W 1989 r. z pomocą policjantom przyszli też górnicy i dziennikarze

fot: Kajetan Berezowski

Wśród uhonorowanych Medalem Krzyżem Niepodległości NSZZ Policantów był również Witold Pustułka, obecnie prezes zarządu Wydawnictwa Górniczego

fot: Kajetan Berezowski

+8 Zobacz galerię

Galeria
(11 zdjęć)

Bunt funkcjonariuszy w piekarskiej komendzie Milicji Obywatelskiej, który miał miejsce 30 lat temu, zapoczątkował powstanie Policji w Polsce. A wszystko miało swój początek 7 września 1989 r. od listu zaadresowanego do ówczesnego premiera Tadeusza Mazowieckiego. Na czele protestu stanął wówczas Roman Hula, późniejszy komendant wojewódzki, a potem także główny Policji.

- Złożyliśmy legitymacje PZPR, zażądaliśmy oddzielania Milicji Obywatelskiej od Służby Bezpieczeństwa, utworzenia Policji, powołania Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Policjantów oraz przywrócenia do pracy tych funkcjonariuszy, którzy zostali zwolnieni za przekonania oraz próby zorganizowania niezależnych policyjnych związków w poprzednich latach – podkreślił podinspektor Roman Hula.

Protest piekarskich milicjantów przyniósł sukces. W maju 1990 r. powołano do życia Policję oraz Niezależny Związek Zawodowy Policjantów.

W 30. rocznicę tamtych wydarzeń w Piekarach Śląskich spotkali się bohaterowie tamtych dni. Najbardziej zasłużeni zostali uhonorowani Medalami Krzyżami Niepodległości NSZZ Policjantów. Byli wśród nich także śląscy dziennikarze, którzy relacjonowali wówczas piekarski protest: Witold Pustułka, obecnie prezes Wydawnictwa Górniczego (wówczas piszący w Dzienniku Zachodnim), Jan Dziadul (wówczas w tygodniku Polityka) i Paweł Wieczorek (wtedy dziennikarz Gościa Niedzielnego).

- Przy blokadzie informacyjnej, która wówczas istniała oni rzetelnie i obiektywnie relacjonowali swoje działania – dodał Roman Hula.

Podczas uroczystości, która odbyła się w Miejskim Domu Kultury w Piekarach Śląskich obecni byli m.in.: nadinsp. Dariusz Augustyniak - zastępca komendanta głównego Policji, insp. Artur Bednarek - zastępca komendanta wojewódzkiego Policji w Katowicach, Sława Umińska-Duraj - prezydent Piekar Śląskich, prof. Bogdan Koczy - dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Chirurgii Urazowej w Piekarach Śląskich, Alojzy Pietrzyk - były szef Śląsko-Dąbrowskiej Solidarności oraz Eugeniusz Polmański - górnik, związkowiec i były działacz podziemia niepodległościowego. 

W części oficjalnej głos zabrał także zastępca komendanta głównego Policji, nadinsp. Dariusz Augustyniak.

- Każdy czas ma swoje trudy. Inne problemy towarzyszyły policji w okresie międzywojennym, w czasie wojny, jeszcze inne dotykały tych, którzy nosili milicyjne mundury po wojnie i w okresie transformacji ustrojowej. Dziś również policja boryka się różnymi problemami, ale nigdy w historii nie miała tak dużego poparcia społecznego jak obecnie – podsumował nadinsp. Dariusz Augustyniak.

Do policjantów zwróciła się także Sława Umińska-Duraj - prezydent Piekar Śląskich, dziękując im za trud włożony w reformowanie tej instytucji.

- W tamtych czasach odwaga była bardzo droga, ale m.in. dzięki Wam moje pokolenie mogło dorastać w wolnym kraju, podejmować studia, cieszyć się, że Polska jest wolnym krajem, a Europa i świat stają otworem – powiedziała prezydent.

Uroczystości w Piekarach Śląskich zorganizowali wspólnie: Zarząd Główny NSZZ Policjantów, Zarząd Wojewódzki NSZZ Policjantów w Katowicach oraz Zarząd Terenowy NSZZ Policjantów w Piekarach Śląskich.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.