Z notatnika sztygara Onderki: Pechowy tydzień
Ja zawsze mówię, że nieszczęścia chodzą parami. Zdarza się jednak, że te pary są nawet podwójne, albo i potrójne. Nie uwierzycie mi w to, co dziś Wam opowiem, bo w takie rzeczy trudno uwierzyć. Zaczęło się fatalnie od samego początku, czyli od poniedziałku. Najpierw jeden złamał obojczyk. Łaził tam, gdzie nie wolno i się mu dostało. We wtorek elektryk sobie