Warunki fatalne, ale jednakowe dla wszystkich

Szczęście miała Lechia ZZG Wujek, która grała w sobotę, w przyzwoitych warunkach. Trochę mniej farta miała Solidarność Śląsk, która kończyła ten mecz z bagażem pięciu bramek. Pozostałe dwa spotkania 3. kolejki Śląskiej Ligi Amatorów rozgrywane były w strugach ulewnego deszczu, w porywistym wietrze.

Reprezentacja kopalni „Mysłowice-Wesoła” zagrała z Barem Karolinka na bocznym boisku w Wesołej, które jest znacznie twardsze od głównej płyty, ale w niedzielne popołudnie i tak przypominało bajoro. Zwycięsko z tej „wodnej próby” wyszli gospodarze, choć w końcówce, po bramce kontaktowej gości, wszystko się mogło zdarzyć.

Wiertpol, który w meczu na szczycie mierzył się z Energoinstalem, musiał „uciekać” z Rozwoju na sztuczną płytę ośrodka piłkarskiego Rapid. Wiatr i deszcz nie oszczędziły piłkarzy, ale przynajmniej nawierzchnia nie sprawiała kłopotów. Piłkarskie argumenty były bezsprzecznie po stronie Wiertpolu, który wygrał 3:0 i z kompletem punktów otwiera tabelę.

W najbliższą sobotę naprzeciwko siebie staną dwie niepokonane drużyny: Lechia i Wiertpol. Oj, będzie się działo!

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Czego boją się Polacy? Drożejącej żywności, wysokich rachunków za ogrzewanie i energię

Polacy najbardziej obawiają się wzrostu cen żywności i innych zakupów, a także wysokich opłat za ogrzewanie i energię - wynika z opublikowanego w sobotę sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski.

Górniczy wagonik. Pomnik i wspomnienie, bo kopalnię zamknięto cztery lata temu

Jak wyglądała restrukturyzacja górnictwa w Zagłębiu Ruhry? Co dalej z kopalnią Czeczott? I jakie jest miejsce polskiego węgla w Europie? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 17 października 1996 roku.

Jaworzno: 7 miliardów na energetykę, 4,5 mld na fabrykę elektryków i koniec ery slajdów

Inwestycyjny zwrot w Jaworznie staje się faktem. Miasto, które trzy lata temu kojarzyło się z awariami bloku 910 MW, brakiem węgla i wstrzymaną budową szybu Grzegorz, dziś ma na stole projekty za kilkanaście miliardów złotych. O transformacji energetycznej, górniczej i motoryzacyjnej mówili zgodnie samorządowcy i władze województwa śląskiego.

Jak Czeladź dała drugie życie kopalni i buduje markę Zagłębia

Dziś widzimy efekty w postaci zrewitalizowanych obiektów, ale samorząd Czeladzi już na początku lat dwutysięcznych zakupił teren po kopalni Saturn. Była to decyzja świadoma - mówi Stefania Lazar, dyrektor Muzeum Saturn w Czeladzi.