Warunki fatalne, ale jednakowe dla wszystkich
Szczęście miała Lechia ZZG Wujek, która grała w sobotę, w przyzwoitych warunkach. Trochę mniej farta miała Solidarność Śląsk, która kończyła ten mecz z bagażem pięciu bramek. Pozostałe dwa spotkania 3. kolejki Śląskiej Ligi Amatorów rozgrywane były w strugach ulewnego deszczu, w porywistym wietrze.
Reprezentacja kopalni „Mysłowice-Wesoła” zagrała z Barem Karolinka na bocznym boisku w Wesołej, które jest znacznie twardsze od głównej płyty, ale w niedzielne popołudnie i tak przypominało bajoro. Zwycięsko z tej „wodnej próby” wyszli gospodarze, choć w końcówce, po bramce kontaktowej gości, wszystko się mogło zdarzyć.
Wiertpol, który w meczu na szczycie mierzył się z Energoinstalem, musiał „uciekać” z Rozwoju na sztuczną płytę ośrodka piłkarskiego Rapid. Wiatr i deszcz nie oszczędziły piłkarzy, ale przynajmniej nawierzchnia nie sprawiała kłopotów. Piłkarskie argumenty były bezsprzecznie po stronie Wiertpolu, który wygrał 3:0 i z kompletem punktów otwiera tabelę.
W najbliższą sobotę naprzeciwko siebie staną dwie niepokonane drużyny: Lechia i Wiertpol. Oj, będzie się działo!