Urządzenie, które ułatwi lokalizację zasypanych w kopalni górników

Amerykańscy specjaliści wojskowi zbudowali urządzenie do lokalizacji i uzyskiwania informacji od górników, którzy zostali zasypani lub odcięci od świata w kopalni - podał portal studentnews.pl.

Urządzenie oparte jest na wykorzystaniu fal sejsmicznych, stwarzanych przy pomocy silnych głośników elektrodynamicznych i umożliwia dokładne określenie miejsca, w którym znajdują się zasypani ludzie.

Zbudowała je w Instytucie Wojskowym w Wirginii Zachodniej grupa specjalistów kierowana przez inżyniera-pułkownika Jamesa Squiera. Urządzenie zostało wypróbowane w Stanach Zjednoczonych i w Chinach.

Specjaliści amerykańscy poinformowali, że rozpoczęli prace nad nowym urządzeniem po tym, jak w 2006 roku w następstwie eksplozji w jednej z kopalń stanu Wirginia Zachodnia zasypanych zostało 13 górników, z których jeden zginął.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.