Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.39 PLN (-2.77%)

KGHM Polska Miedź S.A.

338.65 PLN (+0.49%)

ORLEN S.A.

140.30 PLN (+0.07%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.54 PLN (-3.48%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.50 PLN (-2.06%)

Enea S.A.

21.20 PLN (-3.81%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.85 PLN (-1.65%)

Złoto

4 730.70 USD (+1.03%)

Srebro

80.87 USD (+2.62%)

Ropa naftowa

101.29 USD (-1.20%)

Gaz ziemny

2.76 USD (-1.11%)

Miedź

6.30 USD (+2.90%)

Węgiel kamienny

111.60 USD (-0.31%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.39 PLN (-2.77%)

KGHM Polska Miedź S.A.

338.65 PLN (+0.49%)

ORLEN S.A.

140.30 PLN (+0.07%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.54 PLN (-3.48%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.50 PLN (-2.06%)

Enea S.A.

21.20 PLN (-3.81%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.85 PLN (-1.65%)

Złoto

4 730.70 USD (+1.03%)

Srebro

80.87 USD (+2.62%)

Ropa naftowa

101.29 USD (-1.20%)

Gaz ziemny

2.76 USD (-1.11%)

Miedź

6.30 USD (+2.90%)

Węgiel kamienny

111.60 USD (-0.31%)

W 75 dni przez Chiny

Andrzej Makoś, o którego wyprawach rowerowych nieraz pisaliśmy na łamach „TG” wybiera się w kolejną podróż. Po Ukrainie, Litwie, Łotwie, Estonii, Rumunii, Bułgarii i Turcji przyszedł czas na… Chiny. W niezwykłej eskapadzie Jedwabnym Szlakiem Andrzejowi towarzyszyć będzie Edward Dziedzic, z którym dwa lata temu „podbijał” Inflanty.

Wyruszają 21 kwietnia. Klamka już zapadła. – Do Chin dotrzemy Koleją Transsyberyjską. W Pekinie zameldujemy się według planu 1 maja. Zostajemy tam trzy dni, a następnie ruszamy przez kraj. W ciągu 75 dni mamy zamiar pokonać 5300 km. W ten sposób dotrzemy do granicy z Kazachstanem. Stamtąd pojedziemy do Uzbekistanu. Wizę dostaliśmy na miesiąc, więc głównie od tego będzie zależeć, ile tam zabawimy. Kolejny etap to przelot z Taszkientu do Baku.

Tym sposobem omijamy Turkmienistan, ponieważ nie zdołaliśmy załatwić trudno dostępnych wiz. Po wylądowaniu w Baku planujemy zdobyć wizy azerskie. Wsiadamy na rowery i przez Azerbejdżan oraz Gruzję dotrzemy do Batumi. Tutaj załadujemy się na prom do Odessy. Z Ukrainy już blisko do Polski, poprzez Mołdawię skierujemy się na Lwów, a potem do naszej granicy. W domu planujemy być, po przejechaniu około 9000 km, gdzieś koło 20 sierpnia  – opisuje szczegóły marszruty Andrzej Makoś.
Podróż Koleją Transsyberyjską będzie dla śląskich rowerzystów z pewnością jedną z największych przygód życiowych. Żeby się do niej odpowiednio przygotować, zasięgnęli języka u Griszy, pracownika biura obsługi podróżnych Rosyjskich Kolei Państwowych w Moskwie.

Trzeba się targować

– O żywność martwić się nie musicie. Perony obfitują w prowizoryczne stragany, gdzie kupicie podstawowe produkty, a nawet ciepły obiad. Kiedy na pospiesznie rozkładanych kramach pokażą się orzeszki i szyszki limbowe, suszone i wędzone ryby bądź futrzane czapki, to wiedzcie, że jesteście już na Syberii. Pamiętajcie, że ceny na peronach są raczej wygórowane. Przyda się umiejętność targowania! W czasie postojów trzeba pamiętać, że pociąg rusza czasem bez zapowiedzi. Trzeba uważać! Za to stacje, zwłaszcza po drugiej stronie Uralu są wspaniałe. Musicie je zobaczyć. Zaskoczy was ich wystrój i przepych. Polecam Nowosybirsk! I nie bądźcie zdziwieni, gdy w wagonie spotykacie myśliwego z Ałtaju, mieszkańca Moskwy, Tadżyków handlujących w Jakucji i Ukraińców jadących tysiące kilometrów w odwiedziny do swych rodzin, z którymi nie widzieli się nawet kilkanaście lat – napisał w krótkiej informacji wysłanej do naszych podróżników Grisza.

