Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

32.00 PLN (-5.16%)

KGHM Polska Miedź S.A.

287.60 PLN (+3.08%)

ORLEN S.A.

130.54 PLN (-1.85%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.66 PLN (-0.79%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.35 PLN (-1.43%)

Enea S.A.

25.12 PLN (+2.03%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

32.50 PLN (-3.70%)

Złoto

4 783.00 USD (+1.71%)

Srebro

75.15 USD (-0.50%)

Ropa naftowa

100.13 USD (-3.35%)

Gaz ziemny

2.82 USD (-2.08%)

Miedź

5.63 USD (-0.48%)

Węgiel kamienny

127.90 USD (-1.24%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

32.00 PLN (-5.16%)

KGHM Polska Miedź S.A.

287.60 PLN (+3.08%)

ORLEN S.A.

130.54 PLN (-1.85%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.66 PLN (-0.79%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.35 PLN (-1.43%)

Enea S.A.

25.12 PLN (+2.03%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

32.50 PLN (-3.70%)

Złoto

4 783.00 USD (+1.71%)

Srebro

75.15 USD (-0.50%)

Ropa naftowa

100.13 USD (-3.35%)

Gaz ziemny

2.82 USD (-2.08%)

Miedź

5.63 USD (-0.48%)

Węgiel kamienny

127.90 USD (-1.24%)

Utrzymywanie lustra wody na określonym poziomie ma przełożyć się na zatrzymanie procesu powstawania zapadlisk

fot: Maciej Dorosiński

fot: Maciej Dorosiński

Stałe utrzymywanie wód gruntowych na poziomie ok. 307 m n.p.m. to główne zadanie pompowni, która w ekspresowym tempie została postawiona w Trzebini na terenach leśnych zlokalizowanych przy ul. Grunwaldzkiej. Eksperci zakładają, że utrzymywanie lustra wody na określonym poziomie przełoży się na zatrzymanie procesu powstawania zapadlisk na obszarze tego małopolskiego miasta.

Pompownia działa już blisko dwa tygodnie. Niestety w tym czasie wystąpiły dwie nowe deformacje nieciągłe. Na szczęście nikt nie ucierpiał. Pierwsze z zapadlisk o średnicy około 5 m i głębokości 4 m powstało na terenie kortów tenisowych w rejonie ul. Górniczej. Drugie natomiast odnotowano na prywatnej działce w rejonie ul. Odkrywkowej. Obie lokalizacje znajdują się na obszarze realnie zagrożonym powstawaniem deformacji nieciągłych. Miejsca zostały zabezpieczone. Jak podała Spółka Restrukturyzacji Kopalń, obszary, na których wystąpiły zapadliska, zostały wytypowane do uzdatnienia.

Głównym zadaniem pompowni jest ciągłe utrzymywanie wód gruntowych na stałym poziomie, z tego też powodu nie ustalono terminu jej działalności. W skład instalacji wchodzą dwie pompy głębinowe o wydajności 5 m sześc./min, umieszczone w udrożnionych wcześniej przez Spółkę Restrukturyzacji Kopalń otworach, sięgających na głębokość 180 m. Woda trafia do rzeki Kozi Bród, a jej parametry są monitorowane.

O tym, jakie znaczenie ma pompownia dla Trzebini, mówiono w czasie briefingu, który zorganizowano 1 czerwca. Uczestniczyli w nim m.in. wiceminister aktywów państwowych Marek Wesoły, wojewoda małopolski Łukasz Kmita, burmistrz Trzebini Jarosław Okoczuk, szefowie Spółki Restrukturyzacji Kopalń: prezes Janusz Smoliło i wiceprezes Piotr Bojarski.

– Zostały uruchomione pompy, badamy lustro wody i mamy nadzieję, że ten zabieg, który ma spowodować zatrzymanie tego zjawiska, przyniesie oczekiwane skutki – żywimy co do tego olbrzymią nadzieję – powiedział dziennikarzom wiceminister Wesoły.

