UE: porozumienie ws. dyrektywy o bezpieczeństwie jądrowym

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

- Unijne testy są restrykcyjne, obiektywne i solidne. Sprawdzamy bezpieczeństwo elektrowni jądrowych, to, czy mogą przetrzymać kataklizmy naturalne, wypadki lotnicze i błędy w zarządzaniu - stwierdził komisarz UE ds. energii Guenther Oettinger

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Kraje UE porozumiały się ws. nowelizacji dyrektywy o bezpieczeństwie jądrowym. Przewiduje ona m.in., że co sześć lat kraje UE będą dokonywały wzajemnych przeglądów bezpieczeństwa reaktorów jądrowych. Prace nad dyrektywą rozpoczęły się po awarii w Fukushimie.

- Bezpieczeństwo jądrowe jest najważniejszą kwestią dla wszystkich Europejczyków i dlatego musimy dołożyć wszelkich starań, by zapewnić, że najwyższe standardy w tym zakresie są przestrzegane w każdej poszczególnej elektrowni jądrowej na terenie całej Unii Europejskiej - oświadczył unijny komisarz ds. energii Guenther Oettinger. Jak dodał, nowa dyrektywa zapewni stałe postępy w zakresie bezpieczeństwa infrastruktury jądrowej w Unii Europejskiej.

W środę kraje członkowskie osiągnęły polityczne porozumienie dotyczące propozycji KE w sprawie nowelizacji dyrektywy o bezpieczeństwie jądrowym. Konieczne jest jeszcze formalne jej przyjęcie przez Radę UE. Kraje będą następnie miały trzy lata na wdrożenie jej do swych systemów prawnych.

Znowelizowana dyrektywa przewiduje, że co najmniej raz na sześć lat będzie przeprowadzana wzajemna ocena bezpieczeństwa reaktorów przez kraje UE. Pierwsze takie badanie miałoby się odbyć już w 2017 roku. Ponadto przynajmniej raz na dziesięć lat kraje członkowskie przeprowadzą samoocenę krajowych ram bezpieczeństwa.

Zmieniona dyrektywa zakłada też wzmocnienie roli oraz niezależności narodowych regulatorów. Nowe przepisy przewidują też, że krajowe urzędy dozoru jądrowego i operatorzy elektrowni będą mieli obowiązek opracowania strategii komunikacyjnej, w której zapisane zostaną zasady informowania społeczeństwa w razie awarii. Przewiduje ona ponadto, że opinia publiczna będzie mieć okazję uczestniczenia w procesie podejmowania decyzji dotyczących instalacji jądrowych w danym kraju (jak budowa elektrowni jądrowej) "zgodnie z ramami krajowymi, biorąc pod uwagę różne krajowe systemy".

KE podkreśla, że znowelizowana dyrektywa wzmocni przejrzystość w zakresie bezpieczeństwa jądrowego oraz zapewni zgodność europejskich przepisów bezpieczeństwa jądrowego z najnowszymi standardami międzynarodowymi.

Rada UE w środowym komunikacie podkreśliła z kolei, że dyrektywa ma na celu ograniczenie skutków potencjalnej awarii jądrowej, jak również zapewnienie bezpieczeństwa elektrowni jądrowych, począwszy od wyboru miejsca ich budowy, poprzez projektowanie, budowę, rozruch aż do eksploatacji i likwidacji. Przypomniała, że w dyrektywie znalazło się zalecenie dla władz krajowych, by ściśle ze sobą współpracowały, ponieważ konsekwencje wypadku jądrowego mogą wykraczać poza granice krajowe.

Prace nad zmianą dyrektywy rozpoczęły się po awarii w japońskiej elektrowni Fukushima z marca 2011 roku, która nastąpiła po trzęsieniu ziemi i towarzyszącym mu tsunami. Wypadek ten uwidocznił konieczność podjęcia działań na rzecz zminimalizowania ryzyka podobnych wypadków w przyszłości.

Po wydarzeniach w Japonii, w 2012 roku na terenie UE zostały przeprowadzone tzw. stress testy dotyczące bezpieczeństwa elektrowni jądrowych. Pokazały one - zaznaczyła Rada UE - że do metod i praktyk stosowanych w elektrowniach jądrowych w poszczególnych krajach członkowskich UE można wprowadzić szereg ulepszeń.

W tzw. stress testach badane były środki bezpieczeństwa w sytuacji poważnych wypadków, takich jak klęski żywiołowe, awarie i wypadki lotnicze - m.in. odporność systemów chłodzenia reaktorów, monitoring aktywności sejsmicznej czy plany awaryjne.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Tego systemu nie wywrócimy. Dr. Stanisław Tokarski o unijnej polityce klimatycznej

Nie będzie rewolucji w unijnej polityce klimatycznej, ale możliwe są korekty, które złagodzą presję kosztową na energetykę. O przyszłości systemu handlu emisjami, roli węgla i gazu w bilansowaniu Krajowego Systemu Elektroenergetycznego oraz ryzyku luki mocowej rozmawiamy z dr. hab. inż. Stanisławem Tokarskim z Głównego Instytutu Górnictwa, który przekonuje, że Polska powinna postawić na dwa filary bezpieczeństwa – równowagę między gazem a węglem – przy jednoczesnym rozwoju OZE i energetyki jądrowej.

Silny wstrząs w kopalni Lubin. W strefie zagrożenia przebywało 20 górników

W sobotę Zakładach Górniczych Lubin (KGHM) doszło do silnego wstrząsu. Jeden z górników został przysypany w kabinie maszyny górniczej. Ratownikom udało się do niego dotrzeć po kilku godzinach.

Mocno zakołysała się ziemia – to wstrząs, czy tąpniecie? Znamy odpowiedź

W latach 2021-2025 w polskim górnictwie podziemnym miało miejsce 16 tąpnięć wskutek zaistnienia wstrząsów górotworu. W ich wyniku doszło do 19 wypadków śmiertelnych.

Paulina Hennig-Kloska: Energia z morskich wiatraków obniży średnią cenę prądu w Polsce

Energia elektryczna produkowana przez morskie farmy wiatrowe będzie stabilizować średnią krajową cenę energii na niższym niż dotychczas poziomie - oceniła ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.