Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 184.59 USD (+0.51%)

Srebro

87.12 USD (+2.04%)

Ropa naftowa

95.77 USD (-1.15%)

Gaz ziemny

3.25 USD (+0.06%)

Miedź

5.88 USD (-0.09%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 184.59 USD (+0.51%)

Srebro

87.12 USD (+2.04%)

Ropa naftowa

95.77 USD (-1.15%)

Gaz ziemny

3.25 USD (+0.06%)

Miedź

5.88 USD (-0.09%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

V Akademia Bezpieczeństwa: Wypadki w kopalniach powodują nie tylko siły natury, ale przyczynia się do nich sam człowiek

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Największej liczbie wypadków ulegają pracowników ze stażem od 6-10 lat oraz od 11-15 lat - poinformował Krzysztof Król, wiceprezes Wyższego Urzędu Górniczego

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

O wielkości zatrudnienia w kopalniach i stanie bezpieczeństwa w górnictwie węglowym mówił dr inż. Krzysztof Król, wiceprezes Wyższego Urzędu Górniczego podczas V edycji Akademii Bezpieczeństwa Wydawnictwa Gospodarczego. Konferencja odbywa się w dniach 3-4 kwietnia w Bystrej.

Jak zaznaczył na wstępie prelegent, pod koniec minionego roku w Polsce działało 36 podziemnych podziemnych zakładów i 7314 zakładów odkrywkowych. 20 spośród kopalń podziemnych, to zakłady wydobywające węgiel kamienny, w tym siedem należy do Polskiej Grupy Górniczej, pięć do Jastrzębskiej Spółki Węglowej, trzy do Taurona Wydobycie, natomiast pozostałe pięć to kopalnie: Bogdanka, Bobrek, Silesia, Siltech i Ekoplus.

W 2022 r. w górnictwie odnotowano wzrost liczby wypadków śmiertelnych i ciężkich, wobec 2021 roku – z 13 do 30 wypadków. Wzrosła także wypadkowość ciężka z 9 do 12 wypadków, natomiast liczna zgonów naturalnych spadła z 10 do 8.

- Trzeba pamiętać, że ten znaczny wzrost jest obarczony dwoma katastrofami, do których w minionym roku doszło w kopalni Pniówek i Zofiówka. Gdyby nie te katastrofy, to ta statystyka nie byłaby najgorsza – argumentował wiceprezes WUG.

- Dużo zgonów dotyczy ludzi młodych, którzy umierają na stanowiskach pracy, w krótkim czasie po przejściu badań dopuszczających do pracy, a ich przyczyną są zmiany krążeniowe związane ze schorzeniami serca. Pracujemy nad katalogiem badań, które wyłapywałyby takie przypadki, które pozwoliłby wyeliminować takie sytuacje – dodał Król.

Z danych, które zaprezentował wynika, że liczba zatrudnionych w górnictwie spada – podczas gdy w 2018 roku cała branża górnicza zatrudniła 180 422 pracowników, to wraz z końcem minionego roku ta liczba wyniosła 166 821 osób. W przypadku górnictwa węgla kamiennego te liczby wynosiły odpowiednio 104 436 oraz 95 023 pracowników.

W całym górnictwie w minionym roku doszło do 2085 roku, co oznacza wzrost o 0,3 proc. w porównaniu z 2021 roku, kiedy było ich 2078.

- Biorąc pod uwagę ostatnie lata, ta liczba utrzymuje się na w miarę stabilnym poziomie. Natomiast wyraźną tendencję spadkową widać w górnictwie miedziowym – zaznaczył Król.

Jeśli chodzi o odniesienie wypadkowości do stażu pracy w górnictwie węgla kamiennego, to największej liczbie wypadków ulegają pracowników ze stażem od 6-10 lat oraz od 11-15 lat. Jak zaznaczył prelegent ma to związek z faktem, że taki staż ma największa liczba pracowników kopalń.

W minionym roku w górnictwie miało miejsce 20 zdarzeń, które zostały zakwalifikowane jako wypadki zbiorowe, w których poszkodowanych zostało 109 osób. 8 z tych wypadków było spowodowanych wstrząsami, tąpnięciami i odprężeniami górotworu (33 poszkodowanych), 7 to zdarzeniua związane z transportem pracowników (23 poszkodowanych), 2 związane z zapaleniem metanu (46 poszkodowanych) i po jednym związanym z wdarciem zawodnionego urobku (3 poszkodowanych), wypadkiem elektrycznym (2 poszkodowanych) i opadem skał (3 poszkodowanych).

- Jeśli chodzi o wypadki transportowe, to każdy z nich był do uniknięcia przy zachowaniu minimum odpowiedzialności oraz przestrzegania przepisów przez pracowników. Tutaj znaczenie miała brawura i czynnik ludzki – wskazał wiceprezes WUG.

Jak dodał, na zbagatelizowanie zagrożenia ma często wpływ dłuższy staż i pewność siebie.

- Pracowników, którzy powinni mieć już doświadczenie, często gubi wiara w swoją wielkość i umiejętności. Wypadki powodują nie tylko siły natury, ale przyczynia się do nich sam człowiek. Czynnik ludzki jest tutaj dominujący. Mimo działań instytucji powołanych do tego, żeby zapobiegać takim zdarzeniom, 80 proc. wypadków jest spowodowane przez czynnik ludzki – dodał Król.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Cena ropy znów powyżej 100 dolarów za baryłkę. Tak się kończą obietnice Trumpa

Cena  ropy znów przekroczyła 100 dolarów za baryłkę. Decyzje krajów i Międzynarodowej Agencji Energetycznej o uwolnieniu rezerw tego strategicznego surowca nie złagodziły obaw w związku z atakiem USA i Izraela na Iran i zerwaniem łańcucha dostaw.

Olej napędowy wyraźnie ponad 7 zł za litr

Dynamiczny wzrost notowań ropy na światowych rynkach, związany z eskalacją konfliktu na Bliskim Wschodzie, powoduje że tankowanie staje się z dnia na dzień droższe. Gwałtownie wzrasta cena oleju napędowego, który kosztuje wyraźnie ponad 7 zł za litr - wskazali analitycy e-petrol.

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.