Wiceminister podkreślił, że działania w Trzebini są prowadzone dwutorowo. Z jednej strony wysiłki skupiają się na ustabilizowaniu terenu, a z drugiej są adresowane do mieszkańców, by wypracować dla nich rozwiązania pomocowe.

– Mierzymy się z trudnościami wywołanymi płytką eksploatacją kopalni Siersza. Usuwamy skutki, które powstają, i staramy się zapobiegać temu, aby nie wydarzyło się nic więcej, aby mieszkańcy czuli się bezpiecznie. Staramy się robić wszystko, aby zabezpieczyć ich codzienność. Staramy się wypracować najlepsze rozwiązania zarówno pomocowe, jak i rozwiązania, które mają doprowadzić do takiej sytuacji, aby życie w tym miejscu przestało nieść ze sobą jakiekolwiek zagrożenia. Dziękuję wszystkim służbom, które są mocno zaangażowane – zaznaczył Wesoły.

Wojewoda Kmita zwrócił uwagę, że służby państwowe, a w sposób szczególny SRK, muszą nadrabiać zaniechania, które powstały w końcówce lat 90., kiedy zdecydowano się na rabunkowy sposób likwidacji kopalni.

Burmistrz Trzebini Jarosław Okoczuk alarmował, że dla niego najważniejsze jest bezpieczeństwo mieszkańców, którzy dzisiaj borykają się z problemem błędnie podjętych decyzji w przeszłości.

– Mamy świadomość, że nie jesteśmy w stanie w ciągu jednego roku uporać się z problemem, który przez 200 lat narastał – powiedział samorządowiec.

Prezes SRK Janusz Smoliło opowiedział natomiast o zadaniach, jakie ma do wykonania pompownia w szybkim tempie zbudowana przez spółkę. Wyjaśnił, że jedna pompa pracuje w ruchu ciągłym, druga pełni natomiast rolę rezerwowej. Ciągłe pompowanie utrzymuje odpowiedni poziom wody.

– Dziękuję panom ministrowi i wojewodzie za pomoc w tematach proceduralnych. Bez niej nie byłoby tak szybkiej realizacji tego zadania. Mamy nadzieję, że te pompy wyhamują poziom podnoszenia się lustra wody, co zastopuje proces powstawania zapadlisk. Nie można wykluczyć, że one nie będą powstawały, bo będą, ale nie z takim natężeniem, jak do tej pory – podkreślił prezes Smoliło.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Paliwa na stacjach nie zabraknie

Kierowcy mogą być spokojni, że paliwa na stacjach w Polsce nie zabraknie - zapewnił w środę na konferencji prasowej w Ministerstwie Aktywów Państwowych prezes Orlenu Ireneusz Fąfara.

MES w Przemyśle

Produkcja w górę i to mimo opóźnień dostaw w wyniku wojny Trumpa

Marcowy odczyt PMI wskazuje na mieszany obraz sytuacji w sektorze przetwórczym, choć pozytywnym sygnałem jest wzrost produkcji - ocenili analitycy PKO BP. Zatrudnienie w sektorze spadało 11. miesiąc z rzędu, najszybciej od września 2023 r., co było konsekwencją słabego popytu - dodali.

Jajka droższe nawet o 22 proc. przed Wielkanocą

Ceny jaj w lutym 2026 r. były wyższe od 7,5 proc. do 22,2 proc. w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku - wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego. Obecnie za jedno jajko konsumenci płacą średnio od 1,05 zł do 1,28 zł wobec 0,93-1,17 zł rok wcześniej.

JSW obniżyła cel wydobycia węgla w 2026 r. z 13,5 mln ton do 13,3 mln ton

Zarząd Jastrzębskiej Spółki Węglowej obniżył przewidywany roczny poziom wydobycia węgla ogółem w 2026 r. z ok. 13,5 mln ton do ok. 13,3 mln ton - wynika ze środowego raportu bieżącego spółki. Powód to skutki grudniowego wyrzutu metanu w kopalni Pniówek, w następstwie którego zginęło dwóch górników.