy nawet zarobić!
– Całej naszej ropy nie wystarczyłoby nawet na rok. Aż 66 proc. gazu importujemy ze wschodu, ze źródeł kontrolowanych mniej lub bardziej przez Rosjan. Tymczasem stopień bezpieczeństwa energetycznego Polski jest bardzo wysoki, ponieważ nasza energetyka oparta jest w 90 proc. na węglu. Dysponujemy połową jego złóż w całej zjednoczonej Europie – wyjawia Lotz.
Trudno wyobrazi sobie tysiące, albo nawet setki tysięcy węglarek mknących ze Śląska w kierunku unijnych krajów. Analitycy rynku paliwowego ostrzegają, że na samym surowcu interes będzie najmniejszy. Lecz konkretne produkty będące efektem zastosowania nowych technologii – w opinii specjalistów z Centrum im. Adama Smitha – mają olbrzymią szansę stać się konkurencyjne.