Trendy: ropa naftowa najtańsza od 2009 r.

fot: Andrzej Bęben/ARC

Zapasy ropy wzrosły, ceny poszły w dół

fot: Andrzej Bęben/ARC

W poniedziałek (5 stycznia) ropa WTI na giełdzie paliw w Nowym Jorku staniała do nieco ponad 51 dol. za baryłkę. W miniony piątek kosztowała 52,69 dol. za baryłkę - najmniej od kwietnia 2009 r. Od czerwca 2014 r. ropa staniała średnio o 45 proc.

To dobre wiadomości dla konsumentów i państw importerów ropy, gorsze dla jej eksporterów i branży naftowej. Analitycy nie mają bowiem wątpliwości, że ceny w okolicach 100 dol. za baryłkę długo nie zobaczymy.

"W 2015 roku średnia cena baryłki ropy Brent wyniesie 68 dolarów, w porównaniu ze 100 dolarami w 2014 roku i 109 dolarami w 2013 roku" - prognozuje U.S. Energy Information Administration.

Analitycy banku Morgan Stanley zakładają, że cena będzie rosła począwszy od II kwartału 2015 r., także w 2016 r. (w ujęciu średniorocznym sięgając 88 USD) oraz w 2017 r. (średnio 100 dol .). W 2018 r. trend cenowy znów się odwróci, a średnia cena baryłki ropy Brent spadnie do 92 USD.

Tania ropa - jak twierdzą - pobudzi globalny wzrost i zmniejsza inflację, na czym najbardziej skorzystają importerzy: Japonia, kraje Azji Południowo-Wschodniej (Tajlandia, Korea, Taiwan), Turcja i eurostrefa. Stratne będą kraje Ameryki Łacińskiej i rynki wschodzące uzależnione od eksportu paliw, czyli przede wszystkim Rosja, Kolumbia, Brazylia, Meksyk, Nigeria.

Według Morgana Stanleya, globalny PKB może być wyższy o 0,2-0,3 proc. w stosunku do zakładanego 3,5 proc., skalkulowanego przy założeniu, iż średnia cena baryłki ropy Brent w 2015 r. wyniesie 88 USD.

Analitycy wskazują na kilka przyczyn tak dużej przeceny surowca od połowy roku. Po pierwsze spowolnienie gospodarek europejskich i chińskiej, po drugie, nadpodaż surowca związana z łupkową rewolucją w USA, na którą dodatkowo nałożyła się listopadowa decyzja OPEC, które dostarcza na światowy rynek jedną trzecią produkcji, o jej utrzymaniu na poziomie 30 milionów baryłek dziennie.

Część ekspertów zwraca też uwagę na działania czynników finansowych.

- Ropa przez ostatnie kilka lat była jedną z kilkunastu baniek spekulacyjnych, które zostały wykreowane przez programy QE (ang. quantitative easing, luzowanie ilościwe, czyli zwiększenie podaży pieniądza - PAP). Jej cena nie miała nic wspólnego z fundamentami. Nie ma bowiem na świecie takiej ropy, która kosztowałaby 110 dol. za baryłkę, chyba żeby ją wiercić złotymi wiertłami. Dziś cena równowagi ropy wynosi ok. 40 dol. za baryłkę i ku temu to szybko zmierza - powiedział PAP niezależny analityk rynku paliw Andrzej Szczęśniak.

Jako dowód na działania spekulacyjne inwestorów finansowych przytacza dane nowojorskiej giełdy paliw.

- Na jeden obrót fizyczny, tzw. wet oil (mokrej ropy) jest 2 do 2,5 tys. operacji sprzedaży paper oil, czyli ropy papierowej. O cenie decydowały więc instrumenty finansowe. Teraz mamy do czynienia z ucieczką z rynku, stąd tak wysokie spadki - twierdzi Szczęśniak.

Podobnego zdania jest ekspert w dziedzinie energetyki Tomasz Chmal z kancelarii White and Case.

- Wydaje się, że w ostatnich latach na rynku ropy mieliśmy do czynienia z bańką spekulacyjną. Teraz ona pęka. Bańka ta wywindowała ceny do niebotycznych rozmiarów, jej szczyt przypadł na 2008 r., potem były spadki i korekty, ale średnia cena baryłki utrzymywała się na poziomie powyżej 80 dol. Tymczasem 10 lat temu, średnia cena baryłki wynosiła ok. 34 dol., a wcześniej było jeszcze taniej. Oznacza to, że w ciągu ostatnich 10 lat mieliśmy trzykrotny wzrost cen. To spowodowało wzrost inwestycji i produkcji, podjęto próby eksplorowania bardzo trudnych obszarów jak Arktyka. Nie można wykluczyć, że teraz będziemy mieli do czynienia z odwrotem z tego rynku - powiedział PAP Chmal.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Sztygar nie miał czasu

Wcale nie twierdzę, że wszyscy wokół łamią nagminnie przepisy BHP, bo wielu jest takich, co je przestrzegają, nawet do przesady. Znałem kiedyś pewnego sztygara, który we wszystkim widział zagrożenie dla siebie i załogi. Pewnego dnia się przeliczył, bo zapomniał o jednym. Mianowicie, że robotę trzeba koordynować. 

Zielona Pracownia pod Chmurką w Skrzydlowie otwarta. Nowa eko-inwestycja w gminie Kłomnice

Szkoła Podstawowa w Skrzydlowie zyskała nowoczesną, ekologiczną przestrzeń do nauki na świeżym powietrzu. 15 maja oficjalnie otwarto tam „Zieloną Pracownię pod Chmurką”, która ma pomóc w praktycznym poznawaniu przyrody. Inwestycja warta ponad 177 tys. zł została zrealizowana przy wsparciu WFOŚiGW w Katowicach

Polskie kopalnie zachwycają świat, podczas gdy inne zniknęły. Eksperci: to dziedzictwo nie przetrwa samo

Przez cztery dni Wieliczka i Tarnowskie Góry były miejscem spotkań ekspertów, muzealników, naukowców i przedstawicieli ośrodków górniczych z ponad dwudziestu krajów świata. Tegoroczna konferencja odbywała się pod hasłem „Dziedzictwo górnicze w szybko zmieniającym się świecie”.

Nie żyje Piotr Pyzik, były wiceminister od górnictwa

W wieku 69 lat zmarł Piotr Pyzik, były poseł PiS i były wiceminister aktywów państwowych odpowiedzialny za górnictwo.