Technika: w Polsce najszybszy jest Prometheus

1436957190 superkomputer prometheus agh 3

fot: AGH

Prometheus (wraz z towarzyszącą mu infrastrukturą) kosztował ok. 40 mln zł, zbudowała go firma Hewlett-Packard (według wytycznych ekspertów z Cyfronetu)

fot: AGH

Najszybszy polski superkomputerem jest Prometheus - maszyna pracująca w Akademickim Centrum Komputerowym Cyfronet AGH. W pięćsetce najszybszych komputerów na świecie ten krakowski zajmuje 49. miejsce.

Listę naj, naj, naj superkomuterów sporządza się dwa razy do roku. Prometheus na niej zadebiutował, bo pracuje od 27 kwietnia 2015 r. Maszynie co prawda daleko do liderów listy, tym nie mniej również daleko w polu zostawiła krajową konkurencję. Z mocą obliczeniową wynoszącą ok. 1,7 biliardów operacji na sekundę (1,7 PFLOPS - 1 PFLOPS to biliard operacji na sekundę - 10 do potęgi 15. operacji na sekundę) Prometheus wyprzedził:
• komputer TASK z Politechniki Gdańskiej (128. pozycja na liście);
• WCSS z Politechniki Wrocławskiej (137);
• NCBJ, Świerk (157);
• Zeusa z ACK Cyfronet AGH (270); a na miejscach. i 418. - odpowiednio komputery
• Cent (379) i ICM (418) z Uniwersytetu Warszawskiego.

Gdy w kwietniu dokonywano uruchamiano superkompa, rektor AGH prof. Tadeusz Słomka powiedział:

- Prometheus u progu XXI wieku wprowadza polską naukę w nową epokę. Wierzymy, że ogromne moce obliczeniowe będą wspaniale służyć naukowcom z całej Polski do wykonywania najbardziej wymagających i czasochłonnych zadań obliczeniowych oraz zainspirują ich do odważnego przekraczania dotychczasowych granic, przyczyniając się do wielu spektakularnych odkryć w różnych dziedzinach naukowych. To wielki prestiż dla Akademii Górniczo-Hutniczej.

Dla zobrazowania szybkości pracy Prometheusa można powiedzieć, że w celu dorównania jego możliwościom, należałoby wykorzystać ponad 40 000 najwyższej klasy komputerów PC w najmocniejszej konfiguracji, połączonych superszybką siecią i zarządzanych bardzo wyrafinowanym oprogramowaniem.

Prometheus (wraz z towarzyszącą mu infrastrukturą) kosztował ok. 40 mln zł. Zbudowała go firma Hewlett-Packard (według wytycznych ekspertów z Cyfronetu).

Najszybszym superkomputerem na świecie jest nadal chiński Tianhe-2 (Milky-Way-2), którego teoretyczna moc obliczeniowa przekracza 54,9 Pflops. Na liście TOP 500 wyraźnie dominują superkomputery z USA (233 jednostki, 46 proc.). Na kolejnych miejscach znajdują się Japonia (39 jednostek, 8 proc.), Chiny (37 jednostek, 7 proc.), Niemcy (37 jednostek, proc.) i Wielka Brytania (31 jednostek, proc.). Polska (7 jednostek, 1 proc.) znajduje się na 9. miejscu w rankingu krajów.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zielona Pracownia pod Chmurką w Skrzydlowie otwarta. Nowa eko-inwestycja w gminie Kłomnice

Szkoła Podstawowa w Skrzydlowie zyskała nowoczesną, ekologiczną przestrzeń do nauki na świeżym powietrzu. 15 maja oficjalnie otwarto tam „Zieloną Pracownię pod Chmurką”, która ma pomóc w praktycznym poznawaniu przyrody. Inwestycja warta ponad 177 tys. zł została zrealizowana przy wsparciu WFOŚiGW w Katowicach

Polskie kopalnie zachwycają świat, podczas gdy inne zniknęły. Eksperci: to dziedzictwo nie przetrwa samo

Przez cztery dni Wieliczka i Tarnowskie Góry były miejscem spotkań ekspertów, muzealników, naukowców i przedstawicieli ośrodków górniczych z ponad dwudziestu krajów świata. Tegoroczna konferencja odbywała się pod hasłem „Dziedzictwo górnicze w szybko zmieniającym się świecie”.

Nie żyje Piotr Pyzik, były wiceminister od górnictwa

W wieku 69 lat zmarł Piotr Pyzik, były poseł PiS i były wiceminister aktywów państwowych odpowiedzialny za górnictwo.

Korski: Chcę wierzyć, że JSW stanie na nogi, bo to problem tysięcy ludzi i ich rodzin

Jastrzębska Spółka Węglowa ma nowy zarząd, prezesem został, a właściwie pozostał, Bogusław Oleksy. Od wielu lat związany z energetyką węglową i węglowym górnictwem. Zastanawia mnie tylko, dlaczego procedura wyboru prezesa trwała tak długo? Dla pogrążonej w kryzysie firmy brak lidera mocno osadzonego za sterem, czyli z poparciem i zaufaniem, to problem niebagatelny w oczach biznesowych partnerów. Stary/nowy prezes miał odwagę podjąć się kierowania taką firmą i w takim czasie i ma, moim zdaniem, odpowiednie kwalifikacje. W świetle tego przeciągająca się procedura wyboru wskazywała na ograniczone zaufanie do kandydata. Tak to odbieram, a zwłaszcza w świetle nagłej rezygnacji przewodniczącego rady nadzorczej JSW, który podał co prawda inny powód, ale wypadło, jak wypadło.