Warunki fatalne, ale jednakowe dla wszystkich

Szczęście miała Lechia ZZG Wujek, która grała w sobotę, w przyzwoitych warunkach. Trochę mniej farta miała Solidarność Śląsk, która kończyła ten mecz z bagażem pięciu bramek. Pozostałe dwa spotkania 3. kolejki Śląskiej Ligi Amatorów rozgrywane były w strugach ulewnego deszczu, w porywistym wietrze.

Reprezentacja kopalni „Mysłowice-Wesoła” zagrała z Barem Karolinka na bocznym boisku w Wesołej, które jest znacznie twardsze od głównej płyty, ale w niedzielne popołudnie i tak przypominało bajoro. Zwycięsko z tej „wodnej próby” wyszli gospodarze, choć w końcówce, po bramce kontaktowej gości, wszystko się mogło zdarzyć.

Wiertpol, który w meczu na szczycie mierzył się z Energoinstalem, musiał „uciekać” z Rozwoju na sztuczną płytę ośrodka piłkarskiego Rapid. Wiatr i deszcz nie oszczędziły piłkarzy, ale przynajmniej nawierzchnia nie sprawiała kłopotów. Piłkarskie argumenty były bezsprzecznie po stronie Wiertpolu, który wygrał 3:0 i z kompletem punktów otwiera tabelę.

W najbliższą sobotę naprzeciwko siebie staną dwie niepokonane drużyny: Lechia i Wiertpol. Oj, będzie się działo!

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.