Urządzenie, które ułatwi lokalizację zasypanych w kopalni górników

Amerykańscy specjaliści wojskowi zbudowali urządzenie do lokalizacji i uzyskiwania informacji od górników, którzy zostali zasypani lub odcięci od świata w kopalni - podał portal studentnews.pl.

Urządzenie oparte jest na wykorzystaniu fal sejsmicznych, stwarzanych przy pomocy silnych głośników elektrodynamicznych i umożliwia dokładne określenie miejsca, w którym znajdują się zasypani ludzie.

Zbudowała je w Instytucie Wojskowym w Wirginii Zachodniej grupa specjalistów kierowana przez inżyniera-pułkownika Jamesa Squiera. Urządzenie zostało wypróbowane w Stanach Zjednoczonych i w Chinach.

Specjaliści amerykańscy poinformowali, że rozpoczęli prace nad nowym urządzeniem po tym, jak w 2006 roku w następstwie eksplozji w jednej z kopalń stanu Wirginia Zachodnia zasypanych zostało 13 górników, z których jeden zginął.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Czego boją się Polacy? Drożejącej żywności, wysokich rachunków za ogrzewanie i energię

Polacy najbardziej obawiają się wzrostu cen żywności i innych zakupów, a także wysokich opłat za ogrzewanie i energię - wynika z opublikowanego w sobotę sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski.

Górniczy wagonik. Pomnik i wspomnienie, bo kopalnię zamknięto cztery lata temu

Jak wyglądała restrukturyzacja górnictwa w Zagłębiu Ruhry? Co dalej z kopalnią Czeczott? I jakie jest miejsce polskiego węgla w Europie? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 17 października 1996 roku.

Jaworzno: 7 miliardów na energetykę, 4,5 mld na fabrykę elektryków i koniec ery slajdów

Inwestycyjny zwrot w Jaworznie staje się faktem. Miasto, które trzy lata temu kojarzyło się z awariami bloku 910 MW, brakiem węgla i wstrzymaną budową szybu Grzegorz, dziś ma na stole projekty za kilkanaście miliardów złotych. O transformacji energetycznej, górniczej i motoryzacyjnej mówili zgodnie samorządowcy i władze województwa śląskiego.

Jak Czeladź dała drugie życie kopalni i buduje markę Zagłębia

Dziś widzimy efekty w postaci zrewitalizowanych obiektów, ale samorząd Czeladzi już na początku lat dwutysięcznych zakupił teren po kopalni Saturn. Była to decyzja świadoma - mówi Stefania Lazar, dyrektor Muzeum Saturn w Czeladzi.