Trzeba modernizować bloki 200 MW, by dotrwać do atomu

1650005994 blok910 jaworzno tauron 1

fot: Tauron

Pracując z pełną mocą blok w Jaworznie może wytwarzać około 6,5 TWh energii elektrycznej rocznie, zużywając nawet 2,5 mln t węgla

fot: Tauron

Bloki 200 MW, produkujące od lat prąd z węgla, prawdopodobnie dostaną drugie życie. Dopóki nie zbudujemy energetyki jądrowej, będą ostoją bezpieczeństwa energetycznego. Takie wnioski płyną z najnowszej analizy, którą przeprowadził Marcin Dusiło, ekspert z Forum Energii.

- Polska energetyka jest w kryzysie. Przyrost nowych mocy wytwórczych jest zbyt wolny względem planowanych wyłączeń, istniejące elektrownie nie są utrzymywane w dostatecznej dyspozycyjności i nie dają gwarancji pokrycia szczytowego zapotrzebowania. Widmo luki generacyjnej może w 2030 r. wynieść nawet ponad 10 GW. Receptą na kryzys, o której bardzo dużo mówi się w ostatnich dniach, będą elektrownie jądrowe – jednak te najwcześniej mogą pojawić się po 2035 r. - podkreśla autor analizy.

Remedium na kłopoty może okazać się przedłużenie życia jednostek węglowych, tzw. bloków klasy 200 MW. Jednych z najstarszych, najdroższych w eksploatacji i najbardziej emisyjnych. Niestety nie uda się ich zastąpić nowymi blokami na gaz. Powód: rekordowe ceny tego paliwa w związku z atakiem Rosji na Ukrainę i problemy z dostępnością. Alternatywą jest dostosowanie istniejących obecnie w systemie mocy, w tym bloków klasy 200 MW, do współpracy z OZE, które powinniśmy rozwijać jeszcze intensywniej niż do tej pory.

Bloki klasy 200 MW to jednostki opalane węglem kamiennym lub brunatnym. Ich budowa rozpoczęła się w latach 60., czyli ponad 50 lat temu. Z ponad 60 bloków w eksploatacji jest obecnie 47 jednostek: 38 na węgiel kamienny i 9 na brunatny. Są własnością PGE, Enei i Tauronu, które dysponują odpowiednio 16, 15 i 10 blokami. Pozostałe należą do ZE PAK (3) i PKN Orlen (3).

- Łączna moc osiągalna w tych jednostkach wynosi 10,85 GW, co stanowi około 20 proc.  całkowitej mocy wytwórczej KSE oraz ok. 39 proc. mocy jednostek centralnie dysponowanych (JWCD), którymi dysponuje operator (PSE), bilansując system elektroenergetyczny. Generacja energii elektrycznej bloków klasy 200 MW w 2021 r. wyniosła 41,2 TWh, co odpowiada 23 proc.  łącznej krajowej produkcji. Dwusetki odpowiadają za ok. 1/3 produkcji z węgla kamiennego i 1/4 z  brunatnego – wylicza Marcin Dusiło z Forum Energii.

W 2021 r. jednostki te zużyły ponad 11 mln t węgla kamiennego i 12 mln t węgla brunatnego.

- Szacujemy, że w 2021 r. bloki klasy 200 MW wyemitowały 38,8 mln ton CO2, co stanowi 35 proc. wszystkich emisji z elektroenergetyki przy 23 proc. udziale w produkcji energii elektrycznej – dodaje.

Z 47 pracujących bloków tylko 19 przeszło gruntowną modernizację. Aż 22 bloki pracują od lat 60., 70., 80. bez znaczących modyfikacji. Pozostałe 6 jednostek, w wieku 17-24 lat. Ich sprawność to od 31 do 38 proc., czyli niewiele. Dla porównania, najnowszy blok w Kozienicach ma sprawność 44,5 proc.

- Bloki 200 MW – jako najstarsze jednostki – są stopniowo wyłączane. Tylko od 2017 r. wycofano z eksploatacji 7 jednostek. Kolejne dwa bloki są planowane do odstawienia z końcem 2022 r. W latach 2023-2024 mają być odstawione kolejne – czytamy w analizie Forum Energii.