Przygotowania do wyprawy trwają nieprzerwanie od trzech miesięcy. Na dobrą sprawę wystarczyłyby na nie trzy dni, ale to właśnie starania o wizy pochłaniają najwięcej czasu.

– Czeka na nas zupełnie inny świat. Świat niekończących się formalności, papierów i stempli. Rosyjska wiza tranzytowa nie będzie potrzebna przy posiadaniu wizy kraju docelowego i biletów, ale za to wiza tranzytowa Białorusi z całym pakietem tamtejszych ubezpieczeń jest konieczna. Wiza mongolska na pewno jest potrzebna. Jej koszt to 25 dolarów. Wizę uzbecką można załatwiać w Kirgizji, ale trzeba być w tym kraju do ośmiu dni minimum. Z kolei o wjazd do Uzbekistanu należy zabiegać w Ministerstwie Spraw Zagranicznych tego kraju. Zaproszenie załatwia się w ciągu siedmiu dni i w tym celu musieliśmy wysłać do biura podróży w Taszkiencie skany paszportów i oświadczeń z miejsc pracy z wszystkimi danymi osobowymi. Głowa od tego pęka – śmieje się Edward Dziedzic.

Wsiąść do pociągu...

O tym, że humor dopisuje naszym rowerzystom, świadczy przerobiony przez nich przebój Maryli Rodowicz: – Wystarczy wsiąść do pociągu trassyberyjskiego, zadbać o bagaż, zadbać o bilet, ściskając w ręku wizy i „zielone”, patrzeć jak wszystko zostaje w tyle! – dorzuca Andrzej.

Oprócz namiotu i rzeczy osobistych kolarze nie zabierają z sobą wielu przedmiotów. Jak sami powiadają: chleb i wodę wszędzie zorganizują. Będą mieli z sobą laptop i telefon współpracujący z internetem.

– Zarezerwowaliśmy już hotel w Pekinie, zaraz naprzeciw dworca. Stamtąd wyślemy pierwszą korespondencję do Trybuny Górniczej – zapewniają obaj podróżnicy. Choć będą w mieście tegorocznych igrzysk, to w maju zobaczą tylko przedolimpijską krzątaninę. Wszak zawody rozpoczynają się dopiero 8 sierpnia.

– Będzie o czym pisać, a kiedy dotrzemy w pobliże Muru Chińskiego, spróbujemy zadzwonić – dorzuca Edward Dziedzic. Trzymamy więc za słowo i życzymy „szerokiej drogi”!

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1758694244 wielki piec

Wielka moda i Wielki Piec? To ma sens

W najbliższą sobotę, 9 maja, o godz. 20.00 na placu Jana Pawła II w Rudzie Śląskiej – Nowym Bytomiu odbędzie się pokaz mody inspirowany Wielkim Piecem Huty „Pokój”. Autorką kolekcji „Alchemia Wielkiego Pieca” jest Joanna Decowska. Po prezentacji wystąpi Marcin Wyrostek z zespołem Corazon. Wydarzenie odbędzie się w ramach realizacji projektu „Wielki Piec Huty Pokój – Centrum Transformacji w Rudzie Śląskiej”. Wstęp wolny.

Bytomski Rozbark. Od pięknych kamienic po kopalnie węgla

„Śladami zabytków i górnictwa w Rozbarku”  - taki tytuł miała kolejna prelekcja bytomskiego historyka Tomasza Saneckiego. Jej tematem były piękne zabytkowe kamienice, postindustrialne obiekty po dawnych kopalniach węgla kamiennego oraz rud cynku i ołowiu, a także górujący nad dzielnicą neoromański kościół pw. św. Jacka. 

Nowa wystawa w Carbonarium. Będzie makieta prezentująca miasto pod powierzchnią ziemi

Funkcjonujące w ramach Łaźni Moszczenica Carbonarium wzbogaci się o nową wystawę stałą. Jednym z ciekawszych jej elementów będą autentyczne szafki górnicze z kopalni Jas-Mos.

Szyb Mikołaj w pełnej krasie. Warto zobaczyć go na zdjęciach

To kolejny szyb, który świetnie się prezentuje na zdjęciach specjalistów z Mobilnego Centrum Digitalizacji Instytutu in. Wojciecha Korfantego. Chodzi o szyb Mikołaj z Rudy Śląskiej.