Tomasz Rogala: Obecnie przedsiębiorcy OZE wcale nie oferują energii po niższej cenie; przeciwnie - korzystają na wojnie i generują nadzwyczajne zyski

fot: Krystian Krawczyk

Średni koszt produkcji 1 megawatogodziny energii z elektrowni wiatrowych to ok. 180 zł, zaś giełdowa cena tej samej energii na rynku niemieckim to ok. 1600 zł

fot: Krystian Krawczyk

- Zwiększenie produkcji w elektrowniach węglowych i związany z tym wzrost europejskiej podaży energii może efektywnie obniżyć jej cenę - ocenia prezes Polskiej Grupy Górniczej Tomasz Rogala. Jego zdaniem na kryzysie energetycznym korzystają obecnie głównie wytwórcy energii ze źródeł odnawialnych.

Obecnie przedsiębiorcy OZE wcale nie oferują energii po niższej cenie; przeciwnie - korzystają na wojnie i generują nadzwyczajne zyski - powiedział w poniedziałek PAP prezes. Przypomniał, iż rozwój OZE w Europie był i jest wspierany z publicznych środków.

- Z drugiej strony takie paliwa jak węgiel, choćby przez wysokość opłat za emisję CO2, były eliminowane z miksu energetycznego na rzecz gazu ziemnego, głównie z Rosji - powiedział szef największej w UE węglowej spółki, wskazując, iż europejska polityka wobec węgla w minionych latach była pochodną unijnej polityki klimatyczno-energetycznej.

Rogala przytoczył branżowe raporty, zgodnie z którymi średni koszt produkcji 1 megawatogodziny energii z elektrowni wiatrowych to ok. 180 zł, zaś giełdowa cena tej samej energii na rynku niemieckim to ok. 1600 zł. Okazuje się, że marża producentów energii z OZE siedmiokrotnie przewyższa koszt jej produkcji - wyliczał prezes PGG.

Jego zdaniem przedsiębiorcy produkujący energię z OZE korzystają z rosnących cen gazu i podnoszą do maksymalnych poziomów ceny energii odnawialnej, nie widać natomiast żadnych działań, które osłaniałyby odbiorców przed maksymalną marżą na energię z odnawialnych źródeł.

Paradoksalnie to właśnie węgiel, importowany obecnie do Europy w dużych ilościach, ma tak naprawdę nie tylko zapewnić dostawy energii, ale również obniżyć jej cenę. Zwiększenie produkcji w elektrowniach węglowych, a zatem wzrost podaży energii, może tę cenę efektywnie obniżyć - powiedział Tomasz Rogala.

Kraje, które mają własny węgiel kamienny czy brunatny - podkreślił prezes - mogą dziś zaproponować energię znacznie taniej. Europa powinna w sprawiedliwy sposób traktować zarówno wytwórców energii elektrycznej z OZE, jak i ze stałych paliw kopalnych, unikając sytuacji, w których część wytwórców korzysta z maksymalnych zysków dzięki wysokim marżom - podsumował prezes PGG.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1755950522 pelczynska

Pełczyńska-Nałęcz: Podpisałam ostatni, dziewiąty wniosek z KPO

Minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz poinformowała w środę, że podpisała ostatni, dziewiąty wniosek o płatność z Krajowego Planu Odbudowy, a jego wartość wynosi 55 mld zł.

Celem Programu Naprawczego - odbudowa pozycji gotówkowej i konkurencyjności JSW

Głównym celem Programu Naprawczego Jastrzębskiej Spółki Węglowej na lata 2026-35 w horyzoncie krótkoterminowym jest odbudowa pozycji gotówkowej i konkurencyjności spółki - zaakcentował w środę wiceprezes JSW ds. rozwoju Tomasz Gawlik. - Celem długoterminowym jest uzyskanie rentowności i konkurencyjności, która pozwoli nam stabilnie funkcjonować w koniunkturalnym otoczeniu, ale też pozwoli być stabilnym pracodawcą, zapewniając miejsca pracy i umożliwiając rozwój naszym pracownikom - dodał wiceprezes.

Za dalszy wzrost inflacji we wrześniu odpowiadają przede wszystkim ceny paliw

Za dalszy wzrost inflacji we wrześniu odpowiadają przede wszystkim ceny paliw - zauważyli w komentarzu do środowych danych GUS ekonomiści banku ING. Ich zdaniem perspektywy inflacyjne pogarszają się. W środę Główny Urząd Statystyczny podał w szybkim szacunku, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych we wrześniu 2026 r. wzrosły rdr o 4,0 proc., wobec 3,4 proc. w sierpniu, a w porównaniu z ub. miesiącem wzrosły o 0,7 proc.

Na koniec roku liczba pracowników JSW spadnie poniżej 16 tysięcy

Na koniec 2026 r. liczba pracowników Jastrzębskiej Spółki Węglowej spadnie poniżej 16 tys. - potwierdziły w środę władze spółki. Jeszcze na koniec ubiegłego roku w JSW pracowało blisko 20,5 tys. osób.