Warmińsko-mazurskie: jadą do Rosji po paliwo, przywożą węgiel

fot: Maciej Dorosiński

Zakaz palenia węglem w piecach może wprowadzić jedynie sejmik województwa, który w najbliższy poniedziałek ma dyskutować nt. programu ochrony powietrza w Małopolsce. Uchwała o zakazie używania węgla byłaby omawiana dopiero po przyjęciu tego dokumentu - w październiku, a sam zakaz obowiązywałby wszystkich mieszkańców za pięć lat.

fot: Maciej Dorosiński

Mieszkańcy warmińsko-mazurskiego, którzy w ramach małego ruchu granicznego jeżdżą do Rosji po paliwo coraz częściej przywożą też węgiel. Kupują go w 25-kg workach na stacjach paliw. W ocenie polskich celników to "chwilowa moda", a nie szersze zjawisko.

W ocenie rzecznika Służby Celnej w Olsztynie Ryszarda Chudego najwięcej węgla z Rosji wjeżdża do Polski przez przejście graniczne w Gołdapi. - Nie są to duże ilości, nie jest to masowe zjawisko. Ale nie da się zaprzeczyć, że nasi funkcjonariusze od niedawna widują w bagażnikach worki z węglem - powiedział Chudy, który przyznał, że celnicy traktują węgiel jako "bagaż osobisty".

- Ale każdy z wwożących składa nam pisemne oświadczenie, że wwozi węgiel wyłącznie na własny użytek - podkreślił rzecznik celników.

Ludzie, którzy przywożą do Polski węgiel z Rosji robią to przy okazji kupowania w obwodzie kaliningradzkim paliwa. Jak ustaliła PAP na stacjach paliw zlokalizowanych w okolicach Gusiewa (rejon przejścia granicznego w Gołdapi) od kilku tygodni sprzedawany jest węgiel popakowany od razu w 25-kg worki. Za taki worek Rosjanie inkasują 185 rubli (nieco ponad 12 zł). W przeliczeniu na tonę cena węgla z Rosji jest ok. 200-250 zł niższa niż węgla w składach opału w woj. warmińsko-mazurskim (średnio za tonę trzeba zapłacić 700-750 zł).

Polacy nie przywożą masowo węgla z Rosji, bo nie wszystkim użytkownikom odpowiada jego jakość. Na forach internetowych osób jeżdżących do Rosji po paliwo jedni piszą, że jest on "przyzwoity", inni zaś, że "do niczego się nie nadaje".

W ocenie Chudego nie należy się spodziewać wzrostu prywatnego przywozu węgla z Rosji. - To raczej sezonowa moda. Jak ludzie znajdą w Rosji coś tańszego to naturalne, że to kupują. W przeszłości obserwowaliśmy boom na przywóz cukru, czy przyborów szkolnych. Dziś już nie ma po tym śladu. Sądzę, że z węglem będzie podobnie - powiedział PAP Chudy.

Polakom w Rosji opłaca się jedynie kupowanie paliwa, choć to w ostatnim czasie w Polsce tanieje, a w Rosji drożeje. Mimo to w Rosji cena paliwa jest wciąż o 1-2 zł za litr niższa niż w Polsce.

Rosjanie w Polsce kupują żywność (w tym mięso, na które ich celnicy krzywo patrzą, a czasem im je rekwirują), ubrania, sprzęt RTV i AGD, a ostatnio także zimowe opony. Pracownica jednego z serwisów oponiarskich w Olszynie powiedziała PAP, że "kupują wyłącznie te z górnej półki".

Służby graniczne szacują, że liczba przekroczeń polsko-rosyjskiej granicy sięgnie 7 mln. Tak wielkiego ruchu na tej granicy jak obecnie nie było nigdy przedtem.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Enea Sprzedaż. Nowa organizacja. Nowa energia

1 października 2026 roku rozpoczęła działalność wyspecjalizowana spółka odpowiedzialna za sprzedaż energii elektrycznej i gazu klientom indywidualnym, firmom oraz instytucjom. To nowe otwarcie w relacjach z klientami: krótsza droga od rozpoznania potrzeb do decyzji, większa samodzielność w rozwijaniu oferty i jeszcze większa odpowiedzialność za jakość obsługi. Dla klientów zmiana jest płynna – dotychczasowe umowy, warunki rozliczeń i znane kanały kontaktu pozostają bez zmian.

Jak sztuczna inteligencja zmienia sport? Klub Ambasadora Enea stawia na praktyczną wiedzę

Jak wykorzystać sztuczną inteligencję w komunikacji, organizacji wydarzeń i zarządzaniu klubem sportowym? Odpowiedzi na te pytania szukało ponad 40 uczestników kolejnego spotkania Klubu Ambasadora Enea, reprezentujących kluby, związki sportowe oraz organizatorów wydarzeń.

90 proc. kontroli wykazuje błędy. ZUS podsumował wyniki

Od stycznia do sierpnia 2026 roku kontrolerzy Zakładu Ubezpieczeń Społecznych stwierdzili nieprawidłowości w ponad 90 proc. przeprowadzonych kontroli.

Kolej ma szansę wrócić do Piekar Śląskich. Na pociąg z Bierunia do Oświęcimia na razie nie ma pieniędzy

Odbudowa linii kolejowej nr 145 otworzy drogę do powrotu przewozów pasażerskich w Piekarach Śląskich, z kolei na połączenie z Bierunia do Oświęcimia nie ma obecnie zabezpieczonego finansowania - wynika z odpowiedzi Ministerstwa Infrastruktury na interpelacje posła Łukasza Ściebiorowskiego.