Próbę reanimacji małych bloków węglowych podjęto już w 2017 r. w Narodowym Centrum Badań i Rozwoju, gdzie realizowany był Program Bloki 200+. Sprawdzano możliwości uelastycznienia pracy jednostek.
- W momencie uruchamiania Program Bloki 200+ miał objąć 54 bloki o mocy ponad 12 GW. Modernizacja, przy zapewnieniu odpowiednich parametrów, może mieć sens dla 23 jednostek, choć i ta liczba może być mniejsza po uwzględnieniu dodatkowych kryteriów. Finalnie Program Bloki 200+ mógłby objąć jednostki o maksymalnej mocy 3-5 GW, przy czym dokładny ich wybór powinna poprzedzić inwentaryzacja stanu technicznego wszystkich bloków klasy 200 MW -   informuje Marcin Dusiło.

Jego zdaniem obecny kryzys energetyczny pokazał, że gaz jest wyeksponowany na ryzyka – wahania jego ceny mogą blokować inwestycje. Nie jest to też paliwo neutralne dla klimatu. Bloki klasy 200 MW, pod warunkiem uelastycznienia, mogłyby współpracować z OZE, przechodząc z pracy w podstawie do podszczytowej. Dzięki temu modernizacja części bloków klasy 200 MW mogłaby zmniejszyć inwestycje w  moce gazowe.

- Przedłużanie życia bloków węglowych nie może przerodzić się w odsuwanie decyzji o odchodzeniu od węgla w przyszłości. Data „końca węgla” - rok 2035 - powinna być utrzymana, jednocześnie równolegle trzeba zapewnić szybką budowę nowych niskoemisyjnych i odnawialnych mocy wytwórczych oraz inwestycji sieciowych, ze szczególnym naciskiem na sieci dystrybucyjne oraz magazyny energii – podkreśla ekspert.

Jego zdaniem należy przygotować się na wycofanie z eksploatacji każdego bloku 200 MW, poprzez równoległe inwestycje w źródła wiatrowe i słoneczne, stabilizowane przez magazyny energii i inne bezemisyjne sterowalne źródła. Ewentualnie po 2035 r. pojawi się elektrownia jądrowa, która poprawi sytuację polskiego systemu energetycznego.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wojskowy pkp cargo

Przewoźnik pracujący dla kopalń z zyskiem netto po 6 miesiącach 117,8 mln zł

Zysk netto Grupy PKP Cargo przypadający akcjonariuszom jednostki dominującej po 6 miesiącach 2026 r. wyniósł 117,8 mln zł - podała spółka w środowym raporcie finansowym. W II kw. br. ten zysk wyniósł 163,6 mln zł.

Energetyczna przyszłość to wielomiliardowe inwestycje na terenach poprzemysłowych

W Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach zakończyła się kolejna edycja Energy Days. Było to wydarzenie poświęcone najważniejszym wyzwaniom, inwestycjom i technologiom kształtującym przyszłość sektora energii. Podczas konferencji Tauron poinformował o nowoczesnych projektach w czterech dotychczasowych lokalizacjach elektrowni konwencjonalnych. Chodzi o Jaworzno, Łagiszę, Łaziska Górne i Sierszę.

GZM: 5 października otwarcie ofert na 32 nowe pociągi

Na 5 października br. planowane jest otwarcie ofert we wspólnym przetargu Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii i samorządu woj. śląskiego na dostawę 32 pociągów - poinformował w środę przewodniczący zarządu GZM Leszek Pietraszek. Zamawiający dostali do tego zamówienia ok. 650 mln zł dotacji z UE.

Motyka: Prezydent walczy z nami kosztem polskich kierowców

Prezydent dzisiaj walczy z nami kosztem polskich kierowców - ocenił w czwartek w Poznaniu minister energii Miłosz Motyka. Polityk zaznaczył, że brak podpisu głowy państwa pod ustawą o nadzwyczajnych zyskach koncernów paliwowych oznacza wyższe ceny na stacjach benzynowych.