Transport: metro nie odblokuje zakorkowanej stolicy

fot: Andrzej Bęben/ARC

Warszawskie metro okazało się bardzo kosztownym pomysłem na usprawnienie transportu publicznego

fot: Andrzej Bęben/ARC

Warszawa należy do najbardziej zakorkowanych miast w Europie i rozbudowa metra tego nie zmieni - ocenia dr Łukasz Zaborowski, ekspert Instytutu Sobieskiego. Jego zdaniem polityka komunikacyjna w stolicy jest niespójna, ponieważ wraz z inwestycjami w transport publiczny miasto poprawia infrastrukturę dla samochodów osobowych, których jeździ przez to coraz więcej.

Pierwsza oddana właśnie do użytku część II nitki warszawskiego metra kosztowała ok. 4,4 mld zł. Na zaplanowane inwestycje drogowe w Warszawie, w 2015 roku miasto chce wydać 150 mln zł. To można uznać za pewną niekonsekwencję, bowiem miasto rozbudowuje transport publiczny, a jednocześnie zachęca kierowców do korzystania z transportu indywidualnego.

- Są prowadzone inwestycje w transport publiczny, ale wprowadza się także nowe trasy dla transportu indywidualnego prowadzące do centrów miast -zauważa dr Łukasz Zaborowski, ekspert w dziedzinach miasto i transport Instytutu Sobieskiego. - W związku z tym zwiększają się korki, przestrzeń miejska staje się coraz mniej przyjazna, a użytkownik systemu transportu publicznego, niestety, nie tylko ocenia samą wydajność systemu transportu, lecz także to, jak on się czuje w przestrzeni miejskiej jako pieszy.

Ekspert Instytutu Sobieskiego, który jest też propagatorem ruchu rowerowego, ocenia, że miasto powinno wybrać, na jaki transport stawia.

- Człowiek, który używa transportu publicznego, zawsze jest również użytkownikiem przestrzeni jako pieszy - uważa dr Łukasz Zaborowski. - Dlatego, jeżeli nie będziemy jednocześnie z rozwojem transportu publicznego prowadzić polityki odzyskiwania przestrzeni miejskiej dla człowieka, czyli pozbywania się tego nadmiaru funkcji transportowej, mam tu na myśli oczywiście transport indywidualny, to polityka samego rozwoju transportu publicznego nie będzie do końca skuteczna.

Warszawskie metro okazało się jednak bardzo kosztownym pomysłem na usprawnienie transportu publicznego. Tańsze mogłyby się okazać np. ekspresowe linie tramwajowe lub metro, ale budowane według bardziej przemyślanego projektu.

- Koszmarny błąd, jaki został popełniony w Warszawie, wskutek którego metro było budowane tak długo, to było przede wszystkim to, że cała ta I linia metra została wybudowana pod ziemią, co było po prostu zupełnie nieuzasadnione - twierdzi ekspert w dziedzinach miasto i transport Instytutu Sobieskiego. - Zważywszy, że ten południowy przebieg linii metra, czyli okolice jeszcze na południe od Ursynowa, Kabaty, było budowane po prostu w polu, bo wtedy nie było tam nawet zabudowy. Spokojnie można było poprowadzić tę linię naziemnie lub w niekrytym wykopie.

Mimo wszystko zbudowanie obecnych dwóch linii metra w Warszawie powinno przynieść korzystne zmiany w mieście. Z pewnością zwiększy to wykorzystanie transportu publicznego przez mieszkańców.

- Może zaryzykuje taką tezę, że uruchomienie metra w Warszawie, zwłaszcza tej II linii, przyniesie efekt wizerunkowy - podkreśla dr Zaborowski. - I tu chodzi nie tylko o wizerunek miasta, lecz także w ogóle o wizerunek transportu publicznego. Okazuje się, że wprowadzenie nowocześniejszego środka transportu, postrzeganego lepiej niż dotychczasowe środki transportu w systemie, wpływa w ogóle na wzrost zainteresowania całym transportem publicznym. To na pewno da bardzo silny efekt przy każdej nowej inwestycji w metro czy szybki tramwaj.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kolejny wiadukt w Katowicach do remontu. Miasto ogłosiło przetarg

Samorządowa spółka Katowickie Inwestycje zamawia remont wiaduktu drogowo-tramwajowego w ciągu ul. 1 Maja nad Aleją Murckowską, czyli drogą krajową nr 86. Miejski remont ma być skoordynowany z inwestycją PKP Polskich Linii Kolejowych dot. równoległego wiaduktu kolejowego nad DK86.

20 nowych tramwajów do końca sierpnia na śląskich torach

Tramwaje Śląskie dostały 136 mln złotych z KPO. Pozwoli to na zakup 20 nowoczesnych wagonów. 

Niebezpieczne manewry na S1. Co skłania kierowców do zawracania przed tunelami?

Obejście Węgierskiej Górki na drodze ekspresowej S1 to jedna z najbardziej malowniczych tras w Polsce. Są tam imponujące estakady, mosty i tunele. I właśnie przed tunelami na tej trasie część kierowców „głupieje” – zawraca i jedzie pod prąd. Dlaczego tak się zachowują? - Znamy prawdopodobną przyczynę – informują w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

20. Marsz Autonomii z poparciem dla języka śląskiego

W sobotę, 11 lipca, jubileuszowy Marsz Autonomii przejdzie ulicami Katowic.