Uczestnicy seminarium w WUG przyjrzeli się awarii w „Bielszowicach”

Kierownicy działów energomechanicznych podziemnych zakładów górniczych wzięli udział w seminarium w Wyższym Urzędzie Górniczym. Było poświecone awarii górniczego wyciągu szybowego w kopalni „Bielszowice” w Rudzie Śląskiej.

Przypomnijmy, że do awarii doszło 10 sierpnia ubiegłego roku, podczas prowadzonej od kilkunastu godzin wcześniej, wymiany czterech lin nośnych wyciągu szybowego. Dwie z nich wymknęły się z uchwytów i z wysokości prawie 1000 m spadły do rząpia, uszkadzając elementy szybowej infrastruktury. W następstwie awarii, na szczęście, nie ucierpieli ludzie, niemniej dopiero sprowadzenie specjalnego wyciągu ratowniczego pozwoliło uwolnić dwójkę pracowników obsługi szybu, przez pięć godzin uwięzionych w klatce na głębokości 320 m.

Wypadek poważnie zaciążył natomiast na produkcji kopalni. Przez prawie pięć miesięcy jej wydobycie zostało ograniczone prawie o połowę.

Raport specjalnej komisji, powołanej przez prezesa WUG wykazał zastosowanie w ,,Bielszowicach\" wadliwej technologii robót szybowych, a też potrzebę zmiany niektórych przepisów, regulujących zasady prowadzenia tego rodzaju robót.

Podczas czwartkowego seminarium omówiono przebieg prac komisji. Przedstawiono analizę technologii wymiany lin nośnych z uwzględnieniem technologii zastosowanej w kopalni \"Bielszowice\" oraz ocenę techniczną zestawu remontowego do robót szybowych zastosowanego do wymiany lin nośnych górniczego wyciągu szybowego.



MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.